30 lat minęło jak 1 dzień

Bałam się tego dnia. Miałam wizję, że jak spojrzę w lustro to zobaczę całą masę siwych włosów i brak kilku zębów. Jednak im bliżej było do trójkowej zmiany tym coraz mniej się nią przejmowałam. Przeżyłam na tym świecie 30 lat, jakby nie spojrzeć to ładny kawałek czasu. Urodziłam się w czasach, kiedy ojciec mógł zobaczyć dziecko jedynie przez okno szpitalne :) Urodziłam się w czasach, kiedy Madonna radośnie gorszyła społeczeństwo hitem "Like a Virgin", a bez znajomości w sklepie ciężko było cokolwiek dostać dla dziecka.




Tego nie pamiętam. Za to mam przed oczami całe dni spędzane na podwórku, skacząc "Ww gumę" lub grając w klasy. Pyszne kanapki ze śmietana i cukrem, latanie na bosaka po trawie kiedy padał deszcz, rysowanie patykiem po piaskowych ścieżkach. Pamiętam zabawy na strychu i pyszne ciasto drożdżowe z prodiża. Podstawówkę, wymiany kolorowymi karteczkami - jaki to był szpan! Przepełnione segregatory pełne obciachowych, kolorowych karteczek, pojawiały się nawet takie w wersji pachnącej, ale dostać je. No cóż, łatwo nie było.
 Czasy kiedy na topie były słynne lambadówki i  legginsy koniecznie w mocno bijących po oczach kolorach, w sercach gościł Angelo z Kelly Family, ewentualnie któryś z chłopaków z BB :) Pamiętam pierwsze miłości, liściki z zapytaniem "będziesz moją dziewczyną", które powodowały, że czerwień wstępowała na moje policzki, a serce nagle biło 3 razy szybciej.
Pamiętam wyjazdy pod namiot z moim ukochanym Dziadkiem :) Wycieczki małym, czerwonym fiatem 126, fascynację pierwszymi kasetami .A kiedy coś z nimi się działo najważniejszy był długopis :) W telewizji były 4 kanały, hitem były Smerfy i Gumisie.
Kto z nas nie czytał choć raz "Bravo", kto z nas nie oglądał 5-10-15, kto z nas nie pamięta smaku słynnego batona:
"To najlepszy smak na Ziemi
może zmieścić się w kieszeni
Kukuryku jest chrupiące
w szkole, w lesie i na łące"

Patrzę wstecz i wiem, że nic nie zmieniłabym. Błędy, które kiedyś popełniłam dały mi pstryczka w nos, jednak dzięki nim jestem dziś w tym miejscu na Ziemi. 
Ostanie 10 lat spędziłam z mężczyzną mojego życia. Pierwsze randki i pocałunki. To były piękne czasy, kiedy poznawałam samą siebie, czas kiedy los podarował mi dwa cuda! Stałam się Mamą! Dziś wiem co jest dla mnie najważniejsze, z kim chcę iśc przez życie! Wiem kogo chcę mieć obok siebie i do kogo mogę zadzwonić, kiedy na sercu jest ciężej.
 Jestem niesamowitą szczęściarą, mam cudownych przyjaciół, męża który pomimo tego, że jako jedyny potrafi tak szybko mnie wkurzyć jest najwspanialszym facetem pod słońcem. Chyba nikt nie zna mnie tak jak on. 
 Dziękuję Wam za to, że jesteście. Nie mogę się doczekać kolejnych 30 naszych wspólnych lat :) Będzie się działo!

Udostępnij:

Komentarze

20 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Młodziutka...och,ach jak miło mi to słyszeć:)))Poprawa nastroju natychmiastowa:)

      Usuń
  2. Wszystkiego najlepszego ! Radoście we wszystkim co robisz. Ja też się bałam 30, a dziś już na liczniku 33. :) Ja do wspomnień dodałabym jeszcze gumę "Donald" i oranżadę w proszku i zdecydowanie zabawę w podchodu i wiszenie na trzepaku. To były super czasy, kiedy dzieciaki potrafiły bez telefonów się skrzyknąć i spędzać miło czas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba "najtrudniejsze" są te okrągłe urodziny. Zapomniałam o Donaldzie i Turbo - kolekcjonowałam te historyjki i auta z gum:) Podchody to był szał!!:)) Na trzepaku nie wisiałam bo notorycznie u nas stawiali taki kanciasty:P

      Usuń
  3. Sto lat zatem :) ja kilka lat mniej ale wszystko to samo kojarzę. Mama musiała mi i siostrze kanapki znosić bo całe dnie na dwoy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) Sporo wspomnień to lata 90-te więc na pewno sporą część kojarzysz:)

      Usuń
  4. Wszystkiego co najlepsze :D
    ps. Nie wiedziałam, że jesteśmy z tego samego rocznika ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Sto lat! A co do notki to mam podobne wspomnienia :) ostatnio nawet z mężem rozmawiałam, że nie zmieniła bym nic w mojej przeszłości i że cieszę się iż mogłam dorastac w takich, a nie innych czasach i że żałuję iż nasze dzieci nie doświadcza tego co ja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie doświadczą tego co my,ale z drugiej strony mają dużo więcej możliwości:) Nie ma tego złego co...:))

      Usuń
  6. Witaj w klubie sexy 30-stek!!!!
    A wspomnienia mamy baaaardzo podobne ;))))) Ach te karteczki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sexy mówisz:P Uffff czyli nadal mogę podrywać męża:P

      Usuń
  7. Sto lat ;)

    Podobno życie zaczyna sie po 30 ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak mówią wszyscy należące do klubu 3.0 więc pozostaje mi się tylko zgodzić:)

      Usuń
  8. 100 lat! spóźnione, ale bardzo szczere!
    wszelkiej pomyślności.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudowności raz jeszcze! Dziś na głodzie wspomniałam sobie pod nosem Twoje babeczki sobotnie;-))))

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)