Czego nie wiecie o służbie zdrowia

W ostatnią sobotę uczestniczyłam w warsztatach organizowanych przez fundację "My pacjenci". Po pierwszej części moja głowę rozsadzało tysiąc myśli. Dowiedziałam się kilku bardzo ważnych rzeczy, które na pewno w przyszłości ułatwią mi funkcjonowanie w świecie służb medycznych. Mam nadzieję, że wy również skorzystacie! Tak naprawdę to wszystko jest zapisane, ale przyznaję się bez bicia, że ja nie miałam o tym bladego pojęcia.

zdjęcie z http://dziecko.niania.pl/


1. "U nas nie ma wizyt domowych"

Pamiętam jak Gabryś w wieku 6 tygodni dostał straszliwego kataru i zaczął kasłać. Spanikowana zadzwoniłam do naszej przychodni, oczywiście po godzinie wiszenia na słuchawce dowiedziałam się, że miejsc już nie ma. Pani w recepcji nie interesował ani wiek mojego dziecka ani stan. W końcu miejsc już nie ma! Zapytałam o możliwość wizyty domowej. Po drugiej stronie słuchawki delikatne parsknięcie śmiechem i tekst "u nas w przychodni nie ma wizyt domowych".
 Otóż nie ma takiej możliwości aby wizyt nie było! Muszą być i koniec, a jeżeli "uprzejma" Pani twierdzi, że nie ma ich należy złożyć skargę np. do Rzecznika praw pacjenta lub NFZ. Choć i tak najlepiej dla nas jest mimochodem rzucić tekst "czyli mogę zgłosić sprawę do NFZ-tu, bo z tego co wiem one muszą być". Kary są bardzo wysokie za brak owych wizyt, więc chyba wiecie, że na pewno się uda sprowadzić lekarza do domu :)

2. "Proszę pani zapisy na ten rok już się skończyły, dopiero w listopadzie otwieramy listę na nowy rok"

Co tam, że obecnie mamy początek roku. Chcesz się zapisać na badanie/zabieg czekaj grzecznie albo płać. A może jednak jest opcja zapisania się?  Oczywiście, że tak! Nie zgodne z prawem są tak zwane listy, które będą otwierane dopiero za kilka miesięcy. Swoje na pewno będziemy musieli odczekać , jednak obowiązkiem świadczeniodawcy jest zapisane nas od razu.

3. "Nie przyjmę dziecka ,bo nie ma Pani potwierdzenia ubezpieczenia"

Jeżeli macie ubezpieczonego malucha, a system Ewuś wykazuje co innego to proście o oświadczenie. Pani z recepcji powinna nam je udostępnić. Często z racji błędu w ZUS-ie Ewuś nie pokazuje naszego ubezpieczenia. Jeżeli go maluch nie posiada i tak lekarz musi go przyjąć. Nasze Państwo zapewnia ubezpieczenie zdrowotne do ukończenia 18 roku życia. Takie ubezpieczenie obejmuję również każdą kobietę w ciąży! Nie dajcie się spławić, tylko dzielnie walczcie!
 Bardzo istotną informację co do ubezpieczeń dzieci jest fakt, że w przypadku rodziców, którzy nie posiadają żadnych świadczeń dziecko mogą ubezpieczyć również dziadkowie!

5. Szpital razem z rodzicami

Kiedy nasze małe szczęście trafia do szpitala,  pamiętajmy o tym, że mamy prawo spędzić z nim cały czas. Szpital może na nas nałożyć oczywiście opłaty za np. udostępnienie leżanki/materaca/miejsca do spania. Mamy karmiące są zwolnione z opłaty! Są także wyjątki jak np. oddział neurochirurgii w CZD - jednak tu musimy im wybaczyć brak możliwości bycia z dzieckiem w nocy. Bardzo mało miejsca, a w razie jakiegokolwiek zagrożenia dla dzieci liczą się sekundy. Pamiętajmy, że rodzice mają prawo opiekować się swoim dzieckiem przez cały czas jego pobytu w szpitalu.

4.Brak rejonizacji!

Choć o słynnej rejonizacji już bardzo dawno temu powinniśmy zapomnieć. Jednak do dnia dzisiejszego potrafi ona stanowić problem. Oto informacja ze strony NFZ:
Uniemożliwienie lub ograniczenie ubezpieczonemu dostępu do świadczeń zdrowotnych z powodu braku tzw. promesy jest w aktualnym stanie prawnym naruszeniem praw pacjenta. Takie postępowanie jest obwarowane sankcją prawną, określoną w art. 175 ustawy o powszechnym ubezpieczeniu w Narodowym Funduszu Zdrowia.
Razem z fundacją walczymy o każdy jeden głos, który pomoże nam zmienić choć trochę ten system. Aby każdy mały i większy pacjent był traktowany z należytym mu szacunkiem, a nie nabijany w butelkę, kiedy nie do końca wie co mu się należy. Powyżej tylko mała cząstka niezbędnej wiedzy, ta która według mnie najczęściej jest wykonywana nie do końca zgodnie z przepisami.
 A na koniec moja prośba pomóżcie nam zmienić system! Zapraszam Was serdecznie do wypełnienia tej ankiety, każdy jeden głos to mała cegiełka ku lepszemu! Pomożecie? Liczę na Was i zapraszam tutaj - klik.

Udostępnij:

Komentarze

7 komentarze:

  1. O proszę też nie wiedziałam o tym wszystkim ,ale już wiem :)
    http://swiatamelki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Już na początku wypełniłam. Całe szczęście jestem w małej przychodni zapisana z całą rodzina, lekarze znają nas osobiście, tak samo pielęgniarki - nie narzekam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ze swojej zrezygnowałam po wielu bojach. Teraz jest dużo lepiej:)

      Usuń
  3. Ważne informacje. Zwalnianie mam kp uważam, za niesprawiedliwe, bo wychodzi na to, ze tylko taka matka jest ważna dla dziecka, a obecnosć mamy karmiącej mm już nie. Oczywiście mm może podać każdy, ale przecież dla malutkiego dziecka najważniejsza jest obecność matki, wtedy czuje się ono bezpiecznie i wraca do zdrowia, nie podoba mi się sprowadzanie tego do karmienia. W szpitalu dziecięcym na Strzeleckiej w Krakowie na oddziale neonantologii każda matka dostaje bezpłatnie leżak i każda musi tyle samo płacić każdego dnia za media, niezależnie od tego jak karmi swoje dziecko i to jest moim zdaniem w porządku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uważam, że mamy karmiące piersią są zwalnienie dlatego że tylko ono mogą nakarmić swoje dziecko więc jakby nie patzreć przy dziecku muszą być. Ten przepis został stworzony przede wszytskim ze względów praktycznych. Oczywiste jest dla mnie, że każdy rodzic jest ważny dla maluszka jednka jak bez rodzic będzie mu ciężko tak bez jedzenia nie da rady sam.
      Świetnie,że istnieją takie szpitale jak ten w Krakowie gdzie każda mama ma możliwość bezpłatnych nocek:)

      Usuń
    2. Nie bezpłatnie :-) Każdy płaci tyle samo za media (obok sal jest łazienka dla rodziców z prysznicem i kuchnia dla nich).

      Usuń
  4. Brak rejonizacji to duża wygoda, bo wreszcie możemy wybrać miejsce i lekarzy, którzy nam odpowiadają. Podejście do pacjenta poprawia się, chociaż nadal Państwowym przychodniom daleko do tych prywatnych. Niestety.

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)