Z głową w chmurach

Odkąd pamiętam zawsze chciałam być mamą. Małe marzenie, które wcielam w życie krok po kroku. Ciagnęło mnie do rodzin wielodzietnych jak Puchatka do miodu :) Ten gwar przy stole, wielkie zamieszanie i tyle uśmiechów już od samego rana! Tak zawsze marzyłam o domu przepełnionym dziećmi! Marzenia o byciu mamą przeplatają się z mniejszymi i większymi pragnieniami. Kilka z nich powoli się spełniło, a niektóre grzecznie czekają w kolejce na swój moment urzeczywistnienia.



Podróż do Indii? Tak, to jedno z najstarszych i kiedy już było na wyciągnięcie ręki nagle okazało się, że noszę pod sercem inne ze swoich marzeń. Podróż została odłożona w czasie. Czy się zmartwiłam? Nawet nie pomyślałam o tym. Pewnie dlatego, że pojedziemy tam większą gromadą. A jak tak uwielbiam towarzystwo :)

Kiedyś usłyszałam, że jestem konsekwetna w realizowaniu moich pragnień. Dążę do nich pomału, z każdym kolejnym krokiem cieszę się coraz bardziej. Może dlatego wiem, że nasze pragnienia zawsze mogą się spełnić. Wystarczy w nie uwierzyć. Na mojej drodze pojawiają się mniejsze i większe przeszkody, ale nikt nie mówił, że będzie zawsze tak pięknie i kolorowo.

Odkrywam każdego dnia swoją siłę, dzięki moim marzeniom rosnę w siłę. Te największe dało mi siłę napędową. Zostałam mamą - stworzone z miłości i marzeń. Czy może być lepsze połączenie? To oni sprawiają, że mi się chcę. Chcę wierzyć, że reszta ukrytych pragnień znajdzie swój czas na spełnienie.




I kiedy tak snuje nasze wspólne plany i opowiadam o pięknym mieszkaniu z ogromnym tarasem Gabin się na mnie patrzy i pyta:

- Mamo to chodź do sklepu i kupimy to Twoje marzenie.
- Synku tego marzenia nie możemy teraz kupić.
- Chodź, ja mam pieniązki i kupię Ci.
- Żabko chyba nie starczy :) Spełnimy je za jakiś czas.
- Mamo ja też mam marzenie
- A o czym marzysz Gabryń?
- Marzę, żeby być samolotem, takim super szybkim.
- Chcesz być odrzutowcem?
- Oooo chce być odrzutowy.

Wiecie co jest jeszcze fajniejsze od realizacji naszych marzeń? Realizacja pragnień tych, których kochamy! Spełniliśmy jego marzenie. Rodzice mają moce twórcze :)

Nasz prywatny odrzutowiec - właśnie poleciał:


Garyń:
buty - bb bear adidias
spodnie - vip baby
czapka - flawless
kocyk - fun with mum do kupienia tu klik

Udostępnij:

Komentarze

3 komentarze:

  1. Przepiękny wpis! Życzę całej Waszej gromadce spełnienia marzeń, tych mniejszych i tych większych :-)!

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny kocyk ! Teraz na jesień przydałby się nam :) a i spełnienia marzeń :)
    http://swiatamelki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. najlepszy odrzutowiec na świecie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)