Miałeś szansę być tatą!


Pojawiła się pod jej sercem całkiem niespodziewanie. Oni byli młodzi i zakochani, a dziecko jawiło się im w kolorach miłości. Pod jej sercem zamieszkała malutka dziewczynka, która każdego dnia była bliżej poznania dwójki najważniejszych osób w swoim życiu. To oni mieli pokazać jej cały świat, uczyć życia i być, być dla niej! Wszystko było zaplanowane, miało być tak pięknie, a wtedy pojawiła się ona.

Urodziła się i okazało się, że rodzicielstwo nie jest tak anielskie. Wstawanie nocą, płacząca ona. Dni zaczynały się tak wcześnie, a on zawsze był typem śpiocha. Coraz częściej uciekał do niej. Była jego odskocznią od codzienności, lekiem na całe zło. Córka zeszła na dalszy plan, żona też przestała być istotna. Wybrał swoją cichą kochankę i tańczył z nią całe dnie. Rola ojca miała być dla niego jedną
z najważniejszych, a najzwyczajniej w świecie poszedł drogą na skróty, tak jak zawsze! Udawał przed światem dobrego tatę, a jego córka mu wszystko wybaczała. W końcu to tatuś, a jego zawsze trzeba kochać.

Widok jego z butelką obok był dla niej normalny. Spędzała z nim tylko weekendy. Nawet jako weekendowy tatuś nie dawał rady, ale to była ich mała tajemnica. Ona nie chciała go stracić. Nagle jej sen o wspaniałym tacie zaczął zamieniać się w koszmarną rzeczywistość. Zawodził ją coraz częściej. Nie przychodził, choć obiecał, zabierał ją tylko po to aby ją opuścić. Zostawała sama z ukochaną babcią, a jego "zaraz wracam" zamieniało się w powroty późną nocą. Kiedy zgubił ją podczas jednego ze spacerów coś w niej pękło.

Miałam wtedy 10 lat i już wiedziałam, że nie wygram z alkoholem. Przepłakałam wiele nocy, że dla niego nigdy nie byłam tym kim on był dla mnie. Dziś to on chciałaby być kochany przeze mnie, a ja nie potrafię zapomnieć. Jestem DDA i ten ciężar zawsze będę niosła na swoich barkach. Moja nienawiść do niego zamieniła się w obojętność. Dojrzałam i wiem, że to nie moja wina, to nie wina mojej mamy, winny jest tylko on. Alkohol wygrał ze mną, pozbawił mnie taty, ale czy tak naprawdę kiedyś chciał nim być?

Dzięki tym doświadczeniom stałam się tą kobietą, którą jestem dziś. Dlatego zostałam pracownikiem socjalnym i pragnę pomagać ludziom. Chcę pokazać wszystkim dzieciom, które toczą walkę z alkoholem, że nie są same, że przyszłość można  zobaczyć w różowych kolorach. Chcę nieść wiedzę porzuconym kobietom. Musicie wiedzieć, że warto walczyć dla Was i tych maleńkich istot. Dzieci to wszystko zrozumieją, tylko potrzebują czasu i ogromnej dawki miłości od tych najważniejszych ludzi w swoim życiu.

A Tobie chcę powiedzieć, że jesteś największym przegranym ! Wybrałeś używki zamiast miłości, miłości dziecka, która jest najpiękniejszym darem od życia.

Udostępnij:

Komentarze

10 komentarze:

  1. siedzę, i płaczę... Ja miałam podobnie, choć kochanka była osobą, a ja znacznie starsza. Ale wiesz? Bolało pewnie podobnie. I kurde, niestety moja nienawiść miesza się jeszcze z innymi uczuciami. Może dlatego, że jemu wcale nie zależy? Nie widzieliśmy się od 5 lat... Wcześniej też nie było lepiej :(
    I cieszę się, że zapominam powoli i obojętnieję. A Ty jesteś wspaniałą osobą i super, że potrafisz zrobić z tego "użytek". Ściskam mocno :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozstanie osób, które tak bardzo kochamy zawsze boli. Nie rozumiem tego jak można odejść od dziecka...twój tata będzie na pewno tego żałowała, tylko wtedy pewnie będzie za późno:(

      Usuń
  2. Ściskam Cię i rozumiem doskonale.. choć ja swojego praktycznie nie pamiętam to mam wiele zdjęć, na których widać, że byłam mega szczęśliwa kiedy był obok.
    Pisałam kiedyś podobny wpis, jeśli masz ochotę przeczytaj :)

    http://www.kogelmogell.blogspot.co.uk/2014/07/gdybys-nie-kocha-wodki.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czasami wolałabym nie pamiętać...już lecę czytać:)

      Usuń
  3. a mam inny problem z którym ja sobie nie radze to że mój tata był alkoholikiem to dziś mały problem przestał pi jak urodził się mój syn a jego wnuczek. Lecz gdy mojego Kubę zdiagnozowano , że jest autystyczny to jego tata uciekł nie widział go już 8 miesięcy a dziecko codziennie pyta o niego i nie umiem mu tego powiedziec i wutłumaczyc :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strasznie mi przykro...:( Na Twoim miejscu pewnie porozmawiałabym z dzieckiem. Maluszek choć nie wie na pewno cz siła.uje, że coś jest nie tak:(

      Ściskam Was mocno i mam nadzieję, że twój partner obudzi się i zrozumie, że w rodzinie jest

      Usuń
  4. a mam inny problem z którym ja sobie nie radze to że mój tata był alkoholikiem to dziś mały problem przestał pi jak urodził się mój syn a jego wnuczek. Lecz gdy mojego Kubę zdiagnozowano , że jest autystyczny to jego tata uciekł nie widział go już 8 miesięcy a dziecko codziennie pyta o niego i nie umiem mu tego powiedziec i wutłumaczyc :-(

    OdpowiedzUsuń
  5. :( moja mama miała podobnie.
    Naslonecznej.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Masz prawo do bólu, żalu i pretensji. Tylko że alkoholizm nie jest wyborem, a chorobą. Choć oczywiście nie namawiam do wybaczenie i zapomnienia! Jak cudownie, że pomagasz innym!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marta ja jestem bardzo radykalna w temacie używek i choć alkoholizm powszechnie jest uznany za jednostką chorobą, to jakby nie patrzeć weszłeś w tą uzależnienie sam. Wybór każdego alkoholika to pierwszy kieliszek, kolejna butelka i powielanie schematu.
      Choroba jest dla mnie nabyta niezależnie od nas samych lub nieświadomie nabyta. W tym przypadku podobnie jak w przypadku narkotyku to ty dokonujesz wyboru czy napić się czy zostać trzeźwym. Mowa oczywiście o samych początkach...

      Usuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)