Jak się spakować by nie zwariować :)

Niebawem wyjeżdżamy w góry :) Już nie mogę się doczekać, jednak sen z powiek spędza mi jedno, a mianowicie pakowanie. Czy istnieje ktoś kto wykona tą okrutną czynność za mnie? Brrr, tyle rzeczy muszę spakować, a bagażnik naszego auta dziwnym trafem nagle staje się mały! Wyjazd z dziećmi jest jednoznaczny z tym, że trzeba mieć ze sobą wszystko. Tak, tak zabieranie ze sobą połowy domu, bo jeśli coś się zdarzy?




A teraz spokojnie bierzemy głęboki oddech i tworzymy listę! Podzielę się z Wami naszymi zasadami "pakowacza urlopowego":

1. Stwórz listę, a rzeczy podziel na 3 kategorie:

- absolutnie niezbędne, jeżeli zapominamy o ukochanej zabawce dziecka będzie groźnie! Już sobie wyobrażam te wieczorne dramaty, a ulubionego przytulaka raczej zastąpić się nie da.

- te, które bardzo lubimy i warto by je mieć ze sobą, aczkolwiek ich brak nie spowoduje większej tragedii. U nas jest to np. iPad, warto go ze sobą mieć jednak i bez niego jakoś damy radę :)

- rzeczy, które powinnyśmy mieć ze sobą, ale ich brak spokojnie możemy zastąpić. Tu mam na myśli pieluszki dla dziecka. Praktycznie wszędzie możemy je nabyć, w dodatku w takiej samej cenie jak na miejscu.

2. Pakowanie zacznij od tych najważniejszych rzeczy.

Najlepiej spakować je nawet ze dwa dni wcześniej i spać spokojnie. Jednocześnie pamiętajmy o tym, żeby po spakowaniu każdej z nich wykreślić ją z listy!

3. Przyszykuj sobie wcześniej odpowiednią ilość bagażu.

Jeżeli w samochodzie mamy miejsce tylko na 3 walizki to pod żadnym pozorem nie przekraczaj tej liczby! Wyjeżdżamy tylko na jakiś czas i naprawdę nie musimy brać ze sobą kołdry czy 4 ręczników :) Nie dajmy się zwariować! W aucie zawsze znajdzie się miejsce na dodatkową torbę z prowiantem. Ale ona stanowi maleńki wyjątek, w końcu trzeba czymś nakarmić dziec. W przypadku podróży pociągiem/samolotem naprawdę każdy dodatkowy pakunek poza tym niezbędnym to strzał w kolano...dla Ciebie.

4.Zaplanujcie co będziecie robić na urlopie.

Kiedy znacie plany i ewentualnie wycieczki wiecie co trzeba zapakować dodatkowo. My na pewno będziemy się relaksować na termach, tym samym kostium kąpielowy jest konieczny. Normalnie w życiu nie brałabym go na ferie zimowe.

5.Kosmetyki, czyli niezbędne minimum.

Obecnie wiele drogerii ma w swoim asortymencie opakowania kosmetyków w wersji mini. Idealne na wyjazdy. Ekonomicznie średnio opłacalne, ale w końcu liczy się ilość miejsca. W przypadku 4-ro osobowej rodziny jednak ta opcja się nie sprawdza, bo kosmetyków nam zabraknie. Ja pakuję opakowanie z odpowiednią ilością. Zazwyczaj wracamy już bez nich, więc przynajmniej w jedną stronę mam więcej luzu w walizce :)
 Co zabieramy ze sobą? Zapakujcie tylko to czego używacie na co dzień, plus kosmetyki konieczne dla danego klimatu, np. krem z filtrem w przypadku wycieczki do tropików.

6. Bezpiecznie, czyli w opakowaniu.

Każdą substancję płynną szczelnie zapakuj! Uwierzcie mi, że wylany szampon na zawartość walizki to jeden z najgorszych sposobów na rozpoczęcie urlopu!

7. Pakuj ubrania w kompletach.

Tą metodę wypróbowałam po raz pierwszy jadąc z mamą i dzieciolami na wakacje. Sprawdziła się super, każdy strój miałam przygotowany w osobnej siateczce, więc tym sposobem nie znalazło się tam nic, czego byśmy nie użyli :)

8. Bierzemy na zapas.

Tak, wiem że pisałam o tym, aby brać jak najmniej jednak zapasowa bielizna i przynajmniej po dwa komplety ubrań na zaś dla dzieci zazwyczaj są wykorzystywane :)

9. Jeżeli się na czymś zastanawiasz to tego nie bierz.

Za każdym razem, kiedy pakowałam sobie dodatkowy ciuch, w poczuciu, że może go założę kończyło się jednym. Mianowicie wracał ze mną z powrotem dokładnie w tym samym miejscu, w którym przeleżał cały urlop (czyt. w walizce).

10. Kiedy skończyłeś się pakować sprawdź.

Sprawdzamy raz jeszcze listę czy aby na pewno jest na niej wszystko co konieczne. U mnie dobrze się sprawdza sprawdzenie listy przez PT. Ja mogę coś przeoczyć, a drugiej osobie raczej nie umknie to samo co Tobie :)

11. Ciesz się, że już za chwilę będziesz na urlopie :)

Udostępnij:

Komentarze

10 komentarze:

  1. Ja generalnie zawsze biorę wszystkie dużo za dużo i potem nie możemy się zapakować i mamy po dach wszystkiego :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas przez wózek jest samochód tak zapchany:/

      Usuń
  2. Ja zawsze brałam...WSZYSTKO :D Ostatnio wzięłam po ubraniu na każdy dzień i co? I dziecko chodziło jeden dzień w tym samym, brudnym, bo przeprane w rękach nie wyschło :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha, zobacz pkt. 8:)) Dzieci traktujemy inaczej i zawsze mały zapasik musi być:)

      Usuń
  3. Amen...ja robię tak samo tylko bez listy:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez listy bym pewnie zapomniała o kilku rzeczach:)

      Usuń
  4. Ala zapomniałaś o 12 pkt weź przyjaciół, którzy będą jechać za wami i zbierać ewentualne zguby z drogi :-P

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale macie fajnie. Spakuj jeszcze nas :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo przydatny plan, ale w praktyce różnie to bywa

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)