Ale w koło jest wesoło, czyli blogerki na kawie

Zakładając bloga nigdy w życiu nie powiedziałabym, że on tak dużo wniesie w moje życie! Powstał w ramach miłości do uwieczniania tego co najważniejsze dla mnie, niego i dla naszych dzieci. Jednak życie lubi zaskakiwać! Dzięki blogowaniu poznałam mnóstwo cudownych osób, znalazłam kogoś kto doskonale rozumie wielką radość z większych statystyk, każdego komentarza :) Poznałam kobiety z pasją, zobaczyłam całe mnóstwo pięknych rzeczy, dowiedziałam się o wielu sprawach, które bez blogowania pewnie nigdy nie dotarłyby do mnie! Jednak najważniejsze są osoby, które podbiły moje serce!



W ten oto sposób w Dzień Kobiet pojawiłam się już na drugim spotkaniu "warszawskich" piszących mam w mamaija :) Od zeszłego miesiąca nasze grono się powiększyło. Kto ma ochotę niech daje znać! Gwarantujemy dużo uśmiechu, całe mnóstwo ciekawych informacji o tym, że... Na spotkanie przybyłam z Nelą, która oprócz zajadania mojej pianki i gofra, pokusiła się o spróbowanie kolorowej parafiny. Nie ma co, ja tu pokazuję piękną stronę macierzyństwa, a tymczasem na spotkaniu moja córka pokazuje "prawdę" o matce zjadając co się da - już wiadomo, że dziecko chodzi głodne :) Ale żeby nie było, sukienka uplamiona, że hej przez małego łakomczuszka.






 

Udostępnij:

Komentarze

9 komentarze:

  1. co za słodki łakomczuszek! :)) szkoda, że Warszawa tak daleko! Spotkanie napewno było super:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też żałuję,że takich spotkań najwięcej w stolicy ....
    czas więc chyba na takie spotkanie w górach :)

    OdpowiedzUsuń
  3. zakochalam sie w tej sukienko-tunice!

    OdpowiedzUsuń
  4. chciałoby się zaśpiewać "przenieście stolicę z mamami do Poznania" Pozdrowionka!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja dołączam się do komentarza Hani :)

    OdpowiedzUsuń
  6. A panie w kawiarni jakie cierpliwe i wyrozumiałe dla "wyrodnych matek" :). Do następnego.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ech, cudnie było, że hej!
    Nela boska :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudnie było, że hej!
    Nela boska :)))

    OdpowiedzUsuń
  9. Widać, mamuśka kawkę z pianką, a dziecko - tylko wodę ;), no pięknie!

    Dziewczyny z innych miast - zorganizujcie się u siebie - nie wiele trzeba - u nas każd płaci za siebie :-) .

    Do następnego, Kochana!

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)