Nie płacz bo się śmieją

Idziemy dziś rodzinnie na pocztę...mróz piecze nas w policzki więc krok żwawy:) Przed wejściem stoi dziadek ze swoją wnuczką. Dziewczyna ma około 3 lat i łzy jak grochy lecą jej po policzku. Dziadek widząc nas wskazuje Gabrysia i Nelę placem i mówi

-zobacz jakie ładne dzieci idą
- no zobacz jakie grzeczne.

Uśmiecham się do dziewczynki i w tym momencie słyszę

-widzisz jak chłopiec się śmieje to z Ciebie bo beczysz!





Spojrzałam się na dziewczynkę i powiedziałam, że nikt się z niej nie śmieje bo płacze tylko uśmiecha się do niej, żeby było jej miło.

Weszliśmy na pocztę, za nami dziadek z wnuczką. Dziewczynka nadal płacze

-cicho bądź bo wyjdziemy znowu na zimo

Straszenie nie pomaga, zresztą kto mądry straszy dziecko kiedy mu źle. Mała płacze coraz głośniej, babcia zmienia dziadka i znowu słyszę, że zaczyna mówić o śmianiu się z niej "bo buczy". Serce mi się kraja i jednocześnie ogrania mnie złość!

Czy tak trudno kucnąć obok malucha i zamiast wiecznego uciszania spróbować pomóc. A może wystarczy najzwyczajniej w świecie przytulić malucha. Dziadkowie czują się zawstydzeni bo ludzie na poczcie usłyszą jak ich wnuczka płacze...paranoja. Dziecko ma swoje prawa a głośniejszy płacz nie jest żadną katastrofą dla ludzi w urzędzie. To katastrofa osobista tego malucha co wylewa łzy.






Metody wychowawcze mówiące "nie płacz bo się z Ciebie będą śmiali" mnie oburzają. Płacz to nie jest żaden powód do wstydu. To okazanie emocji, pokazanie światu, że jest źle. Poczucie bezsilności powoduje, że łzy lecą strumieniami nawet nam dorosłym. A co dopiero mówić o małej istocie. Nie moża zabraniać potoku łez, a tym bardziej pokazywać że jest to niewłaściwe i niepożądane zachowanie.

Będą się z Ciebie ludzie śmiali bo płaczesz? Nie nikt normalny nie śmieje się z płaczących dzieci. te łzy to wołanie o pomoc i naturalną reakcją dla mnie jako człowieka jest chęć wsparcia takiego zalanego łzami dziecka. Nie ważne czy chodzi o błahostkę. W naszych oczach może to być strata nic nie wartego kamyka, a dla dziecka może być to najwspanialszy kamyk świata.

Czy naprawdę tak ciężko zrozumieć dziecko? Wystarczy pomyśleć o tym czego sam byś chciał, kiedy Twoje łzy zalewałyby Ci oczy. Przytul, porozmawiaj i zrozum, że straszenie nie jest jakimkolwiek wyjściem z sytuacji!




Udostępnij:

Komentarze

1 komentarze:

  1. Bardzo mądrze napisane! Ps stylizacje dzieci na 5+!

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)