Czytamy Erica Carle'a

Gabryś całkiem niedawno pokochał książeczki, choć czytałam mu odkąd był w brzuszku :) Chyba za dużo, bo zdecydowanie wielkiego zachwytu w nim nie wzbudziły. Bolał mnie temat, jedyne które się podobały to te z autami, najlepiej wydające dźwięki... hmmm nic na siłę. Czekałam cierpliwie, kiedy nastąpi chwila na książkowelove.

Cierpliwość popłaca i w ten oto sposób zapełniam naszą biblioteczkę odkrywając coraz to nowsze pozycje. Książeczek będzie u nas sporo, jak już dzieciol się zainteresował to Mama dostarczy mu lektury! Książki to jeden z tych zakupów gdzie nie znam słowa budżet.

Ostatnio na tapecie jest kilka pozycji. Gabryń czyta "Czy chcesz być moim przyjacielem?", a Nela "Bardzo głodną gąsienicę". Obydwie książeczki stworzył Eric Carle.




Bardzo głodna gąsięcia świeci triumfy na wielu blogach, więc powtarzać się nie będziemy :) Dziś o zachwycie Gabrynia nad mała uroczą myszką, która tak bardzo chce mieć przyjaciela.

Mała kartonowa na pierwszy rzut oka uderza innością graficzną. Spodobała mi się i dlatego wrzuciłam ją do wirtualnego koszyka :) Gabryś podzielił mój zachwyt i bardzo przejął się losem małej myszki. Z przejęciem słucha i za każdym razem kiedy zwierzęta nie chcą zostać przyjacielem szarej istoty młody ze smutkiem w oczach spogląda na obrazek.




Ilustracje są przepiękne. A po drodze spotykamy rudego lisa, groźnego lwa, pięknego pawia, fokę i całe mnóstwo innych zwierząt. Kartka za kartką zastanawiamy się cóż znaczy ten zielony pasek na dole. Wreszcie kiedy myszka poznaje nowego właściciela nastaje chwila grozy...



Zielony miał chrapkę, ale spokojnie na końcu happy end :)


"Czy chcesz zostać moim przyjacielem?" to piękna pozycja opowiadająca o przyjaźni, która ratuje z opresji. Dzieci wrażliwe pewnie będą początkowo lekko zniechęcone odrzucaniem propozycji przyjaźni kolejnych zwierząt, ale warto posłuchać do końca. Gabryś ją bardzo polubił! Więc polecamy!

A jeżeli zdecydujecie się na lekturę gąsienicy zaopatrzcie się w przekąski :) Nasze muffiny dyniowe zniknęły przy niej szybciutko z talerza.

Udostępnij:

Komentarze

6 komentarze:

  1. ostatnio na kilku blogach widziałam tę książkę.
    aż taka fascynująca?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się bardzo podoba, Gabin każe ją sobie czytać non-stop:) Oprócz niej mamy jeszcze na topie 4 inne książeczki, ale o nich niebawem:)

      Usuń
  2. Gąsiennice mamy i czytamy....tej o przyjaciołach kupić musimy:) A ja polecam jeszcze "Pajaczka" nasza trochę uszkodzona bo Franuś się w nią wgryzł ale na szczęście treści nie uszkodził.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niebawem robię kolejny napad na księgarnię:) Pajęczaki dopisuję do listy:)

      Usuń
  3. Podpisujemy się pod tymi książeczkami, najpierw Adi je polubił, a teraz Nadia :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)