Paryż okiem zwiedzającego, czyli co mnie zaskoczyło

Każdy kraj rządzi się swoimi prawami, które w nim obowiązują. My jako goście danego kraju czy miasta powinniśmy się dostosować do danych zasad. Przynajmniej tak nakazuję mi moja kultura osobista. Jadąc do Paryża myślałam, że jako mieszkanka sporego miasta nie będę bardzo zaskoczona zasadami w nim panującymi. No cóż, myliłam się :)


Jaki tu porządek!

Stolica Francji, setki tysięcy turystów i udaje im się zachować czystość. No dobra mówię cały czas o centrum miasta. Jednak to nie zmienia faktu, że w porównaniu z naszą stolicą to Paryż błyszczy. Co chwila pojawia się serwis sprzątający i działa, widziałam nawet kilka razy jak myją chodniki :) I jak miasto zachowuję czystość tak nie można tego powiedzieć o samych jego mieszkańcach. Wyrzucają pojedyncze śmieci na ulice bez większych zahamowań, a kiedy L. biegł za jednorazową reklamówką, którą nam porwał wiatr żeby ją wrzucić do kosza ludzi patrzyli się na nas co najmniej dziwnie :) Pewnie to kwestia "rozpieszczenia" mieszkańców tymi świetnie funkcjonującymi serwisami sprzątającymi.






Balkony i ich mini parki

Balkony mnie zachwyciły - oni tam mają drzewa! i nie mówię tu o chińskich mini drzewkach w doniczkach tylko prawdziwych drzewach :) Oczywiście nie u wszystkich jest tak pięknie i zielono na balkonach, ale zdecydowana większość ma na swoich balkonach mini parki - widok pierwszorzędny.

Sport to zdrowie

Wybierając się rano do ogrodów Luksemburskich doznałam małego szoku. Mam wrażenie, że cały Paryż biega :) Kurczę aż ja miałam ochotę się do nich dołączyć. Poranne spacery obfitowały w widoki sportowców: z jednej strony tenisiści, z drugiej ludzie ćwiczący sztuki walki i oczywiście "maratończycy". Jedząc ciepłe bułeczki aż miałam wyrzuty sumienia, że mu tu się rozkoszujemy pysznym śniadankiem zamiast wylewać siódme poty :) Najlepiej chodzić coś skonsumować w porze lunchu, zasiąść wygodnie na krzesełku i wcinać z resztą Paryża pyszne sałatki :) I wiecie co tam naprawdę to działa, ludzi otyłych jest naprawdę niewiele. No chyba, że większość okrąglaczków wyjechała na wakacje :)







Auto tylko dla odważnych

Każdy jeździ jak chcę. Światła chyba są tylko dla ozdoby. Wstyd się przyznać, ale po kilku dniach i siebie zaczęłam przyłapywać na tym, że idę na czerwony, bo "nic nie jedzie" :) Podziwiam Paryskich kierowców, to muszą być naprawdę cierpliwi.


To nie jest świat da małych ludzi

Moje ostatnie spostrzeżenie osobiście bardo mnie zasmuciło. We Francji mam wrażenie dzieci to postacie drugoplanowe. Tyczy się to zarówno tych w brzuchach mamy jak i tych większych istotek. Kobieta w ciąży, z maleństwem w wózku/chuście nie ma co liczyć na specjalne traktowanie. Chcesz jechać metrem to gnieć się ze wszystkimi, chcesz gdzieś dojść sama noś wózek. Dzieci są tu trochę traktowane jak nieproszeni goście. Na głównych alejach za wyjątkiem sklepu Disneya darmo szukać upominków dla najmłodszych. Paryż zdecydowanie bardziej jest nastawiony na dorosłych osobników.














Paryż pomimo drobnych wad jest przecudowny miejscem :) My we dwoje bawiliśmy się jak zakochani nastolatkowie. Potwierdzam, że to zdecydowanie miasto, które ma w sobie dużą dawkę pozytywnych wibracji. Kochaj, szalej i nie pytaj co dalej!

Udostępnij:

Komentarze

6 komentarze:

  1. Mam podobne odczucia - samo miasto mnie zauroczyło, ale zdecydowanie zgadzam się ze stwierdzeniem, że jest to miasto raczej dla dorosłych. Poza tym podobało mi się tam wszystko, poza...Francuzami. Bywają denerwujący jak diabli, szczególnie dla osób nie mówiących po francusku. Angielskiego nie uznają za język międzynarodowy i nawet na lotnisku mówili do nas w swoim języku. Więc Paryż jak najbardziej na tak, ale jego mieszkańcom wiele brakuje do otwartości Włochów, czy Hiszpanów.
    A Wasze zdjęcia piękne - fajnie było przypomnieć sobie te widoki ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. "Kochaj, szalej i nie pytaj co dalej! " świetna puenta :)
    I mi marzy się Paryż z mężem sam na sam, ta ilość kłódek robi wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo bym chciała pojechać do Paryża. Może kiedyś mi się uda :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jej wspaniale zdjecia i chwile :) a Wy piękni i wypoczeci :) zycze worka pieniedzy i wiecej takich wypadow.

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudowna ta Wasza podróż :)) nigdy nie byłam w Paryżu, więc tym milej mi się czytało.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bo ich stać....

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)