Gotowanie na ekranie, czyli robimy tartę z gruszkami

Uwielbiam piec i tworzyć wszelakie słodkości :) Wychodzą coraz lepie,j choć nie raz ciasto po zdjęciu obręczy nagle zamieniło się w słodkie jeziorko Dzieciole zawsze mi pomagają :) Gabinowski zazwyczaj daję radę wytrzymać z próbowaniem nawet do czasu, kiedy sama mu pozwalam. No może nie licząc momentów kiedy myśli, że nie widzę i ładuję łapki do miski:.Nelka oporów nie ma żadnych, wcina co się da nawet skórkę od cytryny.


Kiedy przychodzi sobota zaczynamy tworzyć. Ostatni tydzień należał do tarty gruszkowej :) Jestem zdania, że Dzieci powinny w miarę rozsądku wszystkiego próbować . Więc tak, moje dzieci dostają słodkości :) Zasada jest taka, że możemy je konsumować raz w tygodniu. Robimy obecnie ciasta owocowe, żeby Nelka nie czuła się pokrzywdzona :) Ona wcina owocowe co nie co, my całościowo i każdy jest szczęśliwy.


 No to zaczynamy :) Mamo dawaj mąkę będziemy mieszać.



Ejjj, a mieszadło? Oj Mamo, Mamo co Ty byś beze mnie zrobiła?


Mmmmmm, palce lizać.


Ciasto ugniatamy, o tak i jeszcze tu trzeba rozgnieść...


Mamo wrzucaj je do piekarnika, a ja w tym czasie zajmę się myciem sprzętów:


No dobra teraz pora na krem. Wyskakuję z ciuchów, bo pewnie znowu się pobrudzę :)



Chyba nie muszę mówić, że test smaku zdany :)


Smacznego.

Udostępnij:

Komentarze

11 komentarze:

  1. Eeee... raz w tygodniu? Okrutna jesteś! :P
    Ale pomocnicę to masz zacną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyrodna jak nic:P Choć po cichutku Ci się przyznam, że Gabin niekoniecznie się trzyma wytycznych u babci zawsze coś słodkiego skubie:P

      Usuń
  2. Nelcia jest słodka:)
    Zamawiam gruszkową! a ja dorobię...coś;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dorabiaj,dorabiaj gruszka będzie:))

      Usuń
  3. Jak ona "zkobieciała" - i to nie za sprawą łychy :)) Urocza jest :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mmmmmm pyszne ciasto z Nelką :D
    Poproszę kawałek!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciasto już w brzuchach:)) Ale zapraszam w niedzielę na pewno będzie małe co nie co:D

      Usuń
  5. No dobra zaraz 24, a zgłodniałam...
    Dajcie kawałek :)
    Ale pewnie już nic nie ma ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasia szybciutko się skończyło:)

      Usuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)