Matka idealna, czyli mamo nie oszukuj

Zachodzisz w ciąże i postanawiasz poszukać innych przyszłych mam, w koncu w grupie raźniej :) Cudnownie jest móc podyskutować z inną kobietą, która doskonale wie jak się czujesz, zna Twoje troski i obawy, w końcu sama nosi pod sercem swój cud. Będzie cudownie, poznasz wiele innych kobiet, być może są z Twojego miasta, przed oczami masz już wizję wspólnych spacerów z wózeczkami. Istna bajka!
 Teraz weź głęboki oddech i uważaj, bo zaczynasz stratować w wyścigu mam idealnych. Zaczyna się niewinnie, pierwsze konkurencje to "kto ma największy brzuch" oraz "kto przytył najmniej". Później dochodzą już aspekty finansowe, czyli która z nas ma lepsze wyposażenie. Słynna licytacja wózków odbywa się praktycznie na każdym forum. I tak ścigacie się przez te 9 miesięcy. W końcu dzieci się pojwiają i zaczyna się prawdziwa walka. Tu liczy się tylko ten najlepszy, największy, najmniejszy, najlepiej ubrany itp.



Zaczynasz powoli wariować, bo Twoje dziecko jeszcze nie siedzi, a Kubuś już stoi przy meblach. Ty podajesz słoiczki, a wszystkie inne mamy gotują dla swoich pociech! Ty chodzisz niewyspana i z oczami podkrążonymi po całonocnej bitwie ze swoim największym szczęściem. Seks z mężęm to piękne wspomnienie, a Twoje ciało krzyczy "zadbaj o mnie". Tylko kiedy? Wchodzisz na forum i co? One mają czas na ćwiczenia, randki z mężem i czytanie książek, a także całe mnóstwo rzeczy o których Ty już nawet nie marzysz. Przy czym dzieci w ogóle nie płaczą, a idealne mamy bawią się z nimi na okrągło. A może ich doba jest 48-mio godzinna. Sorry kochana, przegrywasz? Ale czy tak jest naprawdę?

Pora na kolejny głębki oddech. Wyścigi i ciągła rywalizacja może się kiepsko odbić na naszym macierzyństwie. Co najlepsze nikt nie chce nikomu zrobić na złość, to ta cholerna presja otoczenia robi swoje. Z każdej strony jesteśmy bombardowane informacjami, które tylko nas napędzają w tym durnym pędzie. Nie chodzi tu o konkretne forum, ba ja na moim pierwszym forum poznałam kilka cudownych mam, z którym po dzis dzień ma super kontakt :)
 Presja bycia mamą idealną wywołuję w nas coraz większe poczucie winy przez ten cholerny słoiczek zamiast gotowanego obiadu. Przez fakt, że mam czelność obejrzeć ulubiony serial w telewizji, a nie baiwć się z dzieckiem na okrągło. Otoczenie daje nam rady i wskazówki, głośno upomina kiedy zrobi się coś źle.
A jacy oni byli kiedy ich dzieci były małe? Tego nie wie nikt. Jestem przekonana, że każda z nas dla swojego dziecka chce uchylić nieba. Z drugiej strony musimy popełniac błedy, bo dzięki nim - mam nadzieję- uczymy się :)
 Co robię kiedy słysze, że przeze mnie moje dziecko się rozchorowało, bo nie ubrałam czapeczki lub założułam za dużo? Co robię kiedy słysze, że źle odżywiam moej dzieci? Co robię kiedy... Głeboko oddycham żeby wyciszyć tą trzęsawkę nerwów w  moim ciele, po czym dziękuję za radę i grzecznie odpowiadam, że to MOJE dzieci i wiem co dla nich jest dobre!
 Uwierzcie Mamy idealne nie istnieją i nigdy nie istaniały. No może za wyjątkiem tych pięknych Pań z gazet, a także mam, które pięknie kłamią po drugiej stronie kpmputera.

P.s. Czy Twoje dzieci są szczęśliwe? Spójrz na nie, widzisz tą iskrę? To najlepszy dowód na to, że jesteś najlepszą Mamą dla Twojego Dziecka!

Udostępnij:

Komentarze

24 komentarze:

  1. coraz więcej ostatnio tekstów traktujących o niedoskonałościach matek, mówiących o ich potrzebach, obalających mit matki, która bawi się z dzieckiem od świtu do zmroku, a w międzyczasie gotuje, pierze, sprząta i wygląda jak modelka i to wszystko z uśmiechem na twarzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasia sama prawda więc mamy nareszcie mówią o tym głośno:)

      Usuń
  2. O tak, to prawda ;) Ale ja biorę poprawki na te wszystkie idealne mamy, zazwyczaj jest tak , że pisze się to co jest dobre, a złe wypiera z umysłu ;) Sama po mega wyczerpującym dniu, gdy wieczorem widzę uśmiechnięte buźki, kiedy przyjdą się przytulić, dać buziaka, myślę iż jednak ten dzień nie był taki zły, gdzie w południe jeszcze chciałabym wystrzelić się w kosmos i wrócić za tydzień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też staram się upamiętaniać to co dobre, złe rzeczy przeważnie omijam:) Jednak to nie oznacza, że kłamię każdemu kto spyta "jak jest" że u nas tak świetnie i cukierkowo:)
      Ja też mam takie dni kiedy o godzinie 17 zaczynam nerwowo zerkać na zegarek i czekać kiedy wreszcie dzieci dadzą mi trochę oddetchnąć:)

      Usuń
  3. :):)
    ja wczoraj zostałam okrzyknięta "zastaw się, a postaw się mamą", bo Majka w piaskownicy była w sukience i białej bluzie. pani babcia ( a może niania) obgadywała mnie do innej mamy obok piaskownicy, więc wszystko słyszałam.
    notorycznie ktoś się czepia, że Mała bez czapki chodzi. przeważnie jest jedynym dzieckiem bezczapkowym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie razem musimy chodzić na plac zabaw:P U mnie Nelka też zazwyczaj jedyna bez czapy, a babcie często mi radzą:P

      Usuń
  4. Całe szczęście fora jakoś na mnie nie działają :D Czy moje dzieci mają iskierki w oczach? Pewnie :) a ja mam wory pod oczami :D i też dobrze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od czego mamy korektor:P A jak są iskry to najważniejsze:D

      Usuń
  5. Trend teraz taki by dążyć do doskonałości w każdej dziedzinie życia i niestety często my mamy same wmawiamy sobie ta niedoskonałość. Same porównujemy się do innych a potem doznajemy rozczarowania. Najważniejsze to uwierzyć w siebie i swoje możliwości, rozłożyć sobie obowiązki na miarę swoich sił i cieszyć się każdym dniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I nie przejmować się co na to inni....

      Usuń
    2. Carpe diem...i podobnie sprawa działa w macierzyństwie. Wyciskajmy każdy dzień jak cytrynę:)

      Usuń
  6. Ala, dobrze to ujęłaś :))
    Bardzo!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ha święta racja. Ja na moim forum poznałam wiele cudnych mam i nigdy jakoś nie lubiłam rywalizacji więc w nosie mam czy ktoś ma coś lepszego czy czyjeś dziecko zrobiło coś pierwsze. Bo dla mnie moje jest idealne i wspaniałe. Chociaż znam przypadki osób co baaaardzo chciały konkurować i w złość wpadły na sukcesy innych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdrość t niestety bardzo powszechna cecha w towarzystwie -żeby nie było, nie tylk mam:P - jednak do wszystkiego potrzeba zdrowego rozsądku i lekkiej nutki dystansu:)

      Usuń
  8. te ciagle wyscigi ehh skad to znam

    OdpowiedzUsuń
  9. dobrze, że my staramy się być jak najbardziej autentyczne :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj tak, jak mały była maleńki to miałam wrażenie, że wszystkie mamy na moim forum to mają wszystko zrobione...tylko ja jedna zasypiam zawsze, kiedy ma synu drzemkę ( bo one pisały, że wtedy wszystko daja radę zrobić ).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Gabim spałam:)) Więc spokojnie sama nie jesteś:)

      Usuń
  11. myślę, że na wszystko trzeba brać poprawkę i nie dać się zwariować :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)