Poznając nieznane

Kiedy na dworze szaro, buro i ponuro nasze spacery znacznie się skracają. Razem z dzieciolami oddajemy się lekturze. Nelka posiada książki skupiające się przede wszystkim na obrazkach. Ważne żeby książka była dosyć odporna na żucie. Młoda widząc książkę rzuca wszystko i rusza w jej stronę. Książki uwielbia, co Mamę cieszy ogromnie! Sama znikam z książką na wiele godzin, u młodej póki co czas liczony jest w minutach :)







Trafiła do nas książka wydawnictwa Foksal "100 pierwszych słów". Słowa są posegregowane według kategorii: typu pory roku, czas do łóżka, czas na kąpiel itd. Nelka pieje do truskawek, wanny oraz kaczuchy. Zazwyczaj zaczynamy i kończymy oglądanie naszej książeczki na tych stronach :)



Książeczkę można dostać tu


Tymczasem Gabin zaczytuje się od niedawna. Wcześniej to ja co chwilę próbowałam w nim zaszczepić miłość do książeczek, jednak młody na ich punkcie nie oszalał. Lektura była obecna tylko wieczorem do poduszki, w ciągu dnia zdecydowanie przegrywała z szybkimi samochodami, pociągami lub ciastoliną. Od kilku tygodni zauważyłam, że siada na łóżku otacza się książkami i "czyta".
 Gabryś to typ Zosi-Samosi, więc najchętniej wszystko by robił sam. Nie ważne, że czytać nie potrafi wychodzi z zasady, że sam sobie bajeczkę opowie.
 Królują u nas powyższe tematy, jednak dziś skupiam się na książeczce, którą ostatnio znalazłam w Empik-owym outlecie za całe 9 złotych. Idealna dla małych ciekawskich istot.



Pełno w niej zakładeczek, podwójnych stron, przesuwanych elementów. Pamiętam tzw. książki ruchowe z czasów mojego dzieciństwa, zawsze sprawiały mi ogromą frajdę. Gabin również jest ciekawy nieznanego, otwiera powolutku torbę lekarską i pyta się czy nasz Pan doktor też taką ma? Książeczkę dopiero poznajemy, sporo jej elementów jest obecnie średnio zrozumiałych dla 3 latka. A może się mylę? Jedząc posiłek, usłyszałam do młodego, że teraz jedzonko trafi do żołądka...a więc chłonie wiedzę :)






Poniżej obraz ostatnio często u nas spotykany, czyli nalot zarazków i ulubiony element Gabinowskiego - torba ze stetoskopem:





Seria Bawidoc składa się z kilku książeczek, ja na pewno będę na nie polować :) Zestaw z ciałem możecie zakupić tu.

Udostępnij:

Komentarze

20 komentarze:

  1. Strasznie to fajne, jak dzieci od małego książki lubią. Nam, ku mojej radości, udało się czytanie/oglądanie książeczek wprowadzić na stałe jako jedną z zabaw, co niestety u wielu rodzin standardem wcale nie jest. A to takie fajne wspólne spędzanie czasu z dziećkiem + nauka przez zabawę. Bezcenne połączenie.

    Strasznie fajna ta książeczka Bawidoc. Muszę zapolować! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wszystkie dzieci książki uwielbiają:)Jednak moim zdaniem nie należy się zarażać tylko próbować, pokazywać i zarażać miłością do druku:)

      Usuń
  2. Spodobały mi się Wasze książki!:) Wpiszę je na xmas list ;)

    Linka tez chce samodzielnie "czytać" książki, i o ile te w twardszej oprawie daję jej bez obawy, tak te zwykłe okazało się, że lepiej jak ogląda razem ze mną, ponieważ ma problem ze zbyt zamaszystym przerywaniem to znaczy przewracaniem stron :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. te miękkie u nas na wyższej półce bo Nelka ma w zwyczaju ich zjadanie:P

      Usuń
  3. Mnie też zaciekawila ostatnia z proponowanych przez ciebie pozycji :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajna! Sama bym z chęcią już teraz tą ostatnią kupiła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak najdziesz to bierz, bo strasznie ciężko je dostać:)Poczekają na półce:)

      Usuń
  5. Fajne książeczki, a widać że Mała zaciekawiona bardzo :)

    http://rodzice-plus-dziecko.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Adamski też lubi sam 'czytać' ;)
    Książeczka z otwieraną książką lekarską pewnie by mu się spodobała.

    OdpowiedzUsuń
  7. Super jest ta książeczka "Ciało", muszę na taką zapolować, bo ten temat u nas jest ostatnio na topie. Mój Staś (prawie 3 lata) też ostatnio "czyta" sobie sam. Uwielbiam ten widok, jak targa książki na kanapę, siada i recytuje wierszyki, albo opowiada sobie bajki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widok jest bezcenny, ja się łapię na tym iż zakradam się i po cichaczu obserwuje mojego małego czytelnika:)

      Usuń
  8. Świetne te książeczki, ta z ciałem super! U nas tez jest miłość do książeczek:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja się strasznie cieszę, że Nelka aż piszczy do książek:)

      Ps. Wszystkie Alicje książki uwielbiają:)

      Usuń
  9. O tak :) Bawidoc są świetne!!! A jaką Nelka ma tunikę! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tunika w kolorach jesieni, dziewczyna lubi się polansować:P

      Usuń
  10. Nelki outfit <3 aaaajjj, sama taki bym chciała :)
    z Bawidoc mamy Cyrk i Zmysły - bardzo fajne są ich książki :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My będziemy szukać:))
      Ps. Uwielbiam ją w takich kolorach:)

      Usuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)