Jak Ty ubierasz swoje dziecko?

Wychodzimy na spacer, on biegnie przed nami, młoda wesoło macha nóżkami jadąc w wózku. Alejki w parku nie są zapełnione, nam nigdzie się nie spieszy, więc młoda wyskakuje z wózka i drepcze koło naszej dwójki. Przechodzi obok nas starsza Pani:

- O rany, czemu dziecko nie ma czapeczki?
- A Pani czemu nie ma czapeczki?

Oburzona prycha i idzie dalej. No tak myślę sobie kolejny - zmartwiony losem moich dzieci - człowiek :)


Idziemy na plac zabaw, dzieciole ładują się do piaskownicy i słyszę głos zatroskanej Pani:

- Ale Pani ją hartuje, same sandałki bez skarpetek?
- Jak widać. Młodej jest ciepło, więc dziękuję za troskę.
- Powiem Pani, niby trzeba tak hartować, ale to aż strach.
- Chyba nie należę do najbardziej bojaźliwych.
- A jak się rozchoruje? Nie będzie Pani miała wyrzutów sumienia.
- Nie.

Chyba warto wspomnieć, że termometr wskazywał 20 stopni.



Kolejny spacer, kolejny dzień tym razem wiatr urywa głowy. Gabinowski zawinięty w szal idzie ze mną za rękę!

- Proszę Pani on ma chyba za duży ten szalik.
-  Nie, taki jak ma być
Gabinowski się wtrąca:
- Fajny mam szalik? To mojego Tatusia, taki cieplutki :)
- (Co na to Pani?) Dziecko udusisz się!

I tak tydzień za tygodniem. Są zawsze ubrani źle, bo mają za cienkie/grube czapeczki, bo stópki na wierzchu, bo buciki nie usztywnione, szaliki za duże, chusteczki nie ma, a słońce świeci. A ja przyzwyczajona już do "troski" obcych nam ludzi po prostu się uśmiecham i wypuszczam wszelkie żale drugim uchem.
 Zastanawiam się czemu nasze społeczeństwo tak mocno się angażuje w ubiór nieznajomych dzieci, a wtedy kiedy naprawdę potrzebna jest pomoc odwracają głowę.
 Czemu nikt nie powie głośno żeby przestać, jak mama daje klapsa albo szarpie swoje dziecko, czemu nikt głośno nie zapyta co Pani/Pan robi, kiedy ten uderzy malucha? Czemu kiedy słyszysz głośne przekleństwa skierowane do dziecka odwrócisz wzrok w drugą stronę?

Kiedy będziesz miał ochotę ponownie się zapytać o ubiór jakiegoś dziecka, najpierw się zastanów czy ta mama naprawdę robi mu krzywdę? Mamy wiedzą co robią, a Ty możesz się zająć ważniejszymi sprawami i nie psuć nikomu humoru swoimi "dobrymi" radami!

Udostępnij:

Komentarze

25 komentarze:

  1. Mnie najbardziej rozwalają takie komentarze !!!! A to, że źle ubrane, że ciemne kolory nie pasują do dzieci albo komentarz na temat tego dlaczego nie trzymam dziecka podczas zjazdu na zjeżdżalni !!! :( Czasami zastanawiam się czy te osoby nie mają własnych spraw ???!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za ciemne kolory i mi się oberwało:P Co zrobić jak lubimy i tak nosić się będziemy:D

      Usuń
    2. moja teściowa mawia że małe dzieci powinny chodzić w jasnych kolorach:) że moja Mała powinna chodzić w białych bluzeczka:) a moja Mała chadza we wszytskich kolorach i najczęściej w tych ciemniejszych:):):)

      Usuń
  2. Ha! Pięknie się Twój tekst wpisuje w mój, który pisałam kilka dni temu. Bo pisałam o dobrych radach w ogóle, nie tylko "odzieżowych". Aż czasami krew człowieka zalewa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie nadrobiłam zaległości w lekturze:)

      Usuń
  3. Ja ostatnio miałam dość dziwną sytuację . 8 rano idziemy po bułki . Młodocianego zaczepia pod sklepem starsza pani i pyta się go czy ma w domu grzebień :O wariatka jakaś sobie myślę i pytam się jej o co chodzi. A ta do mnie , że dziecku sie czesze włosy a nie tak każdy w inna stronę bo to brzydko wygląda . Odburknęłam tylko coś w stylu '' spieszy nam się'' i odeszliśmy . Po pierwsze jakoś nie zwracam większej uwagi na to czy mojemu dziecko odstają gdzieniegdzie( poza wyznaczona linie) kosmyki włosów a po drugie i najważniejsze co ją to kurna obchodzi ?! Rozumiem Cię doskonale że się denerwujesz bo mnie też to wkurza niemiłosiernie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Było trzeba odpowiedzieć, że 2 h. pracujesz nad jego fryzurą, w końcu artystyczny nieład w cenie:)))

      Usuń
  4. Nie uznaję skarpetek do sandałów, dlatego jestem wyrodną matką. Obca osoba prawdę Ci powie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przybijam piątkę, bo ja też mówię zdecydowane nie duetowi sandał-skarpeta:P

      Usuń
  5. Wiem, że niektórzy potrafią takie rady dawać, ale mi sie to nigdy nie przytrafiło...jeszcze:)

    OdpowiedzUsuń
  6. ostatnio jedna z czytelniczek zapytała się mnie po co ja ubieram te wszystkei chustki, kapelusze, okulary, torebki. że zabieram wolność dziecku.
    za to inna pod postem o sposobach na upał skomentowąła, że przede wszystkim kapelusz powinien być.
    i weź tu dogodź każdemu :)
    ps. tez zabierasz dzieciom wolność. wielki szal. sal tatusia. no zvbrodnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już się nauczyłam, że nie dogodzi się każdemu:) Jak to mówi moja znajoma "cycki do przodu i olać resztę"

      Usuń
  7. Szczerze? Mam ogromne szczęście, bo nigdy jeszcze taka sytuacja mnie nie spotkała. I oby tak dalej :)
    Pewnie te wszystkie "babcinki" źle nie chcą, ale irytujące to musi być strasznie.
    Pozdrawiam
    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie to już nie złości, nawet nie irytuje teraz najzwyczajniej w świecie się z tego śmieję:)

      Usuń
  8. Hehe...o tak...znam to doskonale...ostatnio poszliśmy do znajomych na grilla...mają dziecko 3 miesięczne...są strasznie przewrażliwieni....chłodno było więc nici z grilla...siedzieliśmy w domu...zonk...u nich...musiałam POani domu z 5 razu powtórzyć że moim dzieciom od biegania w samych skarpetach na stopach nic nie będzie...:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nadgorliwi rodzicie...uwielbiam:P Byleby tylko nie raczyli mnie i moich dzieci swoimi zasadami:P

      Usuń
  9. Łatwo jest wtrącić swoje głupie uwagi osobie kulturalnej,taka nie wrzaśnie i nie przeklnie ,a mamuście wyrzywającej się na swoim dziecku to trochę strach ,agresywne babsko może ostro zareagować ,a tego pańcie dobra rada bardzo się boją.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O takim podejściu nie pomyślałam...czyli jak nic muszę groźniej wyglądać:))

      Usuń
  10. u mnie tezx tak jest wkurza mnie to skrasznie i zawsze robie na przekor:/ nawet zima jak nie bylo mrozu to zakladalam Malemu tylko spodenki bez rajstopek a moja kuzynka ciagle tylko mi nie mow ze nie ma rajstop-a ja mowie ze nie, i nie choruje a jej corka wiecznie zapalenie oskrzeli i katar... co gorsze przegrzanie czy zmarzniecie?? ja mysle ze lepiej lzej ubrac i np przykryc kocykiem niz przegrzac...

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak mnie to irytuje!!! To jeden z najbardziej drażliwych dla mnie tematów!
    Nie raz miałam takie sytuacje, najczęściej z teściową heh ale obcym tez się zdarza.
    Co do sandałów, trzeba było powiedzieć, że skarpet do sandałów się nie ubiera heh (choć to podobno najnowszy krzyk mody).. co najwyżej inne buty, pełne :)

    OdpowiedzUsuń
  12. A mój ma za długie włosy. Codziennie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha skąd ja to znam:P Gabinowski ostatnio ścinał włosy więc rzadziej słyszę"jaka ładna dziewczynka" skierowane w kierunku mojego syna:)

      Usuń
  13. Ty tak masz na spacerze...a ja tak mam za każdym razem z moją mamą - w 99% przypadków są nie tak (wg niej) ubrani ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja mama tolerancyjna dziewczyna, więc uwagi nie zwraca:) A druga babcia już machnęła na mnie ręką bo wie, że zazwyczaj wszytko robimy odwrotnie:))

      Usuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)