Od tej samej matki

Zawsze mi się wydawało, że dzieci pochodzące z jednego domu są do siebie podobne na wielu płaszczyznach. W tym samym domu, z tymi samymi rodzicami, w bardzo podobnych warunkach czy nie powinni mieć wielu wspólnych cech, upodobań czy zainteresowań?

Otóż nie, nie i jeszcze raz nie :) Pomiędzy Gabim i Nelką jest dokładnie 31 miesięcy różnicy wieku.Wydaje się ona niewielka. Jednak pierwsze 3 lata to tak wielki skok, że młoda będzie gonić brata jeszcze dobre kilka lat :) Tymczasem rodzeństwo coraz lepiej się ze sobą dogaduje. Gabi powolutku dopuszcza Nelę do swojego świata, nawet coraz częściej młoda otrzymuje resoraka od brata. To już bardzo duży progres w stosunkach na linii starszy brat - młodsza siostra. On wielbi swoje resoraki, a ona chce je zjeść. Sami rozumiecie że łatwo nie jest :)



Kwestia wieku w porozumieniu dzieci to jedno, druga sprawa to ich charakter i sposób bycia. Na tym polu są zupełnie różni.
 On jest małym nerwusem - kiedy tylko coś mu nie wychodzi zaczyna płakać i krzyczeć. Jednak równie szybko owa złość mu mija. Strasznie nie lubi, kiedy mu coś zabieram. Jest bardzo upartym buntownikiem. Walczy i zawsze chce przeforsować swoje :) Z drugiej strony Gabin to chłopczyk bardzo wrażliwy, kiedy tylko widzi czyjąś krzywdę zaraz chce pomóc. Ufa bardzo nielicznej grupie i nie łatwo go do siebie przekonać. Na placu zabaw zazwyczaj bawi się w małej grupie dzieci, tłum to zdecydowanie nie jego środowisko. Indywidualista, synek tatusia, mały sportowiec:




Nelka to przytulak i zdecydowanie córeczka mamusi. Lgnie do każdej nowej cioteczki i uwielbia być w centrum zainteresowania. Kiedy odbierzesz jej zabawkę, olewa sprawę i zajmuje się czymś innym. Mniej sprawa fizycznie od brata, za to zdecydowanie szybciej rozwija się na polu mowy.




Patrzę na nich i nie mogę w to uwierzyć, że są tak różni. Za wyjątkiem wyglądu nie wiele mają wspólnego. Ona uwielbia mięso i cytrusy, on makaroniarz i fan zup. Ona przesypia nocki i poranki, on ranny ptaszek o 6 gotowy do podboju świata :) Ona uwielbia kiedy się jej czyta, on czyta, ale sam. Ona oaza spokoju, Gabin nie może usiedzieć w miejscu.

Łączy ich wspólny dom, miłość do wody i brokułów, miłość do wspólnych wygłupów i chwile kiedy leżymy razem przytuleni do siebie. Łączy ich miłość do siebie, choć jeszcze nieświadoma, to widoczna w gestach i słowach Gabina:


- Oj  Nela, Nela choć na przytulaska. Mamo utul nas razem tak mocno!

Udostępnij:

Komentarze

12 komentarze:

  1. u nas także zupełnie różni :) fajnie to napisałaś, a ostatnie zdjęcie skradło moje serce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Codzienny widok w naszym łóżku ale chwyta mnie za sercem codziennie tak samo:)

      Usuń
  2. Fajnie się czytało :) U nas tez różnica w charakterach, a co do wyglądu to jedni mówią że podobni inni , że nie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas wygląd, jak widać :)Mam deja vu za każdym razem kiedy patrzę na Nelkę:P

      Usuń
  3. Ha to u nas nawet inni z wygladu. Szimi chuderlaka, Nat chlopisko rosnie. Szymon ciemny, Nat jasny. Szymon od dziecka przytulaka, Nat nie koniecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogień i woda...podobnie jak u nas dwa przeciwne żywioły:)

      Usuń
  4. Niesamowite jak rożne są dzieci! Ciekawe jak to u mnie będzie, bo Junior ma dopiero (już!) 7 m-cy i jeszcze cieżko go scharakteryzować w porównaniu do siostry (człowiek szybko zapomina jak to było) - różnica wieku to 34 m-ce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Junior zaraz da się poznać:)) Choć wydaje m się, że Nelka dopiero obecnie pokazuje swój charakter:)

      Usuń
  5. Tekst Gabina mnie rozbroił:) Tak różni a jednak tak podobni:*

    OdpowiedzUsuń
  6. No ja wiem, ze Nela to przytulak:-) ale fajnie, ze sa różni.. Masz wesoło i macierzyństwo Cie zaskakuje :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale kochane dzieciaczki! Dwojgu jest tak fajnie...

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)