Teksty z piaskownicy vol.1

Jako, że zdecydowaną większośc dnia spędzamy szalejąc na dworze zebrałam całkiem sporo wesołych, zaskakujących opowieści z dziećmi w roli głównej :) Dorośli niestety nie mają takiego polotu i poczucia humoru jak dzieci. Ich wypowiedzi choć czasmi śmieszne to w większości lekko mnie wstrząsają.W końcu oni tak "na poważnie". No cóż, dobrze, że bawi mnie czarny humor :)




Mama kontra mama :) Nelka biegnie w kierunku śmietnika, staję na paluszkach. Ja delikatnie ją odsuwam.
- Proszę Pani ona chciałą coś wyciągnąć ze śmietnika.
- Tak wiem, Młoda uwielbia śmietniki.
- I ona nie ma pleśniewek, jak je z tych śmietników?
- Nie.
- Mój syn nie jada ze śmietników, a ma.

Ja w dyskucje się nie wdaję, śmieję się w duchu i odchodzę :)








Chłopcy bawią się resorakami, nagle płacz, bo wizje rózne. Widzę, że babcia pędzi już do wnuka i Gabinowskiego

- Proszę się nie kłóćić, bo zaraz obydwaj pójdziecie do domu.
- Moja Mama nigdzie nie idzie.
- Nie kłóć się ze mną!
- Ale moja Mama nie idzie.
- Filipku nie baw się z tym chłopcem, bo jest źle wychowany.

Nie wytrzymałam, więc i ja się wtrąciłam:
- Proszę nie straszyć mojego syna, my się nigdzie nie wybrieramy, a dzieci się kłócą i godzą.
- Phi jaka matka taki syn, Filip na drugą stronę placu zabaw.

Poczatkowo się wkurzyłam, ale jak tu się wkurzać - dostałam komplemet :)








Gabin
t-shirt - h&m
spodenki i trampki  - zara
plecak  - skip-hop

Nelka
koszula  - next
legginsy i sandałki  - zara

Na koniec teksty z piaskownicy, czyli małolaci dyskutują:

- Mogę pożyczyć ten samochodzik.
- Nazwisko proszę!

- Poproszę to wiaderko.
- ...
- Daj mi to wiaderko.
- A co to znaczy "daj"? Mówi się proszę!
- Poproszę to wiaderko.
- Chyba śnisz.

- Popatrz jakie mam cistako.
- To nie cisatko, to babka z piachu.
- No tak - babka takie ciasto.
- Ale to jest z piachu.
- Nie, to ciasto... ciasto piaskowe.

- Kop jeszcze głebiej.
- Ale tuż już jest beton.
- Nie, to wieżowece w Chinach.

Słuchanie mądrości dzieci zawsze poprawia mi nastrój :)



Udostępnij:

Komentarze

11 komentarze:

  1. Powiem tak dziecięce są urocze, a dorośli... No żal czasem, że tacy ludzie się dziećmi zajmują:) Dobrze, że u nas na wsi, to raczej normalni, no ale każdy raczej na swoim podwórku...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No co ty...Ja uwielbiam jak jest nas duzo. Nudzić się nie sposób😊

      Usuń
    2. Ja też bym z jeden strony wolała dużo, ale z drugiej, jak słyszę o tych głupich matkach czy babkach, to lepiej, że idę do tych sąsiadów na podwórko, z którymi można pogadać ;)

      Usuń
  2. Mam wrażenie że rozmowy między dziećmi sa bardziej na poziomie niż między dorosłymi , szczególnie takimi jakich ty spotykasz na placu zabaw . Tragedione :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę zdemontować "plotki" zdecydowana większość nowo poznanych ludzi jest bardzo sympatyczna...A te wyjątki, no cóż teraz mnie bawią:)

      Usuń
  3. Czizaaas, serio na takie babsztyle trafiasz? :D Musimy ukówić się na plac zabaw...muszę to usłyszeć i zobaczyć na wlasne oczy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To urocze mieszkanki mojego osiedla...wpadaj chętnie Was poznam:))Wrażenia niezapomniane😂

      Usuń
  4. rozbawiłaś mnie na wieczór, nie wiem czym bardziej swoimi czy dzieci dialogami ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Hehe wiezowce w chinach! Mega ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)