Najlepsze z najlepszych

Nelka jest naszym drugim Dzieckiem, więc sporo rzeczy miałam już sprawdzonych przy Gabryniu. Jednak od czasu kiedy G. był bobasem minęły całe "lata świetlne" w świecie rynku dziecięcego. Wyszło całe mnóstwo kosmetyków, zabawek, kocyków! Pojawił się słynny materiał minky, Oball to już towar na całą półkę sklepowa , a nie tylko mała piłeczka. Ale od początku...




1/2/3/4/5/6/7/8/9/10/11

Na początek zabawki, czyli to co kocham na równi z mini ubrankami :) Zabawek na rynku jest całe mnóstwo więc jak wybrać te naj? Nelka uwielbia się bujać, to już nasz codzienny rytuał kiedy zbliża się do haków wbitych w futrynę i stęka pokazując paluszkiem, że nadszedł czas na "latanie". Postawiliśmy na huśtawkę firmy Bajo i to był strzał w 10!
 Kubeczki, pudełeczka, pojemniczki - jakkolwiek je nazwać najważniejsze, że można je przekładać dowolnie. Chować do nich różne cuda, użytkować w wannie do woli. Naszym numerem 1 w tej dziedzinie są kubeczki z Ikea, oraz Tobbles.
 Oprócz powyższych mamy jeszcze całkiem sporo takich, które codziennie umilają nam czas. Jednak te działają na moją dwójkę, a nie ze wszystkimi tak bywa. Do tego działu obowiązkowo dodaję książecki, ale jest ich tyle że nie byłoby miejsca na cokolwiek innego na zdjęciu :)

Wyposażenie to zmora większości rodziców, który kocyk wybrać czy konieczna jest poduszka? A może pościel do wózka? My z własnego doświadczenia stawiamy przede wszystkim na kocyki. Powyżej jeden z naszych ulubionych firmy La milloue. Jednak Nelka ma jeszcze kilka z tego rodzaju i spokojnie mogę polecić jeszcze firmę Zazzu. Cieplutkie i bardzo przyjemne w dotyku, sama lubię się do niego przytulić :) To właśnie one otulają Nelkę podczas spacerów. Odkąd zrobiło się chłodno w domu kocyk zamieniliśmy na większą kołdrę i tu pojawia się dylemat pościelowy. Większość poszewek jest paskudna, naćkana miśkami czy serduszkami. Nie cierpię kiczu! Z drugiej strony cena tych ładnych zwala z nóg. Jednak jest wyjście - komplety z Ikea. Mamy kilka i każdy cieszy oko. Pierzemy, suszymy i tak na okrągło, a one spisują się rewelacyjnie :)
 Do naszych ulubionych rzeczy muszę dopisać ręczniki firmy Skip- Hop. Ich zaletami są: duży rozmiar, chłonność, desing, jakość i kapturek nawet na większą główkę.
 Jeżeli macie bobasy smoczkowe wiecie, że każdy z maluszków ma swój ulubiony kształt :) Nelka uwielbia smoki Aventu. Mamy także Bibi dreams i choć wkłada do buziaka widząc jego kumpla z Aventu od razu zmienia zatyczkę :)

Doidy cup uratował nas! Młoda nie akceptowała butli i właśnie dzięki niemu zaczęła pić cokolwiek innego poza moim mlekiem :)

Dochodzimy do ubranek. O nich nie powinnam dyskutować, ponieważ ciuszki to przede wszystkim odzwierciedlenie gustu rodzica. Jednak nie o wyglądzie. Dlaczego legginsy i attipiaski znalazły się  w naszym zestawieniu? Legginsy z H&M-u nie mają sobie równych - świetna jakość za dobrą cenę. Ostatnimi czasy pojawiają się coraz fajniejsze wzory. Młoda ma je dopasowane do nóżek, a mało rzeczy mnie tak drażni jak odstające w łydkach legginsy. Tu nie ma takiego problemu i co lepsze mam wrażenie, że rosną razem z młodą :)
 Attipas to jedna z nowszych marek na rynku. Już zdobyła nasze serca. To jedne z niewielu butów, których Nela nie próbuje po 2 sekundach zdjąć. Zakładają się szybciutko i są niezniszczalne, przynajmniej w przypadku raczkujących maluchów. Nelka dzięki nim do perfekcji opanowała sztukę szybkiego przemieszczania się, stopy mają swój prywatny hamulec na śliskich panelach :)

Na sam koniec działka kosmetyczna co tu dużo mówić marka Pat&Rub jest bezbłędna. Nie uczula, stworzona z myślą o dzieciach i ich delikatnej skórze, Baaardzo wydajne i w pełni zaakceptowane przez Dzieciole! Numerem jeden jest żel do kąpieli i balsam. W naszej kosmetyczce pojawia się także Ollian i Bephanten oraz mąką ziemniaczana, ale to tzw. paczka awaryjna i jest używana raz na jakiś czas :)

Udostępnij:

Komentarze

16 komentarze:

  1. Nam też sprawdziło się parę patentów przy- Adriankowych, ale najbardziej ubolewam nad tym, że niestety książeczki w przypadku Nadii bardziej służą do jedzenia niż do czytania...i nie mam pojęcia kiedy Jej to przejdzie, oby szybko;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u nas Gabin był średnio zainteresowany książeczkami, zmieniło się w okolicach 3 urodzin:) Nelka to mała fanka czytadeł już od początku:))

      Usuń
  2. Mamy całkiem podobny zestaw ;) Doidy cup u nas również się sprawdził choć Maks ostatnio pije z niekapka albo prosto z butli :P
    Ale czaję się na te kubeczki z Tobbles już od dawna :) Mówisz, że warto? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tobbles są rewelacyjne! Zarówno do wody, jak i na podłogę:)

      Usuń
  3. Super przydatny post:) Ja chyba pokuszę się o ten kubeczek dla Franulka:)
    PS. Chmurka z kropelkami to moja robota...wcześniej była zaczepiona do stelaża karuzelki i wisiała nad łóżeczkiem..teraz wędruje po pokoju. Obecnie wisi w oknie:P
    PS.2 Gdybyś chciała podobną da się zrobić:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę się uśmiechać , po remoncie u dziecioli:)

      Usuń
  4. Ikea i jej pościel i u Nas króluje
    :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzięki za te pościele! Akurat w niedzielę będę w Ikea! :) No i za ręczniki! Muszę kupić coś ładnego Kosmykowi :) A pat&rub świetne, również polecam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupuj , kupuj nie do zdarcia a cena cudowna:))

      Usuń
  6. Bajową huśtawkę też uwielbiamy. Poza cycem, to jeden z niewielu sposobów na uśpienie dzieciola. Jak nei zaśnie po wieczornym karmieniu, to telefon z puszczoną Katie Melua w rączkę, do drugiej ulubiony miś, zgaszone światło i huśtamy. Miło było Cię poznać. Pozdrawiam:*

    OdpowiedzUsuń
  7. Dodiy cup jest rewelacyjny! Olo używał teraz Jula też :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Właśnie ostatnio zastanawiałam się nad tym czy Franio jest już gotowy na kubek Dodiy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ha! Cztery z wymienionych przez Ciebie "sprzętów" też u nas są hitami. Pozostałe nimi nie są, tylko dlatego, że na nie nie wpadłam, gdybym je miała to na pewno byłyby hitami. :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)