Cushi Tush - krzesełko idealne?

Na lutowym spotkaniu mam ekspertek otrzymałam do testów krzesełko Cushi Tush i tym samy trafiliśmy na hit siedziskowy dla Neli. Dziś przedstawiam Wam faworyta ze spotkania naszego najmniejszego człona rodziny!

Zacznę do tego, że młoda należy do tego typu dzieci, które na widok pasów dostają białej gorączki. Z naszego Bloom'a wyjęłam pasy żeby nie stresować dziecka i co chwila sadzałam młodą, która bez przerwy wstawała. Na dłuższą metę jest to strasznie męczące. Z dnia na dzień mój ukochany Bloom coraz bardziej mnie irytował. Właśnie wtedy mocno zaczęłam się zastanawiać nad zmianą krzesełka i jak za sprawą magicznej różdżki trafił do nas nowy, kolorowy tron:




Dla kogo jest Cushi?

Według producenta fotelik jest przeznaczony dla dzieci od 3 miesiąca życia. Jednak dla mnie to jakieś nieporozumienie. Dziecko powinnyśmy sadzać w takim foteliku dopiero wtedy kiedy sam siada. Nie należy sadzać dzieci, które same jeszcze tego nie potrafią! Myślę, że jest to idealny fotelik tylko w nie do kńca sensowny sposób zareklamowany. Przez tą informację na pewno dużo tarci.
 Do kiedy? W wersji ze stoliczkiem do osiągnięcia 14 kg. W wersji bez stolika myślę, że dla szczupłych dzieci na dużo dłużej. Gabin używa siedziska podczas zabaw przy stole, aby być choć odrobinę wyżej.




Czemu jest krzesełkiem idealnym?

Dziecko "zamknięte" w CT nie jest w stanie wstać - Alleluja! :) Czy Wy wiecie co to dla mnie znaczy? Jemy normalnie obiad, nie muszę jedną ręką przytrzymywać wstającej Nelki. Bezcenny czas! Po drugie wreszcie nie wydłubuje resztek jedzenia. Przecieramy go mokrą szmatką i jest czyściutkie. Dla wyjątkowo wymagających można wrzucić je do zmywarki - sprawdziłam na naszym egzemplarzu zarówno zmywarka, jak i krzesełko wyszły z tego eksperymentu całe i zdrowe.
Po trzecie jest lekkie i zajmuje mało miejsca. Nie muszę ciągnąć za sobą 9 kilogramowego klocka. Jako mama mieszkająca w średniej wielkości mieszkaniu muszę przyznać, że gabaryty są jedną z ważniejszych spraw.





Czy posiada wady?

No dobra nic nie jest idealne, w przypadku CT to zdecydowanie cena. 250 złotych za kawałek "styropianu" Tylko, że to nie styropianARPRO®, który podlega całkowitemu recyklingowi. Ukłon w stronę trendu eko. Porównując jednak cenę CT z innymi fotelikami na rynku wcale nie wydaje się taki drogi. Pewnie nie kupiłabym go za taką kwotę wchodząc do sklepu i patrząc na inne foteliki. Jednak teraz wiem, że warto! To fotelik, który podbił moje serce i nie tylko moje - Nelowelove :)

Za fotelik dziękujemy KME:)

Udostępnij:

Komentarze

22 komentarze:

  1. Hihi wszystko fajnie tylko desing tragiczny! Strasznia jarzeniówa, no i zastanawiam się czy jesli jest takie lekkie to jak ustawisz go na normalnym krześle z maluchem w środku to nie jest ono się w stanie ześliznąć z krzesła w tym krzesełku?? Zabezpiecza się to jakoś??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty wiesz jak mi się te kolor spodoały:P Ale do wyboru jest 6 kolorów więc i są dla oka łagodniejsze:)))
      Producent zaleca stawianie na ziemi, jednak ja sadzam młodą na krzesełku wraz z jej ciężarem jest stabilne i wydaje mi się, że szans nie ma na fiknięcie w bok:) Choć przezorny zawsze ubezpieczony i dlatego nie zostawiam jej samej w tej pozycji, tylko jak wyjść muszę to myk na podłogę:)

      Usuń
  2. I u nas ten fotelik sprawdza się rewelacyjnie! Nawet wszędzie z nami podróżuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na wyjazdy mam materiałowe totseat, a u babć mamy krzesełka więc nie zabieram go ze sobą:)

      Usuń
  3. Kurcze jakoś nie potrafię się przekonać do tego krzesełka. No nijak. Cieszę się bardzo, że Wam podpasowało i u Was świetnie spełnia swoją rolę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musicie go przetestować i wtedy zmienisz zdanie:)

      Usuń
  4. Najważniejsze ,że i mama i córka zadowolone :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba czas założyć fanklub Cushitush, bo i u nas przyjął się bez zarzutów :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On jest naprawdę rewelacyjny, muszę przyznać iż nie oceniałam go tak wysoko dopóki nie przetestowaliśmy:)

      Usuń
  6. Fajne! Przypomina młodszą wersję naszego Babysmart cooshee :) a cena? Czasem za komfort trza zapłacić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się kojarzy z babysmartem:)

      Usuń
  7. szkoda, ze krzeselko nie ma regulowanej wysokosci. rozne sa stoly i rozne krzesla. no i minus, ze sie nie sklada.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zajmuje mało miejsca więc tak naprawdę nawet nie złożone jest mniejsze niż większość złożonych:)

      Usuń
  8. Zakochałam się w nim na Waszym spotkaniu KME, gdzie akurat gościnnie piłam kawę :-). I żałuję bardzo, że tak późno się o nim dowiedziałam, bo jest rewelacyjnie lekkie, sprytnie zamykane, łatwe do czyszczenia i oryginalnie wygląda. Świetna sprawa i nie dziwię się, że przypadło do gustu i mamie i córci :-). Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  9. A pogadajcie sobie z dzieciecym ortopedom jakie szkody w ukladxie kostnym robi sadzanie w tym wynalzku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a dlaczego niby, skoro dziecko siedzi to co za roznica gdzie, przeciez nie siedzi na tym caly dzien ?to dlaczego ortopedzi odradzają?

      Usuń
  10. Przy pierwszej coreczce dostałam-uwielbiałam.
    Teraz urodziłam druga coreczkę, ma 5,5 miesiaca i sama kupiłam.
    polecam wszystkim

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)