Wakacje bez dzieci

Wydawać by się mogło, że tego potrzebuję zdecydowana większość rodziców. Byłam przekonana, że my również zaliczamy się do tej grupy, która zaznawszy pierwszych wakacji bez dzieci będzie szaleć do upadłego i cieszyć się każdą chwilą. W końcu mamy wolne, możemy spać do południa, czytać spokojnie książki, siedzieć w wannie godzinę i cieszyć się sobą. Możemy nareszcie nic nie robić: ) Nie raz, nie dwa wspominamy też zamierzchłe czasy przed rodzicielstwem i marzymy o tym, jak było kiedy człowiek miał o cały wór mniej obowiązków. Tak wakcje bez dzieci wydają się być idealnym rozwiązaniem na naładowanie naszych rodzicelskich akumulatorów.


W tym rzecz, że się tylko tak wydają. Wakacje bez dzieci to zdecydowanie nie moja bajka. Na obecnym etapie nie dojrzałam do takich rozstań emocjonalnie i tak naprawdę po 3 dniach, kiedy to ich nie widziałam usychałam już z tęsknoty. Tworzymy całość jako nasza rodzina, oni dla mnie są moim osobistym powietrzem, więc bez dzieci jest tak pusto obok nas. Od zawsze marzyłam o dużej rodzinie, nie chiałam mieć dzieci po to żeby były "bo tak wypada". Chciałam dzielić się moją miłością z dziećmi, cieszyć każdnym naszym wspólnym dniem :)





Nie przemawiają do mnie takie argumenty jak "nareszcie sobie odpoczniecie", bo po pierwsze moje dzieci mnie jakoś specjalnie nie męczą, po drugie i tak cały czas myślami jestem przy nich i brak ich męczy mnie zdecydowanie bardziej. Martwię się czy wszytsko w porządku, a widok małych dzieci działa na mnie jak cebula, za chwilę mam mokre oczy :) Być może za kilka lat przeczytam ten tekst i zaśmieję się pod nosem,
 a może wręcz przeciwnie. Dopóki moje dzieci chcą z nami jeździć na wakacje - wiem, wiem niebawem to będzie dla nich obciach - dopóty będziemy wspólnie wyjeżdzać. Wiem jedno wakacje to nasz upragniony czas. Czas, do którego odliczamy miesiące i tygodnie, chwile pełne szczęścia i nic nie robienia. Najwzywczajnie na świecie ja to szczęście chcę dzielić z całą moją familią, a nie tylko moim mężem :) Wspólny weekend we dwoje? Czemu nie, ale po dwóch dniach wracam do domu i porywam moich małych rozkoszniaków, żeby również z nimi bawić się do upadłego :)




Udostępnij:

Komentarze

13 komentarze:

  1. My planujemy wyjazd bez dzieci, zobaczymy jak nam to wyjdzie, ale myślę, że jak już byśmy byli sami to widok innych dzieci będzie budził we mnie ogromną tęsknotę za moimi Brzdącami, gdy spędzałam nad jeziorem jeden dzień tylko z Olusiem brakowało mi Poli, a widząc małe dziewczynki chciałam krzyczeć "Ja też mam taką małą córeczkę!" Także póki nie zaznam takich bezdzietnych wakacji, nie wiem co mam o nich myśleć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będziecie tęsknić to pewne...ja miałam ochotę przed wyjazdem schować dzieciole do walizki:)

      Usuń
  2. Nigdy nie zdecydowałabym się na taki wyjazd. Niejednokrotnie miałam propozycje sam na sam, ale ja się do tego nie nadaje jak Ty własnie. Dobre porównanie do cebuli nawiasem mówiąc :) Może kiedyś, jak dzieciaki podrosną, ale na dzień dzisiejszy i na kilka najbliższych lat, nie widzę takiej opcji. Wolę się nie urlopować :D
    Jednocześnie mam znajomych, którzy co roku sobie robią takie wypady i nie mam nic przeciwko. Po prostu ja wiem, że nie dam rady i tyle :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też znam kilka rodzin, które chwalą sobie taki wypoczynek...pomimo tego ja jakoś nie jestem w stanie wypocząć bez dzieci:) Jak widać różni ludzie, różne potrzeby:)

      Usuń
  3. Też tak mam . Z utęsknieniem wyczekuję dnia gdy ''sprzedam;; moje dziecko do dziadków choćby na 2 dni . A potem łapę się na tym że zwyczajnie siedzę patrzę się w ściane i zastanawiam się co teraz robiłabym z Adasiem . Brakuje mi go zwyczajnie, nie umiem bez niego normalnie funkcjonować.. ehh :) :) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam to doskonale, ja czasami w nocy idę przykryć młodego i dopiero wtedy przypominam sobie, że on dziś śpi u babci:)

      Usuń
  4. Ala napiszesz jak sobie poradziłąś z kp jak Cię nie było?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O własnie! :) Też poproszę o taki post :)

      Usuń
    2. Zgodnie z życzeniem, niebawem się pojawi:)

      Usuń
  5. Nasz jest starszy ale też jakoś sobie, póki co, nie wyobrażam wakacji tylko we dwoje ...
    Wakacje to nasz wspólny rodzinny czas :)

    OdpowiedzUsuń
  6. tesknicie bo sa male..jak beda wieksze z mila checia poslecie na kolonie...

    OdpowiedzUsuń
  7. jako, że dzieci są z nami od 3 lat non stop, poza jedną nocą, marzy mi się odpoczynek bez nich. nie tygodniowy wyjazd nad morze, ale weekend, sam na sam z mężem. najlepiej w jakimś urokliwym miejscu.

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)