Nie wiem to Ci powiem


Zaczyna się wiosna, a co za tym idzie coraz więcej czasu spędzamy na dworze napotykając się na innych małych spacerowiczów. Zaczyna się sezon na "złote rady przy piaskownicy". Jesteście gotowi? To ostra jazda bez trzymanki. Weźcie głęboki oddech, pierś do przodu i przyjmujcie dobre rady. W końcu są one zawsze w cenie!

Kto najczęściej mi mówi co należy zrobić?  Te osoby, które rodziły kiedy mnie jeszcze nie było nawet w planach :) Często swoje 3 grosze dorzucą osoby, które wychowanie dzieci wdziały tylko w telewizji. Są też przemili dziadkowie, którzy sprawy znają rzekomo z autopsji. Kiedy ich żona całe dnie wychowywała ich dzieci, oni ciężko pracowali. W końcu "takie czasy były, że chłop to robi na rodzinę, a nie za babę robił w domu". Takie czasy były, ale na szczęście zostało po nich tylko mgliste wspomnienie! Nie wiem to się wypowiem jakie to częste i głupie zjawisko w dzisiejszych czasach.

Nela intensywnie próbuje dokopać się do betonowej podłogi w piaskownicy, dziewczyna pot ociera z czoła i macha maleńką łopatką. Nagle podchodzi do niej chłopiec i na siłę próbuje zabrać "jej dołek". Starsza Pani siedząca obok na ławce obserwuje sytuację i zaczyna komentować. Dzieci zajęte swoją sprzeczką nawet nie spojrzą, więc Pani porywa swoją torbę i siada obok mnie:

- jaką Pani ma śliczną córeczkę i jak sobie radzi.
- Dziękuję, tak. Ma starszego brata, więc jest obyta w towarzystwie.
- A nosi jeszcze pieluszkę?
- Słucham?
- No te pampersy używacie? Bo dzieciaki u sąsiadów to latały jeszcze z nimi w lato. Pani kochana aż wstyd takie duże dzieciaki i w pieluchach.
- Teraz dzieci dłużej chodzą w pieluszkach niż kilkadziesiąt lat temu w tetrze
- Wie Pani ja to nie dzieci nie miałam, ale wiem, że trzeba szybko uczyć, bo potem to dzieci takie leniwe się robią.

Przykład idealny! Pani nie posiada dzieci, ale wie, że dziecko trzeba szybko odpieluchować. Nie chcesz mieć leniwego dziecka ,zdejmuj pieluchę teraz! Jak Twoje dziecko ma rok masz jeszcze szansę. 
Nelka dopiero teraz chodzi bez pieluszki, więc chyba została stracona. No cóż, będzie leniwa :)







Podobnie bywa z moim ulubionym tematem, czyli karmieniem piersią. Osoby, które jeszcze nie mają dziecka lub są mężczyznami wyjątkowo chętnie wypowiadają się na ten temat. Co jest odpowiednie, jak długo się powinno karmić i czemu absolutnie nie należy karmić dziecka w miejscu publicznym. Młoda zaczyna płakać, bo jest głodna,. Uspakaja się przy piersi, a za chwilę słyszę złote rady:

- Karmi Pani jeszcze?
- Jak widać.
- Oj proszę Pani. Niech Pani da jej butelkę, po co te męczarnie.
- Ale ja się nie męczę.
- Nareszcie się uwolnisz kobieto.
- Ja jestem wolna.
- Ale tam masz tylko wodę
- Gdzie widziała Pani białą wodę?

Pani jest znajomą opiekunką, dzieci jeszcze nie posiada. Tyle wie o karmieniu piersią co ja
o rakietach lotniczych. Jednak radzić dobrze. Ma chęci dziewczyna. Nieważne, że znajomość tematu żadna. Rozmowa się odbyła, Pani się lepiej poczuła. Jest cudnie!

Weźmy głęboki oddech i przygotujmy się mentalnie na te cudowne dialogi. Ja wiem jedno, nie bez powodu milczenie jest złotem :)



Udostępnij:

Komentarze

22 komentarze:

  1. oooo tak ciocie dobra rada czuwają nad nami byśmy nie popełniały błędów rodzicielskich....ja to pewnie ze 3 tomy mogłabym już o tym napisać ;) pozdrawiam! ps. próbowaliśmy Żuka odpieluchować dużo szybciej ale śmiała nam się w twarz i robiła swoje w majtki. Uzyskawszy wiek 2 lat i 4 m-cy równo powiedziała że ona nie chce więcej pieluch i nie dała sobie nawet na noc założyć....Sama się odpieluchowała - na dzieci faktycznie przychodzi czas i nie ma co ich na siłę poganiać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ważne jest poczekanie na odpowiedni moment, przy Gabrysiu nauczułam się jednego "nic na siłę":)

      Usuń
  2. Właśnie zaczynamy nasz pierwszy sezon piaskownicowy i już widzę zalążki tego o czym piszesz. Zapowiada się bardzo ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ostra jazda bez trzymanki:P Najlepiej podejść do tego z dużą dawką humoru:))

      Usuń
  3. haha uwielbiam te historie! Ujęłaś to idealnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super wpis. Między innymi dlatego nie lubię placów zabaw :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja polubiłam ale to pewnie efekt tego, że mam super kumpele wśród mam:)

      Usuń
  5. O tak! Kocham te teksty - odpieluchowanie i noszenie czapki to obowiązkowe tematy pouczeń olsztyńskich staruszek kierowanych do młodych mam :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakby nie patrzeć nieistotne skąd są babcie zawsze boli je to samo:)

      Usuń
  6. Dodam jeszcze grzmiące rady osób mających kilkumiesięczne dziecko, a dających rady rodzicom dzieci szkolnych ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaaa to też znam z autopsji:P Tylko muszę zamieć szkolnych na przedszkolnych:)

      Usuń
  7. Masz rację, trzeba być przygotowanym, bo na każdym kroku same "złote rady". A teraz się zaczną pewnie na temat ubioru dziecka, bo w końcu cieplej się robi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już jestem po kilku uroczych rozmówkach i odkryłam, że nabrałam dużo dystansu bo najzwyczajniej w świecie teraz się z tego śmieję zamiast się wkurzać:)

      Usuń
  8. Ale zastanówmy się, czy my nie dajemy rad? Ja równo rok temu radziłam siostrze skończyć z karmieniem piersią roczną córeczkę, bo przecież już tak długo karmi. A wtedy dzieciątko moje siedziało w brzuszku.Teraz mój prawie 10miesięczny synek ma mamusię, która nie wyobraża sobie zabrać mu tego przywileju. Na szczęście i nieszczęście mieszkam daleko od znajmoych i rodziny, ale jak tam jadę łapią się za głowę, że karmię wciąż i nie zamierzam przestać. A spanie z dzieckiem. ooooooooooooo to już kolejny grzech. Moja przyjaciółka, która nei ma jeszcze dzieci choć bardzo by chciała też daje mi rady o skończeniu karmienia. A ja się tylko uśmiecham, bo taka mądra też byłam ;) ale teraz jestem mądrzejsza...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz co nie przypominam sobie żebym nie pytana radziła chociaż może kiedyś...:) Jednak wiem jak sama podchodzę do rad dawanych bez proszenia o pomoc:)) Dlatego właśnie nie mówię co należy, zwracam uwagę tylko wtedy kiedy maluchowi coś się dzieje czyli np. rodzicom bijącym malucha

      Usuń
  9. O odpieluszkowywaniu słyszałam non stop od teściowej, że zbyt długie noszenie pieluszki udziecinnia dziecko :) eh ... jakie było jej zdziwienie kiedy córka SAMA dorosła do siusiania na nocnik i od tej pory robi to naturalnie i pieluszkę zakładam tylko na noc w razie czego - bez płaczu, niezrozumienia, agresji ... Ale ona WIE, co mówi.

    Z wczoraj mam jeszcze jedno spostrzeżenie - zachowanie matek na placu zabaw. Jedna Pani rozsiadła się wygodnie na ławce, dziecko ok 3,5 rz moze 4 rz bawi się w piaskownicy i co chwila "nie siadaj!, nie opieraj się nogą o ziemię!, wstań!, wolniej!, ładnie rób! - to mnie drażni...i nie śmieszy wcale...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cały urok dziecka to jego nieporadność:) Twoja teściowa chyba by mnie nie polubiła bo ja uwielbiam ten urok dziecięcy i wcale się nie spieszę, żeby mi wydoroślały:) Na wszystko przychodzi odpowiedni czas:)

      Jednym słowem nie lubisz typu mamusiek czyścioszek "nie baw się dziś w piasku bo masz za ładne ubranie":P Jak słyszę takie teksty to się śmieje widząc mojego Gabina z zielonymi kolanami i kurtką w ciapki:P Upsss

      Usuń
  10. Uwielbiam takie mądrości;) Gdyby nie one naszym dzieciom na bank stałaby sie krzywda ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co my byśmy zrobiły bez tych złotych rad??? One robią mi każdy jeden dzień:)

      Usuń
  11. Ja swych dzieci nie przegrzewam to fakt,ale do sendna. Idę sobie z mymi pociechami, 18stopni,a sąsiadka: oj,taki ziab a dzieci bez kurtek. ..zaraz zapalenie oskrzeli. ..ja na to,że nie wszystkie od razu choruja, a ona: nieeee, bo wszystkie. ...ale se pogadalam. ..ona wie lepiej. ..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha nie ma co dyskutować radzący zawsze wiedzą najlepiej, a kiedy tobie się wydaje, że dasz radę je przekonać mi to ja ci mówię "one mają zawsze rację":P

      Usuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)