Samodzielne dzieci

Wychodzimy rano do przedszkola. Ja biegam jak w ukropie, bo jak zwykle wstałam za późno. Szybki prysznic, dzieci w tym czasie jedzą śniadanie, skaczę na jednej nodze wkładając jeansy, a on tymczasem oznajmia, że chce sam się ubrać. Serio? Właśnie dziś kiedy zegar dziwnie przyśpiesza, a ja nie wiem w co włożyć ręce. Samodzielność u dziecioli zawsze objawia się w najmniej spodziewanych momentach. Czy powinnam powiedzieć, że nie mamy czasu i sama pomóc mu się ubrać? W końcu tak jest szybciej. Czy może pozwolić aby ubrał się sam? 




Stawiam na samodzielność moich dzieci i chcę dać im szansę aby zaczęli robić sami pewne czynności. Sama nie potrafię do końca uwierzyć, że Gabryś rano wstaje idzie do szafki i sam wybiera sobie ubranie, a następnie się w nie ubiera. Kiedy po raz pierwszy sam sobie zrobił śniadanie chciało mi się płakać. Płakać jednocześnie ze szczęścia i dumy, a z drugiej strony z tego, że on tak szybko dorasta. Ja wiem to tylko płatki z mlekiem, ale on to zrobił ŚAM!!!

 Dzieci są bacznymi obserwatorami, widzą nas codziennie kiedy szykujemy im ubranie, pomagamy założyć buty czy myjemy ich w kąpieli. Kiedy nadchodzi ten moment, że maluch chce zrobić coś sam pozwólmy mu się wykazać. Nie róbmy ze swoich dzieci małych ofiar, bo tak nam wygodniej. Jak nasze dziecko ma się nauczyć używać sztućców, kiedy za każdym razem próbując ich użyć słyszy "zostaw mama cię nakarmi, bo się pobrudzisz". Nam jest wygodniej, dziecko nakarmione. Poszło szybko i nie trzeba sprzątać. Idealnie może dla rodzica, bo dziecko traci na tym bardzo dużo. Po pierwsze nie ma samodzielnego i wolnego wyboru, tylko je według naszego uznania, po drugie nie uczy się samodzielności, bo to my sami wkładamy mu jedzenie do buzi. I tak od jedzenia się zaczyna, że to my jako rodzice powinnyśmy robić wszystko za dziecko. Niby żeby mu pomóc, a tak naprawdę robimy to dla własnej wygody!




I kiedy tak siedzę w szatni i czekam, aż młody się ubierze wiem, że w końcu mu się uda. Ten jego wyraz twarzy kiedy uda mu się zapiąć kurtkę! Chcę moje dzieci wychować, a nie "hodować". 
W moim odczuciu już dawno minęły te czasy, kiedy wszystko robi się za dziecko żeby maluch tylko był dzieckiem i to mama robiła za niego wszystko. Teraz kiedy dzieci chcą się same ubierać, same jeść i samodzielnie się umyć ja daję im pole do manewru. Boję się, że kiedy rodzic usilnie będzie robił wszystko sam za dziecko  to stanie się ono małą pierdółką, która nie będzie w stanie sama zawiązać butów. A kiedy przyjdzie ten moment, że my dorośli dojdziemy do wniosku, że to już najwyższa pora na samodzielność dziecko tylko zaśmieje się w duchu :) To dzieci dają nam znać kiedy przychodzi moment na samodzielność. Do nas dorosłych należy to aby ten moment uchwycić i zaufać naszemu maluchowi.

Udostępnij:

Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)