Grudzień miesiącem dobroczynności

Pracując w schronisku do bezdomnych wiedziałam, że wraz z pierwszym grudniem zacznie się sezon na dobre uczynki. Wolontariusze stawali przed moim biurkiem przynajmniej co drugi dzień. Co chwilę otrzymywaliśmy piękne podarunki i tak częstotliwość odwiedzin i dobrych uczynków rosła do dnia Wigilii. Niestety tak szybko jak się pojawiali, tak samo szybko znikali wraz z pojawianiem się pierwszej gwiazdki. Grudzień jest zdecydowanie miesiącem kiedy uwielbiamy pomagać tym, którym nie udało się w życiu. To piękny czas i sama chętnie, jeśli tylko jestem w stanie, wspieram innych. Szkoda jednak, że nie jesteśmy tak wrażliwi na krzywdę innych od stycznia do listopada.




Z każdej strony zalewają mnie zdjęcia znajomych bliższych i dalszych, którzy tak się cieszą, że mogli i pomogli. Gratulujemy sobie wzajemnie, że się udało. Czujemy się leps,i bo zrobiliśmy coś dla drugiej osoby. Chyba tak oddziałowuje na nas magia zbliżających się świąt. Właśnie teraz jesteśmy najhojniejsi i mamy największe serca. Niebawem czas na dobroczynność ulegnie przedawnieniu i ci słabsi zostaną zapomniani. Zapomniani, aż do przyszłego roku.

W żaden sposób nie potępiam jakichkolwiek akcji charytatywnych, cieszą mnie one wielce, bo uwielbiam się dzielić z innymi. Pewnie spadną na mnie gromy kiedy powiem, że nie lubię jednego w tym całym pomaganiu. Afiszowania się z tym jacy jesteśmy wspaniali pomagając innym. Najczęściej Ci którzy robią najwięcej robią to po swojemu i po cichu. Oni po prostu pomagają, a nie zbierają laury za dobre serce.

Każdy rok ma 12 miesięcy, więc podzielmy swoje serducho na kilka mniejszych części :) Jeżeli możemy zmobilizujmy się i wspierajmy tych, którzy sobie nie dają rady także wiosną i jesienią. Czasami wystarczy dobre słowo, czasami pomoc w znalezieniu pracym a czasami fakt, że jest druga osoba, dzięki której możemy dać radę :)

Udostępnij:

Komentarze

2 komentarze:

  1. Bardzo mądrze napisane :) Popieram :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Popieram to w 100%. Afiszowanie się jest moim zdaniem najgorsze. Co innego zachęcania do pomagania a co innego sweet focie z podarkami.

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)