Miś Paddington i konkurs

Kładziemy się do łóżka, moja mama bierze do ręki jedną ze swoich ulubionych książek dla dzieci o pewnym misiu z londyńskiego dworca. Miś Paddington to książka, która znajduje się na naszej półce od zawsze. Po kilku latach to ja czytam ją Gabrysiowi, rozbudzając w nim ciepłe uczucia do nieporadnego niedźwiadka, który uwielbia słodkości, zwłaszcza te lepkie :) Marmolada - to jest to!



Mały, zaradny miś, który poradzi sobie z każdym problemem. Co z tego, że zazwyczaj robi to troszkę okrężną drogą, tym samym wpadając w jeszcze większe tarapaty. Przy tych wszystkich jego zdumiewających pomysłach nie można się nudzić. Paddington jest przeuroczym niedźwiadkiem, którego nie sposób nie lubić. Jego cytaty trafiają nie tylko do mnie: "och jakoś sobie poradzę, jestem dobrej myśli" :)

Nieporadny i tak cudownie naiwny miś podbija serca dzieci na całym świecie. Pojawia się w świecie ludzi i chodź jest misiem zostaje potraktowany jak członek rodziny. Nie jest jednym z wielu, jest wyjątkowy. Osobiście mam wrażenie, że jego ludzki pierwiastek jest bardzo duży. Sam zresztą autor to przyznaje: 
"Paddigton był i zawsze będzie dla mnie bardzo prawdziwy. Twardo stąpa po ziemi i ma silne poczucie dobra i zła. Do tego stopnia, że kiedy staję w obliczu jakiegoś problemu, często pytam samego siebie, co on by zrobił na moim miejscu".





Już niebawem Paddinton zawita także na dużym ekranie. My z Gabinowskim już nie możemy się doczekać spotkania z małym wielbicielem marmolady :)


W związku z naszym uwielbieniem do Paddingtona postanowiliśmy podzielić się z Wami książką. Jestem przekonana, że ta książka nie raz wywoła uśmiech na Waszych buziach :)

To jak chcecie powitać Paddingona w swoim domu?

1. Polubić nas i Wydawnictwo Znak na fejsbuniu :)


2. Napisać w komentarzu pod postem jaka jest Wasza ukochana książka z dzieciństwa i dlaczego właśnie ona?

3. Udostępnić plakat, do pobrania poniżej:




4. Cierpliwie czekać na wyniki i zaciskać kciuki:)

Kochani bardzo dziękuję za zgłoszenia, chyba ponownie wrócę do książek z dzieciństwa bo tak fajnie je opisaliście. Ciężki wybór ale jedna z Was tak cudnie opisała książkę, że poszłam po nią do biblioteki:)) Serdecznie gratuluję Anieli!!! Ferdynand wspaniały wygrał dla Ciebie Paddington-a:)))
Proszę o wysłanie danych do wysyłki nagrody na poliszmamidzieciole@gmail.com

Udostępnij:

Komentarze

4 komentarze:

  1. Ania z zielonego wzgorza:) do tej pory mnie fascynuje. Zawsze kochalam czytac i kiedy trafila w moje ręce to ja pochlanialam . W glowie rysowaly mi sie te krajobrazy a trzeba przyznać ze autor wspaniale opisuje kazdy szczegól dzieki czemu wyobraźnia pracuje. Ania z zielonego wzgórza później byla lektura wiec z radością czytalam ja jeszcze raz tak jak kolejne jej części :) juz nie mogę doczekac sie aby sięgnąć po nią i czytac moim dzieciakom ale poczekam jak odrobinkę podrosna:)moze wciągnie je tak jak jak mame:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z największym sentymentem sięgam po STARY ZEGAR OD PRADZIADA Marii Konopnickiej. Chętnie wracam do zbioru wierszy, który czytałam w dzieciństwie. A wszystko się zaczęło gdy jako 10-latka zachorowałam i leżąc w łóżku wertowałam tą książkę wielokrotnie. Tej zimy zaczęłam czytanie z moją Hanią i Kacperkiem. Dzieci uwielbiają Stefka Burczymuchę i Złą zimę... Książka ta towarzyszy mi od dzieciństwa i wciąż zajmuje ważne miejsce w mojej biblioteczce ;-) Pozdrawiam - Lucyna :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Z największym sentymentem sięgam po STARY ZEGAR OD PRADZIADA Marii Konopnickiej. Chętnie wracam do zbioru wierszy, który czytałam wielokrotnie w dzieciństwie. A wszystko zaczęło się gdy jako 10-latka zachorowałam i leżąc w łóżku wertowałam tą książkę wielokrotnie. Tej zimy zaczęłam czytanie z moją Hanią i Kacperkiem. Dzieci uwielbiają Stefka Burczymuchę i Zła zimę ... Książka ta towarzyszy mi od dzieciństwa i wciąż zajmuje ważne miejsce w mojej biblioteczce :-) Pozdrawiam - Lucyna :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)