Wrażenia po pierwszej świeczce

 Pierwsze urodziny dziecka to bardzo ważny dzień zarówno dla nas rodziców, jak i samego - choć średnio świadomego wydarzenia - małego jubilata :) Wizję tego dnia miałam już od pewnego czasu, co rusz zmieniając pewne detale. To tylko kilka godzin, spotkanie w gronie najbliższych, a jednak dla mnie to wyjątkowy dzień. Chwila kiedy celebrujemy fakt, że nasze dziecko staje się już małą, dużo rozumiejącą dziewczynką, a czasy słodkiego niemowlaczka mamy za sobą. Świętowałam także i ja. Świętowałam fakt, e od roku jestem dumną, podwójną mamą :)



Wyjazd w góry zupełnie oderwał mnie od przygotowań, więc jak wróciliśmy zaczął się szalony tydzień. Byłam tak zakręcona, że w czwartek zgubiłam nowo zakupioną sukienkę na zakupach :) Na szczęście po przebiegnięciu dwóch kilometrów z wózkiem z przodu zguba została odnaleziona. Ciągle czegoś mi brakowało. Jedzenia kupiliśmy tyle, że chyba przez najbliższy tydzień będę jadła babeczki i sałatki. Moje czarne scenariusze z tortem się sprawdziły i okazało się, że w cukierni o nas zapomnieli. Na szczęście pojechaliśmy po niego na tyle wcześnie, że cukiernik dał radę stworzyć nasze wymarzone ciacho i dostarczył nam je do domu na czas. Oj działo się, działo:)

Jednak najważniejsze jest to, że panienka była zachwycona :) Popisywała się ile się dało, uśmiechy rozdawała na lewo i prawo. Wielka dezorientacja nastąpiła w chwili głośnego odśpiewania sto lat. Nelka kompletnie nie wiedziała o co chodzi. Gabin usilnie próbował zdmuchnąć świeczkę, więc zapalana była kilka razy :)
Poniżej mini fotorelacja. Matka wariatka tak była zaaferowana wszystkim dodokoła, że zdjęcia zrobiła na początku i na końcu. Środek imprezy pozostanie naszą słodką tajemnicą:








Słodkości by Mama:


Tatko zaszalał:






"Stop, teraz ja dmucham":


Kto zgadnie co wybrała?

Udostępnij:

Komentarze

32 komentarze:

  1. Ale pyszności!!! I ten tort! Nelka wyglądała bosko! Co wybrała? Obstawiam długopis. Jeszcze raz sto lat Neluniu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brawo, brawo...długopis numerem 1 u Neli:D

      Usuń
  2. Super urodzinki ;)
    Obstawiam kieliszek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kieliszek wyjątkowo się jej nie spodobał, bo go zrzuciła ze stołu i tym samy rozbiła w drobny mak:O

      Usuń
    2. To tak na szczęście :)

      A z urodzinkami to się mamuska postarałaś :)

      Usuń
  3. mmm...ale było pysznie:)))))
    Najlepszego dla Nelki:*****

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam dosyć słodkości przynajmniej do Wielkanocy:)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Bibliotekarką chyba nie zostanie:) Książeczkę olała...rzuciła się z pasją na różowy długopis:)

      Usuń
    2. Bibliotekarką chyba nie zostanie:) Książeczkę olała...rzuciła się z pasją na różowy długopis:)

      Usuń
  5. Wybrała książkę :-) a jest jakaś nagroda:-)? Ha ha. Bosko matka zrobilas wszystko. Buziaki dla Neli:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest, a jak:)) Buziak od NElki, ale nie trafiłaś numerem jeden był długopis:)

      Usuń
  6. Jak cudnie !!!!! Mama, ale jest z Ciebie mega super organizatorka :) Same pyszności !!!! Aż teraz mam ochotę wylizać ekran kompa :) Jeszcze raz wszystkiego najlepszego dla super, cudownej jubilatki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:)) Nie liż bo jeszcze spięcie będzie:P

      Usuń
  7. kasa, na bank:D rozbawiłaś mnie historią z sukienką;-)))) Pięknie wszystko przygotowaliście!! Zdjęcie, stop, teraz ja dmucham, rewelka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najpierw długopis, chwila później w drugą rękę kasę:)) Ty nawet nie wiesz jak ja się spociłam biegnąć po nią:P

      Usuń
  8. pięknie:) buziaki dla małej księżniczki <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nelka przesyła buziaki dla ciotki:)

      Usuń
  9. Cudnie!! I u nas też były buteleczki z hippa :P
    Nelka wzięła pewnie książkę :) Maks wybrał różaniec i wyrzucił go za siebie nawet nie oglądając :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Butelki z hipp-a rządzą:))) Nelka wybrała długopis, a w drugą łapkę złapała kasę:) Jak nic będzie popularną blogerką:P

      Usuń
    2. A ja nazbierałam tych butelek i na roczek Janka były szklanki... bo ich nie zabrałam do mojej mamy, u której było przyjęcie:P

      Usuń
  10. Ach sto lat i wszystkiego co najpiękniejsze!! Kiedy to zleciało! :*

    OdpowiedzUsuń
  11. ALe piękna imprezka. Rodzice się postarali:) Buziaki dla Nelki i Gabisia

    OdpowiedzUsuń
  12. zapewne wybrala ksiazeczke :) Slicznotka :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ku mojemu zdziwieniu nie:P Olał książeczkę...że tak powiem chyba pójdzie ślady mamy bo wybrała długopis:P

      Usuń
  13. Przeuroczo!!! Alu zdolniacha z Ciebie :-) co do wyboru obstawiam książkę :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdolniacha raczej nie:P Też obstawiałam książkę...ale to nie to:)

      Usuń
  14. Tak myślałam, że długopis :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ślicznie to Wam wyszło! Przeurocze pompony :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)