9 i 10/52

Dziś zdjęcia z ostatnich dwóch tygodni :) Czas mi leci jak szalony. W związku z tym musicie mi wybaczyć ten podwójny tydzień.

Zeszły tydzień to wariactwo przygotowań. Ciągle coś się działo, ja od poniedziałku do czwartku obecna nieprzytomna. Jednak w piątek maleńka kończyła roczek i ten dzień był tylko dla nas! Gabinowski do przedszkola nie poszedł, porwaliśmy nasze dzieci do zoo. Młody szalał, największą atrakcja okazał się plac zabaw i jazda ciuchcią. Jednak z racji na to, że odwiedzamy zoo stosunkowo często wcale mnie to nie zdziwiło :)




A Nela? Młoda oszalała! Surykatki podziwiała jedyne 30 minut. Przy pożegnaniu z nimi nie odbyło się bez sceny jak z dramatu. Dziewczyna chyba zostanie weterynarzem, bo nie widziałam małego dziecka, które tak byłoby zafascynowane zwierzętami :)
Nawet nauczyła się "gadać" z małpkami.



Ostatni tydzień to otwarcie sezonu łopatkowo - grabkowego. W poniedziałek poczyniliśmy odkrycie, że "nasza" piaskownica jest już dostępna. Głośny pisk radości, po chwili zamienił się w rozpacz, bo nie mieliśmy akcesoriów do piaskowych szaleństw. We wtorek załadowałam co trzeba do wózka. Znowu zamieniłam się w babę - bazarówę, co nosi ze sobą absolutnie wszystko.
Gabinowski szaleję - kopię, stawia babki i cieszy się całym sobą!
A Nelka poznaje plac zabaw z pozycji pionowej. Idzie, siada na pupę, znowu idzie.  Podróz kończy na piaskownicy, gdzie namiętnie próbuje zjeść piasek. Chyba ma ochotę na peeling jelit, bo walczy straszliwie o każde małe ziarnko :)


Udostępnij:

Komentarze

8 komentarze:

  1. Właśnie, do zoo już czas iść z dzieckiem!!! Miło było się poznać w czwartek na babskim spotkaniu. Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Idźcie koniecznie na tygodniu wtedy można spokojnie poznawać nowe zwierzątka:)

      Usuń
    2. To świetny pomysł, tylko na razie z tak małą dwójką ciężko dać radę na spacerze, ale niedługo tatuś bierze urlop, więc na pewno wybierzemy się do ZOO:) Gorąco pozdrawiam:)

      Usuń
    3. Na razie ciężko z dwoma maluchami wybrać się gdzieś samej, ale niedługo tata bierze urlop, więc na pewno udamy się do zoo:) Wierzę, że będzie ciekawie:) Gorąco pozdrawiam:)

      Usuń
  2. A wiesz, że z Maksiolem jeszcze nie byłam na placu zabaw?! To znaczy byłam jak był mniejszy ale to nie to samo co teraz :)
    A Młodzi jak zawsze boscy!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz dopiero odkryje co to znaczy plac zabaw:))) Huśtawki, zjeżdżalnie i piaskownica to dla dziecka raj na ziemi:D

      Usuń
  3. Peeling jelit - a to dobre! :-)
    Już się nie mogę doczekać kiedy i my wybierzemy się do zoo. Niestety wiążę się to z dłuższą podróżą, bo u nas w mieście nie ma :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uroki dużego miasta to właśnie to, że mamy tu prawie wszystko:)) Nie wiem gdzie mieszkacie ale zdecydowanie najlepsze zoo to w Gdańsku więc jak będziecie się wybierać to jedźcie tam:)

      Usuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)