Dzieci oczami bezdzietnych


Kiedy przyjeżdżają do nas znajomi, którzy dzieci jeszcze nie posiadają zaskakują mnie swoimi pytaniami. Czasami naprawdę nie wiem czy oni tak na serio, bo dla nas rodziców to oczywista oczywistość :) Jedno jest pewne. Uwielbiam rozmawiać z nimi o dzieciach :) No dobra, nie tylko o dzieciach, jednak ten temat jest wyjątkowo śmieszny...


Wczoraj w odwiedziny przyjechała do nas nasza przyjaciółka. Pytań nie zadawała, ale biedna o mało co nie padła na zawał  kiedy Gabin z Nelką rozpoczęli tworzyć budowlę z cegieł. Dzieciole wyczuły cioteczkę i podchodzili do niej uśmiechając się szeroko z cegłami w dłoni. Zawał serca murowany. Ja jako okropna matka nie byłam w stanie powstrzymać się od śmiechu. To prawda, że dzieci mogą doprowadzić do stanów lękowych zwłaszcza jak nie zna się ich możliwości :)





Tymczasem wracając do zupełnie nieświadomych dziecięcego potencjału ludzi i ich pytań :) Z życia wzięte! 

- O rany ona umie mówić! Ile ma Twoja córka?
- 2 lata
- I już mówi, ja myślałam, że w domu jest dłużej cicho.
- Nawet jak nie mówiła to w domu ciszy nie było :)

- To co może wyjdziesz dziś z nami?
- Gabryś ma 4 miesiące, więc nie mogę.
- To przyjdziesz jak zaśnie.
- Ale on się budzi na mleko co 3 godziny.
- Co? O matko utuczysz go!

Uważajcie kochani, bo utuczycie swoje dzieci - oby nie tak bardzo jak ja :)

- Zadzwonię później, bo dzieciaki nie śpią i chcą się bawić.
- To każ im zasnąć.
- Taaaa.

Czemu ja na to wcześniej nie wpadłam? A wystarczyło im kazać :)

- Co tam słychać? Jak Gabryś i Kornelka?
- Garbyś ok, a moja młoda to nie Kornelka.
- No dobra Kornelia.
- Pudło :) Młoda ma na imię Nela.
- No mówię Kornelia.
- Nie, tylko Nela.
- Czy Ty nie możesz dać normalnych imion dzieciom?

- Twoje wnuki to są takie rozpieszczone.
- Nie są.
- Chyba widzę, że są dobrze ubrane.

Jak mama mi to powiedziała to aż się oplułam ze śmiechu :) Panią serdecznie pozdrawiam, bo wiem, że śledzi bloga :) Dzieci są ubierane całkiem normalnie, a i spokojnie. Oni kompletnie nie znają się na markach i cenach :)

I na koniec perełka:

- Na jakie zajęcia chodzi Nela?
- Jeszcze na żadne, ona ma roczek.
- To już najwyższy czas? Może jakiś angielski?



Udostępnij:

Komentarze

44 komentarze:

  1. Swietne teksty ! Apropo ubran :P Powiedz mi skad masz takie swietne podkolanówki i spódniczke dla Nielci ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Emilia spódniczka i podkolanówki to łowy z allegro:)

      Usuń
  2. Hahaha...uśmiałam sie. To fakt osobom które dzieci nie maja czasem trudno ogarnąć niektóre sprawy....wiele rzeczy im się wydaje jak np.z tym położeniem spać 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chwila kiedy dorosły dowiaduje się, że dzieci niekoniecznie słuchają rodziców jest bezcenna:P Ta mina mówi wszystko:D

      Usuń
    2. Mnie nie było by do śmiechu jakby mnie moje nie słuchało.To nie jest zabawne. Skąd wiesz ,że tylko bezdzietni tak tylko reagują?

      Usuń
    3. A to też świadczy o mnie jako o matce.

      Usuń
    4. Dro anonmie dzieci to nie maszyny one często manifestują swoje zdanie:) Rolą rodzica jest nauczenie ich, że do większość rzeczy można dojść za pomocą rozmowy.

      Usuń
    5. Ale to nie jest śmieszne.Bo ludzie różnie to odbierają.

      Usuń
  3. Przepiękne dzieci i twoja wypowiedź sprawiła u mnie uśmiech. Co do bałaganu, to na szczęście gdy sprzątam, mój zuch mi pomaga ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Na angielsku i na skrzypce ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O cholera że też nie pomyślałam o instrumentach muzycznych...jutro biegnę zapisać:D

      Usuń
  5. Pośmiałam się trochę.
    heh akcja z imieniem Neli, świetna :D u mnie też często myślą, że Julita to po prostu Julia, tylko ja wymyślam :)

    Resztę znam z autopsji :) a koleżanka się zdziwi, kiedy będzie chciała porozmawiać przez tel, a dziecko nie zaśnie, kiedy będzie mu kazała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z imieniem Neli to miałam przygód całkiem sporo...a ja nawinie myślałam, że ono wcale nie będzie kontrowersyjne:)

      Usuń
  6. To prawda,że niektórzy ludzie się dziwią imionami dziećmi.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nawet niektórzy rodzice się dziwią, nie tylko bezdzietni.

    OdpowiedzUsuń
  8. Osoby bezdzietne nie mają takiego problemu co Ty.Nie muszą się martwić czy dziecko jest chore i w co je ubrać do przedszkola.

    OdpowiedzUsuń
  9. Czyli twoim zdaniem dzieci mogą nie słuchać rodziców ,czyli mają być rozwydrzone? Żeby ktoś Ci kiedyś nie zwrócił uwagę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a czy ja napisałam, że dzieci mają nie słuchać rodziców...Co ma do tego rozwydrzenie??? Chyba się rozpedzasz w swoich osądach. Dzieci to istoty ludzkie podobnie jak ja i Ty więc uważam, że powinnym mieć własne zdanie. Wybacz Ale moje dzieci wychowuję ja i mój mąż więc zdanie obcych ludzi za bardzo mnie nie obchodzi...

      Usuń
    2. Niestety z Twojego wpisu to tak zrozumiałam.A zdanie obcych ludzi obchodziło by mnie.

      Usuń
    3. Naprawdę przejmujesz się tym co myślą o Tobie obyć ludzie? To trochę przykre:( Dla mnie ważne jest zdanie osób mi bliskich, a nie pani którą widzę pierwszy raz na oczy.

      Usuń
    4. Naprawdę przejmujesz się tym co myślą o Tobie obyć ludzie? To trochę przykre:( Dla mnie ważne jest zdanie osób mi bliskich, a nie pani którą widzę pierwszy raz na oczy.

      Usuń
    5. Tak to niestety o mnie świadczy.

      Usuń
  10. "To co może wyjdziesz dziś z nami?
    - Gabryś ma 4 miesiące, więc nie mogę.
    - To przyjdziesz jak zaśnie.
    - Ale on się budzi na mleko co 3 godziny.
    - Co? O matko utuczysz go!"

    Dzieci to nie więzienie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę dobrze, że mnie uświadomiłaś bo chciałam się zamknąć w domu i w okno karty włożyć...uwielbiam doszukiwanią się drugiego dna:/

      Usuń
    2. Ale niestety tak wyszło....

      Usuń
  11. Też mam malutkie dziecko ,a potrafię wyjść z koleżanką. Na 3 godz nie potrafiłaś wyjść. No chyba,że nie miałaś z kim zostawić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super:) Ja w obecnym czasie nie chciałam zostawić synka, róbmy tak aby było nam dobrze :)

      Usuń
    2. Super:) Ja w obecnym czasie nie chciałam zostawić synka, róbmy tak aby było nam dobrze :)

      Usuń
    3. No,ale też jeszcze jest mąż ,korona z głowy by mu z głowy nie spadła jakby zajął się maluchem,a potem się dziwisz ,że ludzie tak Cię widzą jak cię widzą.

      Usuń
    4. No wiesz to,że urodziłaś wtedy to wcale nie znaczy,że wtedy nie mogłaś wyjść z koleżankami. Mogłyście się spotkać u Ciebie.

      Usuń
    5. Zgadzam się z powyższym komentarzem.Nie zasłaniać się dzieckiem.

      Usuń
    6. Nikt tu się dzieckiem nie zasłania:) Kiedy ma ochotę to wychodzę i tyle w temacie:)

      Usuń
  12. Wiesz moja droga ,tak to jest Ty już żyjesz w innym w świecie,twoi bezdzietni znajomi też w innym.

    OdpowiedzUsuń
  13. Czasami matki zazdroszczą bezdzietnym wolności.To,ż np: spokojnie wyjść na imprezę.Nic nie muszą.

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie dziwię się,że koleżanka spojrzała dziwnie,ciekawe jakby tymi cegłami dzieci zrobiły sobie krzywdę tymi cegłami ciekawe czy ten post by się tu pojawił.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wtedy bym zrobiła relacje wprost ze szpitala:( Ty tak na serio czy po prostu lubisz wynajdowac sobie problemy?

      Usuń
    2. nie wtedy bym zrobiła relacje wprost ze szpitala:( Ty tak na serio czy po prostu lubisz wynajdowac sobie problemy?

      Usuń
  15. Bezdzietnym daj spokój. Myślisz ,że jak urodziłaś jesteś lepsza? Dzieci to nie żadne osiągnięcie tylko normalna kolej w rzeczy w życiu człowieka. Wkurzają takie mamuśki uważające się za lepsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem do kogo kierujesz swój komentara Ale proponuję Co jescze raz ze zrozumieniem przeczytać tekst bo nikt tu nie uważa się za lepszego z powodu tego, że jest rodzicem. Więcej luzu:))

      Usuń
  16. Jedna Pani zwróciła na ubiór dzieci,to prawda są bardzo dobrze ubrane. Mając małe dziecka można wyjść z koleżankami chociaż na te 3 godz,troszeczkę odpocząć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:))

      Można wszystko tylko pytanie czy naprawdę ma na to ochotę ma kilkutygodniowego szkraba, który jest małym ssakiem:)

      Usuń
    2. Inne tak robią. Bez względu na to czy się karmią czy nie. Jeśli chodzi o post to czasami też to idzie w drugą stronę. Czasami i idzie to w drugą stronę : http://www.mjakmama24.pl/rodzice/psychologia/5-rzeczy-ktorych-nie-nalezy-mowic-osobom-bezdzietnym,169_6375.html

      Usuń
  17. PS.A koleżanki chciały dobrze ,chciały Cię oderwać. A potem nie dziwota,że patrzą na Ciebie jak na jakąś matkę polkę.

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)