O sukcesie na sedesie


Macie dwójkę dzieci? Na początek mam dla Was rewelacyjną wiadomość! Drugie dziecko większość części roboty robi za nas :) Starsze rodzeństwo to najlepszy nauczyciel! Jednak jesteście szczęśliwymi rodzicami jedynka? To też nie ma problemu. Wystarczy zrobić jedno. Ja już wiem, że jeżeli chodzi o pożegnanie z pieluszką wcale nie trzeba kombinacji alpejskich i miesięcznego latania ze ścierką. Znam złoty środek. No dobra srebrny, bo w przypadku śmierdzących spraw ciężko o złoto :)

Nelka od kilku miesięcy od czasu do czasu zgłaszała swoje potrzeby. Można pomyśleć, że wtedy powinnam zadziałać i pozbyć się pieluszki. Jednak w jej przypadku to było naśladowanie brata. Uznawała tylko nakładkę, nocnik był największym złem. Załatwiała się tylko wtedy kiedy do łazienki szedł Gabin. W innym przypadku miałam w domu tor stworzony z żółtych kałuży. Było dla młodej zdecydowanie za wcześnie. Wskoczyła w pampersa i od czasu do czasu biegała z Gabim do łazienki.

Mając prawie 25 miesięcy nagle przeprosiła się z nocnikiem. Majtki na pupę i kolejna próba. Zrezygnowaliśmy ze zwykłych pieluszek i postawiliśmy na pieluchomajtki. Młoda tak naprawdę tylko w nich śpi. Za to rano sama wstaje, leci do łazienki, załatwia się i uwaga wylewa zawartość nocnika i spłukuje wodę! Genialne dziecko, co nie? Ale tak naprawdę to zasługa Gabina, który sprzedał jej instrukcje obsługi nocnika już na samym początku :) Jest małym czyściochem ,więc myje rączki i wraca do nas do łóżka. Wiecie co wystarczyło? Obserwacja i wsłuchanie się w jej potrzeby :)
Banał.

Czym się kierować przy oddpieluchowaniu? Przede wszystkim należy wyluzować i nie spinać się z powodu niepowodzeń. To tylko małe dziecko i na wszystko przyjdzie czas. Jeżeli maluch po 2 tygodniach nadal nie łapie systemu to znak, że jeszcze nie nadeszła odpowiednia pora. Olejcie wszystkich, którzy życzliwe stwierdzają "taki duży i jeszcze nosi pieluszkę" i skupcie się na potrzebach własnego malucha :) To nie są wyścigi, a czas kiedy dziecko zacznie się samodzielnie załatwiać nie robi z nas ani lepszych ani gorszych rodziców.

W naszym przypadku sukces przyszedł całkiem naturalnie. Czy zdarzają się wpadki? Oczywiście, że się zdarzają. Musimy pamiętać o tym, żeby maluch załatwił się przed każdym spacerem i drzemką. My początkowo zakładaliśmy pieluszkę na spacer, ale powodem była niska temperatura. Choć osobiście uważam, że najlepiej od razu nie używać pieluchy w ciągu dnia.
 Czy bić brawo, kiedy misja zakończy się sukcesem czy może przejść na tym do porządku dziennego - w końcu to naturalna czynność? Ja jestem zwolenniczką gromkich braw :) Sama uwielbiam być doceniana i wiem, że moje dzieciole też lubią. To napędza ich do działania. Zresztą w przypadku Neli mieliśmy mało do gadania, bo sama zaczęła sobie bić brawo :) Do tego doszedł Gabinowski, który dzielnie jej wtórował.

Zbliża się właśnie ciepła wiosna, czyli idealny okres na pożegnanie pieluszki :) Jeśli Wasze dzieciaki są gotowe pozostaje mi jedynie życzyć powodzenia :)

Udostępnij:

Komentarze

5 komentarze:

  1. u nas latwiej poszlo przy pierwszym :/ teraz trzecia pociecha przyszla na swiat ale mala ma dopiero miesiac wiec mamy czas :) zobaczymy jak bedzie teraz:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się w 100%, a na sadzanie 6-cio miesięcznego szkraba na nocnik patrzę z politowaniem ;) Bo tak jak piszesz, każde dziecko musi do tego dojrzeć. Samo. Tak czy siak: brawo Nela!! :*

    OdpowiedzUsuń
  3. U nas jeszcze nie czas. Z Seba udało się za trzecim razem dopiero, wiec czekam na odpowiedni moment. I dobrze mi z tym :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Też jestem zdania, że wszystko przychodzi naturalnie, w swoim czasie i nie można porównywać z postępami czy sukcesami innych. Każde dziecko jest inne. U nas wyglądało to tak:
    http://kashtanky.com/2015/04/5-trikow-jak-odstawic-dziecko-od/

    OdpowiedzUsuń
  5. U nas wszystko szło pięknie. Od pierwszych kontaktów Ala załapała bez problemu, sygnalizowała swoje potrzeby i załatwiała się na nocnik. Na palcach jednej ręki można było policzyć wpadki. I przyszedł nagle dzień gdy wszystko się skończyło :( Coś zablokowało ją i koniec.
    Mała robi w majtki i nic nie jest w stanie ją przekonać by zawołała, gdy chce siku.

    Czekam, cierpliwie tłumaczę i jestem konsekwentna - pieluchy poszły w odstawkę, prania mam tony ale to nic. Nie wiem tylko jak długo to może jeszcze potrwać :(

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)