Dlaczego nie można się bawić w piachu


Piaskownica to miejsce odwiecznych debat rodzicielskich :) Kto nie spróbował nie wie co traci! Mądrości narodu w pigułce. Dziś jednak nie o tym... Dzieciole uwielbiają grzebać się w piasku. Kiedy tylko zostaje zdjęta z niej płachta po chłodniejszym okresie szybciutko się do niej pakują. Całkiem niedawno dowiedziałam się, że piaskownica to niekoniecznie miejsce dla dzieci. Zdziwieni? Wyobraźcie sobie moją minę :) Poniżej rodzicie i ich powody, dla których nie można się bawić w piasku.











- Dziś się nie bawisz w piasku, bo się pobrudzisz.

W sumie racja. Co to dziecko sobie myśli, że będę codziennie prała jego spodnie? Jesteś małą lalką, więc uśmiechaj się i pokazuj wszystkim jakie masz ładne i CZYSTE ubranko. Piach to wróg, jeszcze będą ciemne smugi na bluzeczce! Nie biegaj, bo się spocisz. Koniecznie zwolnij, bo się wywrócisz. Wtedy to dopiero będzie plama na spodniach. Pamiętaj na placu zabaw się nie bawimy, tam wyglądamy!

- Nie wchodź do piasku, bo tam jest wilk i on Cię zje!

Serio? Myślałam, że spadnę z tej mini ławeczki kiedy to usłyszałam :) Doszłam do wniosku, że chodzi o siadanie na tym strasznie zimnym piachu i możliwość przeziębienia pęcherza, ale straszyć dziecko wilkami? Dziewczynka olała mamusię rzucając:

- Wilki są w lesie.

Jak dobrze, że dzieci to inteligentne istoty :) Swoją drogą zanim postraszysz dziecko uruchom swoje zwoje myślowe! Nie dziw się, że wieczorem mały człowiek boi się spać, a co jak czeka w ciemnym zakamarku ten straszy wilk z piaskownicy!

- Nie wchodź tam. Dopiero co wytrzepałam ci piach z butów.

A ten piach to takie paskudztwo, za każdym razem cichaczem wkrada się do butów i sieje spustoszenie. Wyczyszczenie butów z piasku to naprawdę ciężkie zajęcie, trzeba kucnąć, zdjąć tego nieszczęsnego buta, wysypać piasek i jeszcze go założyć. Ufff, zmęczyłam się od samego myślenia o tym :)

- Nie baw się tam, jest dużo dzieci i ktoś Cię sypnie piachem.

O rany to jest dopiero poważny powód. Wyobrażacie sobie żeby ktoś Was obsypał piaskiem? Jak dostanie się do włosów to trzeba będzie jeszcze je umyć. O nie za duże ryzyko, pełna piaskownica można stanowić poważne zagrożenie!

Kiedy dziś znajdziecie się obok złowieszczego piachu przemyślcie dobrze czy aby na pewno dziecko może się tam pobawić?




















Udostępnij:

Komentarze

14 komentarze:

  1. Dziecko brudne = dziecko szczęśliwe !!! i niech mi ktoś zarzuci że nie mam racji :))))

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne zdjęcia! Ja mam prawdziwy powód , żeby Młody nie bawił się w piaskownicy pod blokiem - piaskownica nie kryta, a w bloku jest kilka mieszkańców, którzy puszczają swoje zwierzęta luzem. W zeszłym roku Młody nabawił się paskudnej choroby skórnej. Nie powtórzę tego błędu w tym roku. Jak piaskownica, to tylko na zamkniętym placu zabaw...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:))

      Co do "publicznych" piaskownic to zupełnie inna sprawa, na moim podwórku jest taka piaskownica i mam wrażenie, że pełni rolę publicznego szaletu dla zwierząt oraz ewentualnej wymiany piasku do kuwet:/Tam dzieciole nie wchodzą:)

      Usuń
  3. Uff dobrze, że mnie uprzedziłaś! Od dziś koniec z piaskownicą! ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Heheh z wilka to się uśmiałam :) mądre dziecko :D a gdzie byliście? Pięknie tam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byliśmy nad Zegrzem:)) To jedyne fajny zbiorniki wodny w okolicy Warszawy:)

      Usuń
  5. kurczę, a ja tak o tym nie myślałam... po tym poście zastanowię sie milion razy, ale, ech... chyba już nie wejdę z młodym do piaskownicy! :DDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja mam nadzieję, że więcej do piasku się nie zbliżycie:)

      Usuń
  6. Powinni plakaty informacyjne przed wejściem do każdej piaskownicy wywiesić a na nich te hasła na czerwono. Tak profilaktycznie gdyby jednak jakiemuś rodzicowi przyszło do głowy wpuścić dziecko do piasku :D eh te biedne brudne dzieci też o nich ostatnio napisałam. Zapraszam jeśli masz chęć do poczytania i u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już u nas wszystkich uprzedziłam:P

      Usuń
  7. Nigdy tego nie pojmę :D
    Mnie często, będąc jeszcze w Polsce gdy szłam na plac zabaw rozwalał tekst 'na plac zabaw tak ładnie ubrany'... bo miał, np biały podkoszulek, najczęściej odpowiadałam, że ubrany normalnie.
    Miałam też swoją piaskownice na podwórku i przyznam się, że jeśli akurat miałam gdzieś iść, do kościoła dajmy na to to faktycznie upominałam, żeby mi przypadkiem do piasku nie wskoczyli.. ale po kościele hulaj dusza :D
    Ludzie to się zachowują, jakbyśmy żyli w dawnych czasach i wszystko trzeba prać ręcznie w strumyku :D
    Sytuacja z wilkiem, mega :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie najbardziej zadziwia logika, a raczej brak logiki tych rodziców. Przychodzą z dzieckiem na plac zabaw i rzucają tekst, że dziś ma ładne ubranko więc pobrudzić się nie można. To po cholerę przyszliście na plac zabaw???

      Usuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)