Vango uciekaj albo giń




"Vango uciekaj albo giń" to książka, która towarzyszyła mi przez ostanie kilka dni. Niestety szybko nasza wspólna przygoda się skończyła! Zdecydowanie za szybko. Przeczytałam ją, a raczej wchłonęłam w tempie ekspresowym jak na pełnoetatową mamę :)



Rok 1934 
Paryż, 1934. Przed katedrą Notre-Dame właśnie ma dojść do świecenia nowych księży jednak chwilę następuje obława policyjna. Vango - człowiek tajemnica pomimo swej niewinności postania uciec. Jak później się okazuje nie tylko policja go ściga. Podejrzany o popełnienie morderstwa cudem się wymyka skacząc jak zwinny kot po paryskich dachach.

Jest to przepiękna wciągająca historia ze sporą dozą rewelacyjnych opisów. Małe smaczki dla fanów historii :) Fombelle bawi się słowami, wciągając swoich czytelników w historię Vanga. Początkowo wpadamy w sieć masy wątków, które powoli łączą się w całość. Jest tu wielu bohaterów, wiele pięknych i refleksyjnych opowieści. Dowiecie się o tęsknocie Ethel i nic nie pamiętającej Mademoiselle. 

Tej książki nie dać się dobrze zrecenzować, cokolwiek bym nie napisała mam wrażenie, że nie odda to jej charakteru. Jedynym i najlepszym wyjściem jest wzięcie do ręki "Vango uciekaj albo giń" i przeżycia samemu tej przygody.

Gwaratuje Wam, że szarpną Wami sprzeczne emocje i zarwiecie przynajmniej jedną nockę :) A jeżeli uwielbialiście "Tobiego" w latach młodości zdradzę Wam, że te książki są do siebie podobne :) Więcej już nic nie napisze...przeczytajcie i sprawdźcie czy mam rację :)

Udostępnij:

Komentarze

1 komentarze:

  1. Sprawdzę na pewno - uwielbiam Paryż z historią w tle :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)