Odparzeniom mówimy "NIE"

 Przygotowując wyprawkę dla maluszka przejrzałam tysiące stron w internecie, przeprowadziłam wiele rozmów z doświadczonymi już mamami i porozmawiałam z lekarzem. Każda z list różniła się mniej lub bardziej, jednak prawie na każdej pojawiał się Bepathen, Linomag lud Sudocream. Ostatecznie zdecydowałam się na krem numer 1, ale kupiłam także pozostałe 2 :)
 Prawda jest taka, ze najlepszą ocenę wydaję pupa naszego dziecka :) Tak było w naszym wypadku...test z wynikiem pozytywnym przeszły tylko Bepathen oraz Linomag do kupieni tu, kilk. Sudocream to porażka, wysusza skóre, ma okropną konsystencję i cena też nie robi furory. Po dwóch miesiącach użytkowania numerem 1 został:




Gabin nigdy nie miał odparzonej pupy! Jednak nie będę oszukiwać i muszę przyznać, że to nie do końca zasługa owego kosmetyku. Na świecie pojawiła się Nela i zaczęło się. Dama jak na damę przystało skórę ma wrażliwą zdecydowanie za bardzo. Pomagał w/w krem, ale przede wszystkim musiałam zmienić zasady toalety żeby pożegnać się z tymi nieszczęsnymi odparzeniami.
.
 Co zrobić aby pupa miała odpowiedni kolor?

- Rezygnacja  z mokrych chusteczek! Pupę myjemy pod letnią wodą - ja korzystam z mokrych chustek tylko i wyłącznie w przypadku braku dostępu do bieżącej wody, czyli bardzo, bardzo rzadko.
- Co za dużo to nie zdrowo, Nelka nie jest smarowana przy każdej zmienię pieluszki odkąd skończyła 3 miesiące.
- Naturalne metody, czyli mąka ziemniaczana naprawdę daję świetne rezultaty. Niestety w przypadku wyjść już się nie sprawdza.
- Dużo wietrzymy małą pupę. Dobra opcja , szczególnie kiedy jest ciepło i pupa gotuje się w pampersie, to zwykła tetra - wersja ekonomiczna lub wielorazowe pieluszki :)


Stosujemy się do powyższego i jest naprawdę dobrze. A dlaczego polecamy Wam z kosmetyków właśnie Bepathen? Odpowiedź znajdziecie tu :)

Udostępnij:

Komentarze

5 komentarze:

  1. U nas też sprawdził się tylko i wyłącznie Bepanthen :-). Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  2. czesc!
    lanolin, paraffin liquidum, petrolatum: prosze sobie sprawdzic te trzy glowne (zaraz po wodzie) skladniki i zastanowic sie, czy rzeczywiscie warto smarowac tym pupe dziecka (i brodawki!?!) i reklamowac ten produkt... tak jak Pani pisze: najlepiej zapobiegac a Bepanthenu... unikac!
    pozdrawiam serdecznie! :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas sprawdził się więc dlatego polecam...niestety składniki o których Pani pisze są w większości kremów, lanolin zmniejsza szorstkość skóry, paraffin liquidum ma właściwości natłuszczające i ochronne, a petrolatum to baza tłuszczowa.
      Dla nas mąka ziemniaczana i Bepanthen to środki, które zawsze się sprawdzają w razie podrażnień więc zdania nie zmieniam.Niemniej dziękuję za informację.

      Usuń
    2. Prosze bardzo!
      Ma Pani racje. Te skladniki sa w wielu produktach do pielegnacji skory dzieci. Niestety! Niestety gdyz firm, ktore produkuja kosmetyki, rowniez te dla dzieci, nic nie obchodzi czym zatruwamy skore nasza i naszych dzieci... Liczy sie sprzedaz i zysk. Na szczescie czasy sie zmieniaja, mamy przestaja wierzyc w reklamy i weryfikuja produkt zanim zdecyduja sie na kupno kosmetyku przeznaczonego do tak przeciez delikatnej skory malucha. Nie wiem, czy lepiej jest smarowac skore niemowlaka ropa naftowa (bo tym wlasnie jest - mowiac prostym jezykiem - paraffinum liquidum) czy moze zmienic zdanie... Do nas, mam nalezy wybor, dobrych, bioeko kosmetykow na rynku rowniez nie brakuje i wcale nie musza to byc najdrozsze z kosmetykow, sama sie o tym przekonalam.
      Mamy, kontrolujcie INCI i nie wierzcie we wszystko, co slyszycie w reklamach;-)))
      Chemia, chemia, chemia.... Brrrr!
      Jeszcze raz pozdrawiam!:-)))

      Usuń
    3. Czytałam artykuł na ten temat, że to pochodna ropy naftowej...ale wcześniej rozmawiałam z zaprzyjaźnioną panią chemik, która dała mi znać że krem ma całkiem dobry skład.
      Ale żeby nie było, że jestem ignorantką poszperałam ponownie w necie i trafiłam na opinię Sroki, która dobrze zna się na kremach:)) Opinia w komentarzach...http://www.srokao.pl/2011/05/analiza-iii-biustowo-brodawkowo.html i http://www.srokao.pl/2011/08/analiza-kosmetyki-dzieciece-kremy-z.html.
      Ps. Ja ztych sprawdzających, reklamy nie powodują, że biegnę i kupuję:)

      Usuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)