Zabawki do kąpieli nasze hity

Dzieciole są wielkimi fanami kąpieli:) Gabin ma jedynie problem z porzuceniem danego zajęcia, kiedy wanna już pełna. Za to Nela kiedy tylko słyszy, że woda zaczyna wypełniać wannę w biegu zdejmuje ubranie...łapie swój podnóżek i wdrapuje się do wanny:) Szybko się myjemy i najlepiej żebym sobie poszła...zabawa bez nadzoru mamy jest zdecydowanie lepsza:) Postawiłam na konkretne zabawki w  łazience. Zdecydowanie najwięcej frajdy sprawiają im najprostsze z zabawek:)







Statek występuje u nas w dwóch wersjach:) Pierwszy to najprostszy z możliwych zakupiony w Ikea. Głównie służy do przelewania wody z jednego pojemnika do drugiego:) Podobnie sprawa wygląda w przypadku foremek:) Dzieciole rozstawiają je sobie na wannie i ściągają się kto pierwszy napełni swoje pojemniczki. A kiedy mama nie patrzy idealne polewa się nimi osobę na przeciwko:P

Nasz druga łódka jest napędzana mini silniczkiem:) Niezniszczalna i wielokrotnie zatapiana ciągle się wynurza i dalej kręci kółka sprawiając mnóstwo radości dzieciakom. Do zakupienia w większości sklepów z asortymentem playmobil.


Gumowe bańki to idealne rozwiązanie na chwilę relaksu dla rodziców. Zajmują dzieci na długi czas:)) Wiem, wiem wyrodna matka ze mnie ale korzystam z każdej wolnej chwili:) Nie wiem co mają w sobie ale nie znam dziecka, które by nie wpadło w szał zabawy w ich towarzystwie.

Robo-rybki pływają w wannie podczas kąpieli sprawiając wrażenie żyjących zwierzątek. Uruchamia się automatycznie po zetknięciu z wodą. Najlepszą ofertę ceną znalazłam na allegro więc tam proponuję Wam ją zakupić jeżeli się skusicie:)

Zabawki gumowe niestety wylądowały w koszu. Pomimo dokładnego suszenia po każdej kąpieli paskudny grzyb i tak się nich zadomowił:/ Z lekkim przerażeniem odkrywałam zaistniałą sytuację
 i tym samym pozbywałam się wszelkich gumowych kaczuszek i innych cudeniek z dziurkami w których mógł się zadomowić nowy "członek rodziny". Jeżeli posiadania gumowe zabawki do wody lepiej sprawdźcie czy w środku nie straszą? 

Udostępnij:

Komentarze

2 komentarze:

  1. Dosłownie jakbym o moich dzieciakami czytała :D czasem jak mam już dość jak ty to wanna jest jedynym rozwiązaniem heh. Julita niczym Nela w biegu się rozbiera i tez najpierw szybkie myju myju i potem zabawa :) czasem to się boję ze zaletą sąsiadów, to też zawsze rozkladam coś koło wanny bo inaczej krzyż na drogę :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te nasze dziewczyny to były świetny duet😊

      Usuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)