Agresja u maluchów

Agresja u małych dzieci wystawia na wielką próbę nasze rodzicielskie zdolności i kompetencje. Maluchy agresję przejawiają w różny sposób: gryzą, biją, popychają czy czasami kierują ją na siebie samych sprawiając sobie ból np. uderzając głową w ścianę. Rodzice czują się bezradni w obliczu napadów złości swojego dziecka. Czy rzeczywiście jest to powód do wstydu? Czy jest on jednoznaczny z tym, że w domu istnieje jakaś patologia?

zdjęcie z wirytualnypediatra.pl

Chyba nic mnie tak nie irytuje jak tekst, że agresję na pewno dziecko wynosi z domu. Czyżby? Gabryń w wieku 14 miesięcy zaczął być bardzo agresywny w stosunku do większości dzieci. Bił, krzyczał, a ja zachodziłam w głowę o co chodzi? Co takiego stało się z moim dzieckiem, że za każdym razem kiedy coś jest nie po jego myśli to w ruch idą pięści? Okazuje się, że bardzo często dzieci manifestują w ten sposób swoją złość. Dzieci nie potrafią dobrze się porozumieć z innymi, do tego dochodzą emocje, z którymi nasze maluchy nie do końca potrafią sobie poradzić. Słynny bunt dwulatków dał mi w kość i to ostro. Teraz wiem, że on nie potrafił się odnaleźć w wielu sytuacjach. Obecnie Nela stała się małą wojowniczką. Jednak tym razem już wiem, że musimy przejść ten etap. Ona uczy się i walczy, a ja jako rodzic muszę pamiętać, że tylko spokój i opanowanie nas uratuje. Kiedy podnosi rączkę, mówię wyraźnie, że nie wolno bić. Nie wdaję się w zawiłe dyskusję ponieważ wiem, że ta wiadomość do niej już nie dotrze. Najważniejsze żeby nasze dziecko wiedziało, że każdy ma prawo do złości. Można płakać, krzyczeć, jednak agresja w postaci bicia/gryzienia w stosunku do drugiego człowieka bądź zwierzęcia nie może mieć miejsca.

 Nasze dziecko może być agresywne z wielu powodów. Często jest to chęć zwrócenia na siebie uwagi lub nadmierna potrzeba aktywności. Jednak czasami może być to odpowiedź na niesprawiedliwe potraktowanie malucha, zazdrość czy agresywne zachowanie rodziców (np. kłótnie przy maluchu). Czasami dziecko może czuć się lekceważone, lub po prostu czuje się odrzucone. Zawsze staram się pamiętać, że dziecko które bije  również źle czuje się z tego powodu. Impuls zadziałał i uderzyło, ale to nie znaczy, że nie widzi krzywdy i nie żałuje. Maluchy, które biją często wpadają w błędne koło, zostają odrzucone przez rówieśników, czują niechęć i tym samym frustracja w nich narasta. Co za tym idzie? Oczywiście nasilenie agresji. Dlatego tak ważne jest nasze podejście do malucha. Gabin miał jasno powiedziane, ze bić nie można. Kiedy nastąpił incydent z uderzeniem brałam go na kolano i mówiłam, że nie można. Szliśmy przeprosić dziecko, które zostało uderzone. Kiedy sytuacja pomimo mojego ostrzeżenia się powtórzyła wychodziliśmy z placu zabaw.

 Gabin mając około 3 lat przestał używać jakiejkolwiek przemocy. Wyrósł z etapu walki o wszystko. Zawsze pytałam się go czy chciałby być na miejscu tej osoby, której właśnie sprawił przykrość. Działamy według zasady: nie rób drugiej osobie tego, czego sam nie chcesz doświadczyć. Wie, że nie wolno uderzać czy popychać innych dzieci, bo to sprawia ból i wielką przykrość. Kiedy sam zostaje uderzony mówi, że to boli i nie wolno tak robić.
 Jako rodzic staram się z całych sił pomóc dzieciom radzić sobie z negatywnymi emocjami. Wiem, że nasz krzyk na malucha nic nie da.Wręcz przeciwnie! Nelce tłumaczę, że może być zła ale to nie jest powód do bicia. Choć czasami potrafię powtórzyć to 10, 20 razy i czuję jak ogarnia mnie poczucie bezsilności nie staję się sama źródłem agresji. Zdarzyło mi się krzyknąć na młodą i wiecie jaki był efekt? Zaczęła szlochać i po raz pierwszy próbowała uderzyć mnie. Agresja nie łagodzi agresji, ona ją pobudza do działania. 

 Pamiętajmy, że to tylko małe dzieci. One dopiero poznają świat na wszelkie możliwe sposoby, nie zawsze zgodne z normami przyjętymi przez społeczeństwo. Pokażmy im jak radzić sobie z agresją  w sposób konstruktywny. To długa i cholernie trudna droga, ale gwarantuję Wam, że warto! Zresztą wystarczy poznać Gabrynia :)

Udostępnij:

Komentarze

8 komentarze:

  1. Mój syn dzieci nie bił, ale histeryzował i wariował bardzo, więc też irytują mnie uwagi, ze dziecko wynosi zachowania z domu. Otóż nie. Istnieje tez coś takiego jak wrodzony temperament, każde dziecko inaczej przechodzi skoki rozwojowe, nie zawsze w stylu lubianym przez dorosłych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziecko to tylko dziecko więc nie możemy oczekiwać, że jego rozwój to będzie dla nas bułkaz masłem:) Jednka dzięki nim sami możemy się tak dużo nauczyć, że warto przeżywać wszystkie wzloty i upadki wspólnie:)

      Usuń
  2. Mam nadzieje, ze i Olus wyrośnie, bo ostatnio znowu zaczął bić... juz nie i wem jak do niego dotrzeć, ale tłumaczymy, Pola naśladuje brata, ostatnio krzyknęłam na nią pierwszy raz, jaka to była rozpacz! Aż sama byłam zdziwiona, nie raz już nie wiem czy do nich cokolwiek dociera... ale jestem dobrej myśli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bądź dobrej myśli:)) Dzieciaki zawsze oddają to jak ich traktujemy więc cierpliwość, rozmowy i duuużo miłości a będzie bardzo dobrze:)

      Usuń
  3. Mój trzylatek wrócił dziś z przedszkola i z rozrzewniającą szczerością zapytał: Mamo, cy mogem popychać dzieci? Mam nadzieję, że nie będzie brnął w to dalej :). Pozdrawiam (i zapraszam "do siebie")

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieci z przedszkola przynoszą różne dziwne zabawy i zapytania:) Na szczęście 3 latek to osóbka,której bez problemu można wutłumaczyć co jest fajne a co niekoniecznie:)

      Usuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)