Piękna strona blogów parentingowych

Nigdy nie miałam problemów z nawiązywaniem nowych znajomości. Spotkania towarzyskie to mój żywioł, wreszcie mogę się wygadać do woli :) Jednak nauczona doświadczeniem ostatnich lat dużo ostrożniej podchodzę do nawiązywania nowych przyjaźni. Kto by pomyślał, że zakładając bloga poznam dwie cudowne istoty. Dziewczyny, które potrafią rozbawić mnie do łez. Choć tak różne ode mnie mam wrażenie, że stanowią ze mną idealny duet :) Dział blogów parentingowych i przyjaźń - to przecież abstrakcja, matki uwielbiają ze sobą walczyć. Jak to się stało, że zamiast wydrapywać sobie oczy nie możemy żyć bez siebie?



Karolę poznałam wiele lat temu, kiedy to nie miałam pojęcia o istnieniu jakiegokolwiek bloga. Nasze pierwsze wrażenia o sobie nawzajem zdecydowanie nie należało do najlepszych. No cóż miłość od pierwszego spojrzenia na pewno nie miała tu miejsca :) Po latach spotkałyśmy się przypadkiem, połączyła nas wspólna pasja - obie pokochałyśmy blogowanie! Ona szalona marzycielka, która uwielbia pisać. Nie wiem czy wiecie to o Mamronii, ale ona pisze przepiękne bajki dla dzieci. Zaraża uśmiechem i tryska optymizmem na kilometr, nie da się jej nie lubić! Łączą nas liczby odpowiedzialne za wiek nasz i naszych dzieci i miejsce zamieszkania :) Na tym koniec cech wspólnych. Jednak każde nasze spotkanie tylko utwierdza mnie w tym, że ta przyjaźń ma moc :)



Anię poznałam w maju zeszłego roku na moim pierwszym spotkaniu blogerek :) Ona spokojna i małomówna, a ja nadająca non - stop. Jakim cudem odnalazłyśmy siebie w "tłumie" nie mam pojęcia :) Ta przyjaźń była nam pisana! Choć jest młodsza ode mnie to mam wrażenie, że dużo bardziej dojrzała. Urzeka mnie swoimi spojrzeniem na świat. Dzielą nas kilometry, jednak dzień bez wspólnej rozmowy bywa rzadkością. Uwielbiam jej specyficzne poczucie humoru, podziwiam za ogrom wiedzy. I choć sprawia wrażenie bardzo spokojnej uwierzcie mi, że nie da sobie w kaszę dmuchać :) Artystyczna dusza, która wniosła w moje życie dużą dawkę radości!

Uwielbiam je obie, dzięki blogowaniu mam obok siebie dwie cudowne mamy :) Parentingi mają w sobie piękną stronę, stronę pełną radosnego uśmiechu, błysku w oku i pasji. Stronę, którą odkryłam i nazywam ją przyjaźnią.

Udostępnij:

Komentarze

16 komentarze:

  1. Ty wiesz, ze Cie kocham jak siostrę i znajomość z Tobą jest najpiękniejszym #daremlosu jaki dostałam od blogowania :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zatkało mnie:)
    Jesteśmy najlepszym przykladem na to, ze nie mozna oceniać ksiazki po okładce:)
    Teraz nie wyobrazam sobie, żeby Ciebie nie bylo w moim życiu:) Bo ja tak, jak Anua kochan Cię jak siostre:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdecydowanie coś w tym jest, że trafia się nagle na TĄ osobę i wiadomo, że możecie gadać tygodniami :) Warto, na pewno warto :D

    OdpowiedzUsuń
  4. W samo sedno o kwestii sporadycznie poruszanej. No i pięknie, spotkać dwie pokrewne dusze, dzięki którym, życie jest bogatsze.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wbrew temu wszystkiemu co się pisze o parentingach, one mają moc. Gdyby nie blog nie poznałabym Was i wielu innych wspaniałych dziewczyn, nie wzięłabym udziału w ciekawych projektach i nie zaprzyjaźniła z kilkoma z nimi :)

    Pięknie to napisałaś Alu, a obie dziewczyny uwielbiam czytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. One świetnie piszą więc ja też je czytam regularnie:))) To fakt poznałam całe mnóstwo fantastycznych kobiet, choć one dwie są jedyne w swoim rodzaju i takie "moje"

      Usuń
  6. bo zasięg działania naszego uroku osobistego się zwiększa i jest szansa by poznac kogoś pokrewnego. ja wównież odnalazłam takie osoby dzięki blogowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W życiu bym się nie spodziewała, że tak to się wszystko potoczy:)

      Usuń
  7. Cuda się zdarzają:))))I takie nadzwyczajne przyjażnie też:))))

    OdpowiedzUsuń
  8. Też mam kogoś takiego, z kim na początku znajomości zdecydowanie nie było mi po drodze i, delikatnie mówiąc, zaszedł mi ten ktoś za skórę... po latach połączyła nas przysięga małżeńska ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. takie przyjaźnie są bezcenne :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)