Małe tęskonty

Kiedy na teście zobaczyłam dwie kreski w środku poczułam falę radości - udało się! 11.11.2009 to dzień, w którym nasz świat rozpoczął etap "szybka jazda bez trzymanki" :) Chyba nie było większych zaskoczeń. Za wyjątkiem tego, że naprawdę rośnie mała istotka. Nasze Dziecko! Brzuch rósł, my szykowaliśmy wszystko na jego przyjście i powoli żegnaliśmy się z naszym dotychczasowym światem...



W poniedziałek miną dokładnie 4 lata od czasu, kiedy dowiedzieliśmy się że teraz my dzieli się przez 3. Przez ten okres wydarzyło się tyle, że nie jestem w stanie tego ubrać w słowa. Była masa wzlotów, trochę upadków, a co najważniejsze dołączyła do nas nasza Córka. Patrzę na moje śpiące Dzieci i rozpiera mnie duma. Duma, że ich mam, duma z nich jacy są wspaniali i duma z nas rodziców, że dajemy radę i spajamy naszą czwórkę w całość. Jednak one czają się gdzieś we mnie... moje małe tęsknoty.

Tęsknoty za czasami we dwoje.Tęsknię za czasami nieprzespanych nocy, kiedy obydwoje tonęliśmy w głębinach swoich oczu. Czasami, kiedy chodziłam do pracy i czułam, że dzięki mojej osobie udało się! Czasami, kiedy cała noc spędzałam z moją M.szalejąc po parkiecie, a patrząc na zegarek i widząc 10 rano mówiłam: "co tak wcześnie mnie budzisz". Czasami, kiedy obiady jadaliśmy w uroczych knajpkach, a zakupy nie kończyły się na dziale dziecięcym. Czasami, kiedy wracaliśmy do domu i nie robiliśmy nic. Czasami, kiedy mogłam przeczytać jedną książkę w ciągu jednego dnia. Czasami, kiedy wychodząc z nim myślałam tylko o obecnej chwili. Czasami, kiedy oprócz nas nie liczył się nikt, a ja byłam jego i tylko jego!

Pomimo tych małych tęsknot wiem, że z nimi nasz świat jest dużo bardziej kolorowy, pełny miłości i spełniony. Wiem, że bez nich nie byłoby siły napędowej! Wiem, że są naszym sensem, naszą największą miłością i spełnieniem marzeń. Przy nich poznałam znaczenie bezgranicznej miłości i oddania. A całus od Dziecioli jest najsłodszy na świecie. To ja jednak czekam kiedy znowu pośpimy do 10 i wtuleni w siebie przegadamy całą noc :)

Udostępnij:

Komentarze

10 komentarze:

  1. Alu, pewnie jak już będziemy mogły pospać do 10 i wyskoczyć tylko z mężami będziemy tęsknić za tymi chwilami, gdy nasze dzieci były małe i potrzebowały nas na każdym kroku :)
    Uroki macierzyństwa! Za nic byłych nie zamieniła ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zamieniać nie chcę, ale tęsknić tęsknię:) Taka dwoistość mej natury:)

      Usuń
  2. Pamiętam te chwile jak zrobiłam test i jak cieszyłam się ciążą - jaka ja wtedy byłam słodko nieświadoma :D gdybym tylko wtedy wiedziała, co mnie czeka hihi :D

    OdpowiedzUsuń
  3. A wiesz ze mnie czesto takie tęsknoty dopadają???ale swoich dzieci za nic w świecie bym nie oddała nikomu....no chyba że na dwa dni:P

    OdpowiedzUsuń
  4. To chyba całkiem normalne ;) Wiadomo, że każda z nas kocha swoje dzieci miłością nieopisaną, ale wiemy też że kiedyś było inaczej i jednak mała tęsknota jest. Pocieszam się tym, że niebawem te czasy wrócą, dzieci podrosną... I wtedy będę chciała żeby znów byli mali ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Też czekam niecierpliwie na ten moment, a potem jak już nadejdzie, to nie będę go chciała jak nic.

      Usuń
  5. Chyba każda mama tak ma.
    Ja często usypiając Alę odlatuję razem z nią ale potem budzę sie w środku nocy bo jego nie ma z boku i biegnę do pokoju wydając polecenie natychmiastowego przejścia na właściwe łóżko:)
    Kocham Alę nad życie, tyle na nią czekałam. Kocham już Manię ale też tęsknię jak ty.

    OdpowiedzUsuń
  6. napisałabym dokładnie to samo :) jest inaczej, też trochę tęsknię, ale bez nich życia już sobie nie wyobrażam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Hehe, a nam 4 latka pozytywnego testu stuknęło 09.11.2009 :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madzik przybijam wirtualną piątkę:)

      Usuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)