W zdrowym ciele zdrowy duch

Warszawa coraz bardziej mnie zaskakuje. Mamy coraz więcej możliwości znalezienia fajnych miejsc dla rodziców z dzieckiem. Naszym ostatnim odkryciem są... siłownie :)


Pierwszy raz na mini siłownię natknęłam się na Polach Mokotowskich. Kilka tygodni temu odnaleźliśmy ją na Kępie Potockiej :) A od tygodnia mamy ją pod samym oknem! Zakochaj się w aktywnej Warszawie to hasło przewodnie tego projektu. Ja jestem zachwycona, Gabin również :) Pierwszy raz od długiego czasu skorzystałam z siłowni. Wiecie jaka to fajna sprawa poćwiczyć z synem.



Gabinowski najbardziej lubi "rowerek" co najdziwniejsze on naprawdę daje radę na nim ćwiczyć. Cieszę się ogromnie, że rośnie mi mały sportowiec. Razem z PT staramy się dopingować go we wszystkich aktywnościach sportowych. Może dlatego póki co nie ma dla niego rzeczy niemożliwych. Młody zaskakuje mnie swoją sprawnością. Podobno jako mała dziewczynka także byłam taką "zwinna małpką". Z czasem niestety zamieniłam się w gorylicę :)



Tymczasem wydzielamy ogromne ilości endorfin ćwicząc na pobliskich sprzętach, jeżdżąc na większych i mniejszych kółkach oraz biegając kilometry nie tylko po placach zabaw. W końcu w zdrowym cele zdrowy duch:



Gabin:
koszula - reserved
spodnie - zara
buty - new balance

t-shirt - zara
bluza - gap
spodnie - zara
buty - new balance

bluza - h&m
spodnie - h&m


buty - zara

Udostępnij:

Komentarze

9 komentarze:

  1. u nas od dawan są takie miejsca. znam dwa. jednak na drugim końcu miasta i nie po drodze mi.
    we Wrocławiu też takie miejsca spotkałam.
    fajne rozwiązanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas te starsze siłownie niestety są już mocno wysłużone więc ucieszyłam się bardzo, jak zobaczyłam te nówki:)

      Usuń
  2. " Podobno jako mała dziewczynka także byłam taką "zwinna małpką". Z czasem niestety zamieniłam się w gorylicę :) " rozbawilo mnie to, az oplulam komórkę hehe ;)

    No i fajne takie siłownie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Sporo tych siłowni wszędzie teraz - wyrosły jak grzyby po deszczu. Fajna sprawa! Osobiście nie korzystam, ale aktywnie wspieram Oldusię w odkrywaniu do czego służy dane urządzenie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miasto o nas dba...w końcu im mniej otyłych tym mniej chorujących:)

      Usuń
  4. I u nas na osiedlu miasto zorganizowało taka siłownie niestety jak to na nowość przystało okupowane przyrządy od rana do nocy :-/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szał był przez pierwszy tydzień teraz spokojnie można ćwiczyć:)

      Usuń
  5. Ale czaderski rower! U nas szał na punkcie spidermana, ale rower mamy z Decathlonu.

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)