Kiedy dziecko nie chcę mówić

W sobotę uczestniczyłam w konferencji zorganizowanej przez Fundację My Pacjenci. Głównym założeniem spotkania była troska o nasze pociechy i odpowiednia relacja na linii rodzic - lekarz. O POZ nie będę się wypowiadać, ponieważ po moich osobistych doświadczeniach uważam "naszą" przychodnię za jedna wielką porażkę. Dodzwonienie się jest niemożliwe. Jeżeli chcesz się dostać to zakładaj butki i maszeruj w kolejkę pod przychodnię. Jak już cudem Ci się uda zapisać chore dziecko to nie licz na wybór lekarza "bierz co dają". A sama wizyta? No cóż... to historia na kolejny post.




My szybciutko zmieniliśmy lekarza na sektor prywatny, ponieważ nie zamierzam walczyć z system, kiedy mam w domu chore skrzaty. Niestety wiem, że bardzo dużo rodziców nie ma takiego wyboru. Koszty są spore i niestety nie każdego na to stać. Jestem zła, strasznie zła, że cierpią na tym dzieci! Przez ten cholerny system wiele rzeczy zostaje wykrytych za późno! Każda mama wie, że dobry i zaufany pediatra to skarb! Jak już trafisz do takiej osoby, która wytłumaczy dokładnie co się dzieje, porozmawia z Tobą i dzieckiem, udzieli pomocy, baaa zapyta się później co i jak - to co robić? Związać się z nią na dobre i złe :) Nasz pediatra to cudowna osoba, pewnie dzięki niemu Gabin i Nela w ogóle nie boją się wizyt lekarskich. Mój syn ma swój własny zestaw i kiedy tylko przychodzi do nas Pan doktor bada razem z nim.

Właśnie nasz lekarz zwrócił swego czasu uwagę na mowę Gabina. Młody mają prawie dwa lata zasób słów miał stosunkowo ubogi. Ja się nie martwiłam, w końcu słynne "o chłopiec,oni mówią później" oraz "do 3 lat ma czas" robi swoje. Pan doktor powiedział na co mam zwrócić uwagę i stwierdził, że wizyta u logopedy rozwinie nasze wszelkie wątpliwości. Na szczęście wszystko było w porządku. Jednak ile z Was jest w takiej sytuacji, że dzieciol za dużo nie chce mówić i słyszy od lekarza "ma jeszcze dużo czasu"? asne, że rozwoju nie można przyspieszać. Absolutnie nie jestem zwolenniczką codziennego kilkugodzinnego ćwiczenia z dzieckiem słówek, żeby było lepsze od rówieśników. Chodzi przede wszystkim o sprawdzenie czy z rozwojem mowy jest wszystko w porządku.
 Czasami jest to kwestia zdrowotna i pomimo upływu czasu dziecko nie zacznie mówić z dnia na dzień. Wizyta u logopedy to tylko kilka minut, a my będziemy wiedzieć co tam w buźce piszczy. Bardzo ważny jest tu czas. Znajoma logopeda, kiedyś mi powiedziała, że im wcześniej odkryjemy problem i zaczniemy ćwiczyć tym szybciej zakończymy. Kiedy dziecko jest mniejsze jest to dla niego forma zabawy, kiedy ma powyżej 3 lat zaczyna się długa i męcząca dla malucha rehabilitacja. Jak sami widzicie nie ma na co czekać.

Komunikacja w dzisiejszych czasach to podstawa dlatego warto o nią dbać już od samego początku :)

Nela
kurteczka -f&f
spódniczka - gap
getry - allegro
butki - zara

Udostępnij:

Komentarze

12 komentarze:

  1. żałuję, że nie mogłam wziąć udziału w tej konferencji ;/
    z moją przychodnią mam w sumie miłe doświadczenia. jedynie irytuje mnie brak numerków, gdy moje dziecko ma gorączkę i jest chore.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie numerki o przekleństwo:P Jednak jak cała przychodnia jest do niczego tak mam z niej położną, którą uwielbiam. Cud kobieta!

      Usuń
  2. No to trzymam kciuki za Wasze wygadanie, bo ileż matka może sama do siebie ? Ja już się nie mogę doczekać, choć wiem, że będę żałować :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gabin to już nie zła gaduła. A Nela idzie w ślady brata i gada też całkiem sporo:) Aż czasami marzę o ciszy:P

      Usuń
  3. U nas dzieciol muwi wiele, wiec nie mamy zadnych watpliwosci, ze wszystko jest ok. Ale wlasnie po to sie do lekarza chodzi na te bilanse, zeby takie nieprawidlowosci wypalywal za wczasu. Pozdrawiam cieplo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety bilanse często pozostawiają wiele do życzenia...zresztą są rzadko, więc jestem zdania że jak tylko coś nas niepokoi w tym zakresie powinnyśmy to móc skonsultować i zbadać , a nie być olewania " bo matka panikuje"

      Usuń
  4. Moja siostra ma spory problem z mówieniem synka, teraz idzie do szkoły i problem z mówieniem jest sporą przeszkodą. Kiedy Fifi miał 2, 3 latka pediatra powtarzał: "spokojnie jeszcze jest czas", a później "no cóż dzieci są różne, problemy się zdarzają". Szkoda g a d a ć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :( Właśnie dokładnie to maiłam na myśli...trzymam kciuki za Filipa:)

      Usuń
  5. Kwestie logopedyczne są moim zdaniem istotne, dlatego mimo iż Ala nie należy do małomównych wybrałam się z nią ostatnio do logopedy. I jak się okazało bardzo słusznie. Tak jak piszesz wczesne zdiagnozowanie problemu powoduje mniejszy stres dla dzieci i szybsze jego usunięcie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobre podejście, mam nadzieję że z Alą wszystko ok?:)

      Usuń
  6. Młody ma 13,5 miesiąca i zastanawiam się nad wizytą u logopedy,co jest odbierane w moim otoczeniu jako śmieszny żart... No cóż....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak coś Cię niepokoi to idźcie a otoczenie olej:)

      Usuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)