Kiedy zabraknie mamy

Od wczoraj mam w głowie jedną myśl. Co stanie się jak zabraknie nagle mamy? Co stanie się jak naglę zniknę z życia moich dzieci? Czy świat się zatrzyma? Czy dzieciństwo pryśnie jak bańka mydlana? Co będzie z nimi? Kto da buziaka, który uleczy? Kto da im tą miłość? Miłość, którą ma w sobie każda z nas...


Kiedy rodzi się dziecko zaczynamy patrzeć na świat z zupełnie innej perspektywy. Niby świat wygląda tak samo, a jednak tak bardzo się różni. Z Waszej miłości stworzyliście maleńki cud. Nosiłaś go pod sercem 9 miesięcy, drżałaś o każdy jeden dzień, a teraz nareszcie jest. Świat pędzi dalej, a Ty patrzysz na tą małą rączkę, która mocno ściska Twój palec. Dotykasz, całujesz i już wiesz, że przepadłaś bez reszty. Ta miłość da Ci siłę, ona sprawi, że Wasz wspólny świat, Wasza relacja będzie wyjątkowa. I nagle znikasz, pozostawiasz po sobie tylko wspomnienie. Świat postanowił zabrać dziecku jedną osobę, która była dla niego całym światem.



Kto zaśpiewa naszą ukochaną kołysankę? Kto będzie pamiętał, że lubisz zasypiać kiedy smyram Cię delikatnie po stopie? Kto będzie się razem z Tobą malował w łazience?
 Za każdym razem kiedy nastąpi przełomowy moment w Waszym życiu będzie potrzebować rodziców u boku, a jeśli bładząc wzrokiem po rzędach krzeseł mnie nie ujrzy. Obiecuję, że będę zawsze - tak wieczorem Wam szeptam do ucha. Wierzę, że będę nawet jak mnie nie zobaczą.


Jest wieczór, dzieci już śpią i wsłuchuję się w ich oddech. Dziś śpimy razem, chcę cieszyć się nimi. Chwytać każdą chwilę, którą dane jest nam spędzić razem. Chcę kochać tak mocno jak to możliwe. Łapać za rękę i biec przed siebie, podrzucać do góry i udawać samoloty. Wkładać do swoich kieszeni ich zziębnietę rączki, przykryć kocykiem kiedy zasną. Chcę być, chcę być mamą dla nich. Nie wyobrażam sobie co by się stało, kiedy nagle mnie by zabrało. To uczucie niemocy wobec śmierci mnie paraliżuje. Dzieci - to one najbardziej nas potrzebują. Dlatego od czasu kiedy dowiedziałam się, że 3 dzieci zostanie bez swojej ukochanej mamy coś we mnie pękło. Żadne dziecko nie powinno tego doświadczyć bo mama to miłość, ciepło, szczęście.
Badajmy się kochane! Czas ma znaczenie.

Udostępnij:

Komentarze

14 komentarze:

  1. Moje uczucia od wczoraj są identyczne...

    OdpowiedzUsuń
  2. Od wczoraj towarzyszą mi podobne emocje. Wielka strata..

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba wiekszosc matek czuje podobnie... na codzien umiera pelno matek zostawiajac swe dzieci, ale gdy umiera ktos znany, jeszcze tak mily i gdy zostawia trojke dzieci, dociera do nas, ze kazdy w obliczu smierci jest rowny, ze trzeba lapac kazda chwile bo nic wiadomo co przyniesie jutro, dlatego trzeba cieszyc sie tym co jest tu i teraz, ja od jakiegos czasu zmienilam myslenie i staram sie robic tak jak napisalam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Emilia ja dokładnie tak jak Ty od dłuższego czasu żyję zgodnie z zasadą "carpe diem":))Ta śmierć podziała na mnie zdecydowanie refleksyjnie, bo życia swojego zmnieniać nie będę, już jakiś czas temu je zmieniłam:)

      Usuń
  4. Biedne te dzieciaczki , ich ukochana mama odeszła i nigdy już nie wróci .. Smutne to strasznie i niesprawiedliwe :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życie nie jest sprawiedliwe, śmierć tym bardziej:(((

      Usuń
  5. Też dokładnie o tym pomyślałam, kiedy dowiedziałam się o sytuacji! Dajmy swoim dzieciom ile możemy. Ściskam mocno!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daję ile mogę:)A czasami nawet więcej:)

      Usuń
  6. Od wczorajszego wieczora nie myślę o niczym innym.
    Nawet w żarcie powiedziałam J, że gdyby mnie zabrakło to ja tu będę przychodzić choćby nie wiem co.
    Na samą myśl mam łzy w oczach.W ogóle nie patrzę na tą śmierć jako odejście fajnej aktorki. Cały czas mam w głowie myśl, że zostały dzieci.Mój umysł tego nie ogarnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam dokładnie tak samo jak Ty...dla mnie umarła mama, żona i córka, a nie gwiazda kina. Dlatego tak bardzo mnie to rusza:(

      Usuń
  7. Miotam się z podobnymi myślami...
    i z tego powodu wczoraj wieczorem Młody zasnął u nas, wtulony w rodziców i został tak do rana...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak cudownie jest się wtulić w siebie i razem podążać do krainy snów:)

      Usuń
  8. Jaką niesamowitą osobą była pani Ania...Szok,żal,niedowierzanie..
    wszycy od wczoraj chodzimy jakby w letargu.Zadajemy sobie pytanie'dlaczego'???
    Ja od wczoraj nie potrafię znaleźć sobie miejsca...Los nie sprawiedliwy!!!!!
    Dziś byłam 'super mamą'...tak bardzo,bardzo chcę być taka zawsze!Chce tulić moje maluchy i być dla Nich!!!
    Ania nie bedzie miała już szansy na tulenie,całowanie i bawienie.....
    Będę ideałem-postanowiłam! Nie znamy dnia i godziny.....
    Kocham Cię życie i dziękuje za to co mam!co dzień!Bo przecież mam wszystko!Cudowne dzieci i męża i ....zdrowie....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę Ci abyś już zawsze żyła według tej dewizy:) Ja ją stosuje i naprawdę świat stał się dużo piękniejszym miejscem:D

      Usuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)