Zerówka szkolna czy przedszkolna


Właśnie rozpoczęła się rekrutacja do przedszkoli oraz oddziałów przedszkolnych, czyli zerówek. 
5 - latkowie muszą się dostać do zerówki, ponieważ zostają objęte obowiązkiem przedszkolnym. Rodzice nie muszą się denerwować czy ich maluch zostanie przyjęty. Teraz pozostaje tylko kwestia czy wybrać odział przedszkolny czy jednak szkolny?

Zacznijmy od plusów zerówek z oddziałów przedszkolnych:

-  w przypadku maluchów, które chodziły już do placówki to jednym z największych plusów jest znajomość miejsca oraz Pań wychowawczyń i kolegów/koleżanek;
- dużo lepsze wyżywienie;
- możliwość dłuższego zorganizowanego pobytu w przedszkolu;
 -maluch ma nadal dużo czasu na zabawę.

Minusy:

- cięższy proces adaptacji szkolnej;
- opłaty za przedszkole.


Zerówki szkolne i ich plusy:

- dużo łatwiejsze przejście z przedszkola do pierwszej klasy;
- brak opłat za edukację;
- więcej zajęć edukacyjnych.

Minusy:

- krótszy dzień zajęć zorganizowanych;
- brak łazienki w salach;
- dużo mniejsza ilość wycieczek;
- jedna Pani od opieki, brak możliwości zjadania posiłków w sali.

Początkowo byłam przekonana, że przedszkole jest zdecydowanie najlepszym wyjściem dla dziecka, które już do niego uczęszcza. Po co zmieniać placówkę rok wcześniej. Sama nie lubię procesu adaptacyjnego i wiem, że moje dziecko także jest zestresowane w przypadku zmiany otoczenia. Jednak im bliżej do czasu, kiedy trzeba podjąć decyzję tym więcej wątpliwości. Plusy i minusy analizowaliśmy tysiąc razy.

Dlaczego więc postanowiłam pozostać przy naszym pierwszym wyborze? Jestem przeciwna posyłaniu 6- latków do szkoły, a posyłając tam Gabrynia rok wcześniej zabrałabym mu kolejny rok dobrej zabawy, której doświadcza w przedszkolu. W tym przypadku to bezcenny czas beztroskiego dzieciństwa. To był główny argument. Drugi to sam Gabinowski. Porozmawiałam z nim o zmianie miejsca nauki i młody zdecydowanie oświadczył, że on chce zostać tu razem ze swoimi kolegami i koleżankami :) Widzę jak na moich oczach mają początek piękne przyjaźnie i dochodzę do wniosku, że moje dziecko ma jeszcze dużo czasu na edukację szkolną.

Czy zrobiłam dobrze? Mam nadzieję, że tak! Jednak o tym przekonam się dopiero wtedy kiedy młody zostanie pierwszoklasistą.

Udostępnij:

Komentarze

4 komentarze:

  1. My stanęliśmy przed takim wyborem rok temu. Też bałam się o adaptacje, o mniejszą ilość zabaw i ogólnie o przyspieszenie edukacji dziecka. Jednak u nas przeważyły plusy za pójściem do zerówki w podstawówce. I jestem bardzo zadowolona a moje dziecko jeszcze bardziej- do tego stopnia , że jak przychodzę po niego ok. 15 to prosi mnie czy może zostać jeszcze trochę:) Oczywiście to indywidualna decyzja-nasza szkoła świetnie się przygotowała do przyjęcia dzieciaczków do zerówek ale wiem , że nie wszędzie tak jest. U nas dzieci mają dużo czasu na zabawę ale też i uczą się, wykonują prace plastyczne, chodzą na wycieczki. Owszem nie jedzą w sali-chodzą na stołówkę( ale w czasie trwania lekcji starszych dzieci), toaleta na korytarzu zaraz przy sali. Generalnie jestem zadowolona bo moje dziecko chodzi z chęcią i z uśmiechem do szkoły -w przedszkolu różnie to bywało:)

    OdpowiedzUsuń
  2. my też w przedszkolu nadal zostajemy. głównie ze względów logistycznych na razie, ale też w powodu koleżanek i kolegów, no i Pań :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Moje dziecko chodzi do zerówki w szkole i pierwsze śniadanie wszyscy jedzą w sali, potem te dzieci co chodzą na obiady idą na stołówkę, a te które nie chodzą na stołówkę, to jedzą drugie śniadanie w sali. Część zerówkowa jest oddzielona od reszty szkoły szklanymi drzwiami, które są zamykane, żeby dzieci same nie wychodziły. Toaleta jest obok sali. Dla mnie główną zaletą zerówki w szkole jest to, że rodzice do szkoły nie puszczają chorych dzieci. Czasem na zajęciach jest tylko 5-6 dzieci, za to wszystkie zdrowe i nie zarażają się nawzajem. Główna wada to zbyt mało czasu na przerobienie materiału i dzieci mają dużo prac domowych.

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)