Bo dziecko powinno się szanować

Mam w domu dwie małe istotki. Dwóch małych człowieczków, którzy czują, kochają, śmieją się w głos, zaczepiają "nieznajomych" na ulicach, radośnie wołają "Cześć". Tłumaczę, że do osób dorosłych mówi "Dzień dobry" i nie zwracamy się per Ty, tylko z formą "Pani/Pan". Gabinowski często się zapomina, jednak czy to jakikolwiek powód do gniewu? Absolutnie nie. Moje dziecko ma czas na naukę i wiem, że mówiąc tak do drugiej osoby chcę przede wszystkim nawiązać kontakt i porozmawiać. Czy okazuje brak szacunku? W oczach co poniektórych osób na pewno tak. Ja wiem, że on się nauczy kiedy przyjdzie na to pora.
 Mój syn - mały, prawie 4 - letni chłopiec, od którego społeczeństwo wymaga szacunku, posłuszeństwa oraz pokory w końcu już jest taki duży! A ja się pytam czemu takich rzeczy wymagamy od małych dzieci, sami mając je głęboko w poważaniu?

Wyszliśmy dziś na spacer, pierwszy po chorobie, więc chłonęłam go całą sobą :) Może aż za bardzo, bo uszy mi więdły od tekstów, które słyszałam...

Scena pierwsza - tatuś i chłopiec idą jedną z alejek, słyszę płacz chłopca już jakiś czas. Przechodzą obok mnie i dreptającej powolutku Nelki. Chłopiec zatrzymuje się obok nas, następuje szarpnięcie tatusia:
 - Chodź szybciej!
Ponowny płacz.
- Jak będziesz tak wył to zaraz dostaniesz klapsa w tyłek albo Cię zostawię!
Płacz nie ustępuje, jednak zdecydowanie zmienia swój wydźwięk.

Scena numer 2 - Nelka maszeruje przy wózku, co chwila zbaczając z kursu :) Podchodzi do mnie starsza Pani, jak się okazuje niania, która właśnie wraca z pracy:
- Oj widzę, że się nie słucha Pani.
- Ona poznaje świat, więc zwiedza.
- Ale się nie słucha.
Spojrzałam się lekko zdziwiona i poszłam w stronę Nelki, a Pani za mną.
- O, ale widzę, że nie wyje jak ją Pani zabiera, bo one wszystkie dziś jakieś wyjące.
- Przepraszam, ale o co Pani chodzi?
- No mówię, że dobrze , że nie wyje jak się nie słucha.
- Ona ma 13 miesięcy i to ja jestem jej mamą, więc proszę sobie darować te mądrości
- Proszę Pani proszę się nie denerwować, ale dziecko musi wiedzieć co znaczy "nie", musi Pani ją wychować.
- Do widzenia!
Kto zatrudnia takie nawiedzone nianie?

Scena numer 3 - mama prowadzi wózek, obok niej biegają małe dziewczynki. Jedna wskakuje na schodki i wesoło z nich skacze. Lekko się zakręciła i oparła się ów wózek prowadzony przez mamę.
- Co ty ku... robisz?
Szarpnięcie dzieckiem.
- Idź tu obok, bo zobaczysz zaraz!

Takie cudowne atrakcje mieliśmy dziś podczas spaceru! Zastanawiam się czemu dorośli wymagają od dzieci szacunku choć sami ich nie szanują. Podchodzą do dziecka przedmiotowo, mają czelność klnąć, bo dziecko się bawiło. Krzyczeć, bo dziecko płacze. Straszyć, bo maluch robi coś niezgodnie z tym co chce rodzic. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że dzieci, które doświadczą tych poniżeń coraz bardziej i bardziej będą się oddalać od rodziców, ich samoocena będzie coraz gorsza i koło toczy się dalej.
 Zanim zaczniemy zmieniać dziecko spójrzmy na siebie. Czy my tak traktujemy naszego szkraba, jak sami byśmy chcieli być traktowani?
Ja wiem, że każdy z nas jest tylko człowiekiem, każdy ma prawo się zdenerwować, tupnąć nogą czy podnieść głos. Tak samo mają prawo się zachować nasze dzieci! Nauczymy je szacunku pokazując im na sobie jak to powinno wyglądać.
To jak zamienisz się ze swoim dzieckiem?

Udostępnij:

Komentarze

8 komentarze:

  1. ja dziś byłam świadkiem jak jedna mama kłóciła się z sąsiadką i tak klneła przy swoim 3letnim synku, że aż uszy bolały. Masakra, ludzie się nie zastanawiają, a potem wielkie zdziwienie, że już 7letnie dziecko klnie jak szczewc. Przykład idzie z góry...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety często rodzice zapominają , że mały człowiek chłonie jak gąbka wodę wszystko co robi jego mama/tata. Sama czasami się łapię na tym, że źle się odezwę jednak pracuję nad sobą żeby świecić przykładem dzieciolom:)

      Usuń
  2. Masakra. To ta jakaś przegadana mama jestem - bo kucam i tłumaczę i tłumaczę i tłumaczę i...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też...dla mnie to całkiem naturalne:)

      Usuń
  3. Zawsze jak czytam takie historie to płakać mi się chce.. Tak mi żal takich maluszków :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Jasne, że każdy (Mama też) może mieć gorszy dzień ale tak jak przepraszamy dorosłych za nasze niefajne zachowanie, tak samo powinniśmy przeprosić małego człowieka :))

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)