Urodzinowe przyjęcie DIY

W tym roku po raz ostatni zorganizowaliśmy urodziny Gabrynia. Koniec z małą imprezką w gronie najbliższych. Moje dziecko dorosło i zapragnęło świętować urodziny ze swoim przyjaciółmi. 

- Mamo, a kto będzie u mnie na urodzinach?
- Babcia, dziadek , ciocia Madzia...
- A zaprosisz Jagodę?
- Synku w tym roku nie zorganizowałam balu dla dzieci.
- A Oliviera zaprosimy? I jeszcze Natkę i Kornela.
- Synku to może zaprosimy ich w sobotę na wspólną zabawę?
- No dobra, ale muszą przyjść wszyscy żebyśmy mogli bawić się głośno!




Tak, tak moje dziecko dorosło i mnie niesamowicie zaskoczyło, że już jest ten czas! Widzę, że mają początek pierwsze przyjaźnie, baa on nawet już się zakochał :) Tak więc koniec z imprezami tylko w gronie najbliższych. 
 W tym roku otrzymałam mini wytyczne co do imprezy urodzinowej. Przede wszystkim miał być tort ze "Szczerbatkiem" oraz ciasteczkowe lizaki. Kolor imprezy wybraliśmy wspólnie. W tym roku postawiłam na szary i żółty. Ku moim zdziwieniu owa kolorystyka jest niedostępna w wersji dla dzieci. Zaryzykowałam i samodzielnie przygotowałam imprezę. Gabinowskiemu się podobało, więc sukces na pełnej linii.

Z dekoracji wynalazłam szablony na muffinki oraz karteczki do podpisania dań. Zamówiłam taśmę dekoracyjną i za pomocą wykałaczek stworzyliśmy chorągiewki do ciasteczek. Ozdobą stołu była pomponowa girlanda. Jednak najważniejszym punktem był kolaż ze zdjęć - z każdego miesiąca życia wybraliśmy po naszej ulubionej fotce. Wszystkie zdjęcia stworzyły nam piękną 4 :) 

Mini relacja urodzinowa w formie obrazkowej poniżej:





 





Udostępnij:

Komentarze

9 komentarze:

  1. Pięknie wyszło:)))))
    Najlepszego dla Gabrysia:))))

    OdpowiedzUsuń
  2. Boskie przyjęcie :) Chyba nie składałam życzeń więc 100 lat. Ja w tym roku na 5 urodziny mojej córki zrobiłam jej przyjęcie niespodziankę. Była bardzo zaskoczona i mega szczęśliwa. Polecam na przyszłość ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. W przyszłym roku i nas czeka prawdziwe kinderparty :D
    Świetny pomysł z arbuzami na patykach!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale ślicznie wszystko przygotowałaś! A pomysł z kolażem ze zdjęć w kształcie cyferki kradnę na przyszłość :-). Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow, ale Torcidło :D Sto lat :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ależ przyjęcie no i powalający tort :):)

    OdpowiedzUsuń
  7. Super karteczki :)
    U nas Olduśka już sobie zażyczyła urodziny w bawialni.
    Te czwarte właśnie czyli wrześniowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przepięknie i mega pomysłowo :D
    Świetny pomysł na podpisane dań i o tej 4 ze zdjęć już mówiłam, że bomba :D
    Jak zawsze mama kreatywnością się wykazałaś!
    Ja pierwszy raz robiłam zabawę na świeżym powietrzu i też wyszło super.. i mniej roboty, bo nie bawiłam się w jarzynowe sałatki czy mięsne galaretki :P
    Przy urodzinach Julitki takiej opcji nie ma, sama wiesz :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)