Przegląd książek obrazkowych


Jedynymi z ulubionych książeczek w biblioteczce dziecioli są tzw. książeczki obrazkowe. Zaczęło się od słynnej Ulicy Czereśniowej i trwa do dnia dzisiejszego :) Nie mam pojęcia co one w sobie posiadają. Jednak zarówno Gabin jak i Nela są nimi zafascynowani :) Każdy z nich odnajduje w nich coś dla siebie i przyznam szczerze, że nie znam dziecka, które nie polubiłoby obrazkowych książeczek :)





Mój ulubiony typ to ten, w którym musimy "coś" lub "kogoś" odnaleźć. Sama szukałam małych pingwinów pomiędzy tłumami w sklepie czy teatrze. "Gdzie jest pingwin" doskonale sprawdza się w ćwiczeniu koncentracji, Jednak uwaga, bo może Was wciągnąć i doprowadzić do szału w momencie kiedy jeden z pingwinów nie będzie chciał się ujawnić :) Uwierzcie mi na słowo te małe zwierzątka naprawdę sprytnie się pochowały :)





Edukacyjno - szukająca jest książeczka o figurach geometrycznych oraz "W lesie". Będą idealne już dla maluchów. Figury pojawiają się w postaci rzeczy, z którymi mamy do czynienia na co dzień. Nelka widząc talerz od razu krzyczy "duzie koło":)

Pozycja "W lesie" pokazuje nam różne gatunki lasów oraz mieszkające w nich zwierzęta. Zobaczycie różnicę pomiędzy dziennymi, a nocnymi stworzeniami i dowiecie się.. .zresztą musicie sami do niej zajrzeć :)








Ostatni rodzaj książeczek to te do stworzenia samodzielnych opowieści :) Widok Gabinowskiego, który czyta Neli jest bezcenny! Obydwoje są fanami motoryzacji, więc "Auta", "Opowiem Ci mamo co robią auta", "Na budowie" oraz "Czy dosięgnie?" są u nas wertowane na okrągło :)
 Dzieci rozwijają się wymyślając za każdym razem nowe opowieści, książki idealne dla tych nie znających jeszcze literek :) Choć niekoniecznie ,bo choć czytam już od wielu lat bardzo lubię przeglądać z dzieciolami ten rodzaj literatury :) Piękne ilustracje cieszą oko, a dzięki opowiadaniom dzieci można się bardzo dużo dowiedzieć. Dawka dobrego humoru gwarantowana :)








Udostępnij:

Komentarze

7 komentarze:

  1. Fajne są takie obrazkowe książeczki. Auta też mamy.A dzisiaj pisałam o Mmmmm
    http://nietylkorozowo.blogspot.com/2015/03/mmmmm-co-za-ksiazka.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne te książki. Ja muszę nabyć ulice czereśniową.
    Naslonecznej.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie, Czereśniowa to klasyk idealny dla dzieci:)

      Usuń
  3. To chyba jedne z moich ulubionych wersji książeczek dla dzieci :-). Mamy ich w Hubisiowie już naprawdę dużo. Czaję się teraz na "Na wsi" i spodobały mi się u Ciebie "Figury". Z tego typu książeczek polecam jeszcze Mukiego w podróży dookoła świata. Spodoba się Gabinowskiemu :-). Uściski z Hubisiowa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamy Mukiego i rzeczywiście Gabi go bardzo lubi:)) Na wsi też jest bardzo fajna ale dzieciole wolę jednak wersje miejską bo tam zdecydowanie więcej aut:)

      Usuń
  4. U nas też był szał na te obrazkowe (szczególnie na Mamoko), ale jakoś minął :( teraz czekają aż Junior załapie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiamy te książki! Pingwiny to też syna ulubiona :-) a mamy jeszcze inne:
    http://kashtanky.com/2014/11/biblioteka-madrego-malucha-czytajko-ogladajki-cz-ii/

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)