List do córki


Czuję jak głaszczesz mnie po głowie i cichutko wołasz "mamusiu, mamusiu". Nadal udaję, że śpię. Łapiesz moją twarz w swoje drobne rączki i radośnie wprost do ucha krzyczysz "mamuniu wstawaj". Uwielbiam to jak rano wtulasz się we mnie i próbujesz mnie obudzić. Wiesz kochana tak naprawdę to ja już nie śpię, tylko celebruję nasze poranki ciesząc się z każdej jednej sekundy razem z Tobą. Tak zaczynamy nasz kolejny wspólny dzień. Niby tak zwyczajny, a jednak wyjątkowy, ale o tym wiemy tylko my!

Córeczko jesteś moim spełnionym marzeniem, zawsze chciałam mieć córkę. Nie dlatego, że dziewczynkę łatwiej się wychowuje, nie dlatego, że tyle cudnych pierdółek mogę Ci kupić, nie dlatego, że dziewczynki są grzeczniejsze. To wszystko jest nieważne. Ja chciałam mieć Ciebie, bo wiem, że za parę lat wpadniesz do domu z rozwianym włosem i opowieścią o tym jak minął Ci dzień, będziemy rozumiały się bez słów. Pragnę Cię wychować na wspaniałą, odważną kobietę, która będzie wiedziała, że najważniejsze wcale nie jest widoczne dla oczu.

Jutro kończysz dwa latka, a ja widzę,że już teraz jesteś małą, rezolutną łobuziarą. I wiesz co uwielbiam Cię za to, że nie jesteś grzeczną panienką. Uwielbiam Twoją zadziorność. Każde Twoje "nie" to mój powód do dumy, a nie złości. Zresztą tak w tajemnicy Ci zdradzę, że ja nie umiem się na Ciebie gniewać. Nieważne, że właśnie zanurkowałaś w rosole, wycięłaś kółeczko w mojej ulubionej książce czy skrupulatnie wywalasz ułożone przeze mnie Twoje sukienki na półce. Bo kiedy nurkujesz w rosole zamiast go jeść mówisz uśmiechasz się cała sobą, głaszczesz się po brzuszku i stwierdzasz, że "zupka jest pycha". Kiedy widzę,  że książka właśnie została ogołocona z jednej kartki Ty dumna z siebie pokazujesz na wycięty fragment i rzuasz "mama Nela kółko", a kiedy wyrzucasz sukienki wesoło nucisz pod nosem i co chwila próbujesz się w ubrać w swoje sukienki. Kiedy patrzysz na mnie tymi swoimi wielkim oczami i niezdarnie łapka odgarniasz włosy tonę w Twym uroku. Nie zdawałam sobie sprawy, że można kogoś tak kochać dopóki nie zostałam mamą. Patrzę na Ciebie jak spokojnie oddychasz i czuję, że dla Ciebie mogę przenosić góry. Kiedy trzymam Cię w ramionach mam wrażenie, że trzymam cały świat... mój świat :)






Przy Tobie nie potrafię być smutna, to Ty sprawiasz ,że codzienność ma tysiąc kolorów i uwierz mi, że każdy jeden dzień spędzony z Tobą jest wyjątkowy. Oszalałam na Twoim punkcie i bardzo mi z tym dobrze :)

Córeczko wszystkiego najlepszego kochanie. Bądź zawsze tak szczęśliwa i kochana jak jesteś teraz :)

Udostępnij:

Komentarze

10 komentarze:

  1. To piękny świat :)
    Buziaki dla was :):*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, że z dziećmi zawsze jest pięknie😍

      Usuń
  2. Wzruszyłam się. Wszystkiego najlepszego dla Nelki :)
    Naslonecznej.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Aż mi się łezka zakręciła w oku :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie napisane! Twoje dzieci są naprawdę szczesciarzami:)

    OdpowiedzUsuń
  5. to piękne :-) napisałaś to co ja myślę o swojej córce. Ma 4 lata i jestem z niej dumna, bo jest dzieckiem a już wychodzi z niej kobieta: trochę szalona, mająca własne zdanie ;-) e też często mądra i odpowiedzialna ponad swoje lata :-) Spóźnione ale wszystkiego dobrego Nelu. Jeszcze tyle ciekawego świata do odkrywania. Bądź szczęśliwa. I nie daj się starszemu bratu ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękny, wzruszający list:) Wszystkiego najlepszego, nie tylko dla córci ale całej Waszej rodzinki:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)