Stokke Xplory testowanie

Na wózek Stokke trafiłam całkiem przypadkowo, kiedy to zmieniałam bryki dla Gabina jedna po drugiej. Szukałam wózka idealnego, jednak po 4 latach wózkowych przygód dochodzę do wniosku, że zawsze można się do czegoś doczepić :) Najważniejsze to znaleźć wózek idealny dla Waszej dwójki! Ja znalazłam "prawie" idealny. A najlepszą jego rekomendacją jest to, że pozostał w naszym domu. Może nie jako jedyny - no cóż mania wózkowa robi swoje - ale ciągle jest :) Zamieniłam tylko model na nowszy, więc obecnie mamy V3 :)


Po przejściach z pierwszym wózkiem, który musiał mieć dużą gondolę i pompowane koła całkowicie zmieniałam podejście. Duże wózki dużo ważą, do tego dodajemy maluszka w środku, co u mnie spowodowało całkiem spore uszkodzenie kręgosłupa przy codziennym wnoszeniu i znoszeniu z drugiego piętra. Stokke to jeden z najlżejszych modeli, które spełniają moje oczekiwania. I choć cena jest zabójcza nadal uważam, że warto. Jakość niestety kosztuje, ale są dwa wyjścia:

- sprzedajemy wózek i odzyskujemy sporą cześć włożonej kasy;
- kupujemy używany, prawdopodobnie później także będziemy mogli go sprzedać i sporą część odzyskać.



Czym kierowałam się przy wyborze pojazdu dla dziecioli? Przede wszystkim wagą i faktem, że musi on być dla wysokich mam. Dzięki ruchomej rączce nie muszę się schylać, a ustawione wysoko siedzisko to mój zdecydowany faworyt tego pojazdu. Młoda może patrzeć mi głęboko w oczy: ) Bardzo pomocną sprawa przy jeździe komunikacją jest to, że może swobodnie podziwiać widoki za szybą. Rezultat jest taki, że moje dzieci nie awanturują się podczas naszych podróży :)

Dużo z Was pytając się o Stokke xplory przysyła mi następujące pytania:

 -Ile młoda jeździła w gondoli, bo wydaje się taka malutka??

Nelka jeździła w gondoli około 6 miesięcy. Rzeczywiście się wydaje mała, ale to tylko pozory.
W porównaniu do naszych wcześniejszych pojazdów ta gondola była najbardziej zgrabna, pewnie stąd ten efekt. Jednak zapewniam Was, że przez te pół roku młoda była wkładana swobodnie :)

- Do kiedy dziecko może korzystać z wózka? Siedzisko w spacerówce jest bardzo płytkie?

Gabin ma 4 lata spokojnie mieście się w spacerówce. Baaa ostatnio w niej nawet sobie smacznie spał :) Więc na pewno do 4 lat. Gabinowski od 2 lat nie korzysta z wózka jako "główny" pasażer. Jednak do dnia dzisiejszego czasami potrafi mi się władować na dole siedzisko i mamy wózek dla dwojga.
 Spacerówka jest typu kubełkowego i może stąd kolejne wrażenie, że jest "mała".

 - Jak wózek radzi sobie na śniegu i nierównym terenie?

W przypadku Stokke amortyzacja jest średnia, ze względu na brak pompowanych kół. Przetestowałam go jednak podczas naszego wypadu w góry i nie miałam żadnych problemów. Po ośnieżonych chodnikach prowadzi się go dokładnie tak samo jak inne pojazdy. W przypadku poruszania się po większej ilości śniegu - w naszym przypadku podczas wyprawy na stok - wózek ma funkcję składania przednich kółek i spokojnie ciągniemy go bez większych przeszkód. Funkcja ta pozwala przemieszczać się również po plaży Ważną rzeczą jest to, że nie jesteśmy zmuszeni do poruszania się mokrym brzegiem, spokojnie możemy iść po suchym piasku.


- Wózek nie posiada kosza, jak sobie z tym poradzić?

Kosza nie ma, ale ma torby. Mogą być nawet dwie, a jak ktoś się wyjątkowo lubi się pakować to 3 też się zmieszczą. Dolna torba jest dostępna w podstawowym wyposażeniu wózka. Druga jest do kupienia i zawieszenia przy wózku. Ja osobiście ja odradzam, bo jedyne co robi to mnie irytuje. Jest powieszona na dziwnej wysokości. Jest średnio dostępna, więc zamiast torby dodatkowej do Stokke'a kupiłam torbę do wózka marki Skip-Hop. Mieszczę się spokojnie nawet po zrobieniu zakupów i posiadaniu całego arsenału zabawek do piasku :)


 - Czy jest stabilny?


Nam się nie wywróciła ani razu. Śmiało mogę zapewnić o jego stabilności.



Jeżeli macie jakieś pytania dotyczące wózka to śmiało piszcie :)

Udostępnij:

Komentarze

13 komentarze:

  1. wydaje się byc całkiem fajny.
    My zdecydowalismy się teraz zakupić porządną spacerowkę (baby Jogger Citi Elite), lekka zwinna i nie parasolka.

    OdpowiedzUsuń
  2. Podobają mi się produkty Stokke, mają świetny wygląd i taka lekkość w sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tez zastanawialam sie na d tym wozkiem ale jednak padlo na cameleona bo gondola wydawala mi sie mala ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. To był pierwszy wózek po bbo, który bym wybrała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bbo bardzo mi się podoba ale nie ten wzrost:)

      Usuń
  5. Wózek wygląda super, mi chyba jednak brakowałoby miejsca. Jakoś tak przyzwyczaiłam się do kosza.

    OdpowiedzUsuń
  6. O amortyzacji wózka nie świadczą pompowane koła!! One tylko umożliwiają płynną jazdę, amortyzują owszem jednak rzecz tkwi w konstrukcji. Niektóre parasolki, Maclareny , Cybexy mają amortyzatory :) a nie mają pompowanych kół. Stokke należy po prostu do wózków twardych. Też przerobiliśmy dużo wózków. Zostały dwa najlepsze:) Miałam okazje nim jeździć, ale spacerówka go zdyskwalifikowała. Nie ma to jak dobry sen na boku:) Poważnie moja córka lubiła się rozłożyć konkretnie na rozłożonym siedzisku i wiedziała, że inaczej nie może być. U nas jeszcze jest tak, że spacery są czasem drzemki i tak było właściwie od zawsze. Drugą kwestia jest jest to, że producenci nie bez potrzeby umieszczają opis do 6msc życia. Drogie mamy ma to swoje uzasadnienie. Ja byłam kiedyś w gondoli na spacerze gdy córka miała 7msc i to był spacer grozy. Nie ważne, że zapas jeszcze był na co najmniej parę miesięcy ale mała cały czas chciała wstawać i nie wiedziałam na czym ma się skupić czy na prowadzeniu wózka, czy na pilnowaniu więc wielkość gondoli jeżeli jest standardowa jest ok. Stokke ma wkładkę dla mniejszych dzieci jeśli chodzi o spacerówkę. Generalnie jak na wózek bez amortyzacji(mam na myśli amortyzatory) z takimi kołami nie jeździło się źle. Trochę telepało na bruku ale to już normalne i brak mi tego zwykłego kosza. Na pewno nie kupiłabym go dla przyszłego dziecka. W mojej opinie strawiła się tylko gondola, która nie jest taka małą jak wszędzie piszą. Chodź teraz nie będę brała pod uwagę żadnych przyfunkcyjnych, posiadając dwie spacerówki konkretne kupię prawdopodobnie używaną gondole/ do Babyzena lub wózek głęboki. I masz racje we wszystkich droższych wózkach opłaca się w nie inwestować gdyż potem łatwo je sprzedać lub jeżeli kupujemy używany jest on na pewno w dobrym stanie.
    Pozdrawiam
    PS. Witam w klubie cierprąicego kręgosłupa. U mnie podobnie skończyło się wnoszenie wózka, chodź był jednym z lżejszych na rynku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koła wpływają na amortyzację, zwłaszcza w przypadku kiedy nie są pompowane. Masz rację, że duże znaczenie ma konstrukcja.

      Usuń
  7. zastanawiam się nad xplory v4. Ja testowałam krzeselko tripp trapp idealne!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. A czy możesz napisać jak z jazdą po polskich chodnikach? czy faktycznie jest tak że co drobna nierówność to dziecko podskakuje jak na trampolinie czy to w gondoli czy w spacerówce?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Amortyzacja jest mniejsza niż w przypadku pompowanych ale naprawdę nie jest to przeszkodą. Nie zauważyłam aby dziecko mi podskakiwało a z wózkiem jeździliśmy i po chodnikach i po ścieżkach w lesie:)

      Usuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)