Kierunek Płock


Po raz w pierwszy w Płocku byłam kilka lat temu w prezencie urodzinowym od  L. Zabrał mnie i małego Gabrysia na wycieczkę :) Wracając z majowego wypadu postanowiliśmy odnowić nasze wspomnienia i ponownie wpadliśmy do płockiego zoo :) Nelka fanka zwierząt, Gabin ogromny wielbiciel pingwinów, a ich ziomale z Madagaskaru zrobili swoje :) Płockie zoo ma swoisty urok i jest idealne na spacer z dziećmi :)













Jest stosunkowo nieduże w porównaniu do molochów z Warszaw czy Gdańska. Właśnie to dodaje mu niesamowitego uroku! Kiedy po raz pierwszy zwiedzaliśmy je czułam się jak podczas mini safari. Ten klimat robi swoje! Położone częściowo na skarpie, dzięki czemu możemy zjeść lody ciesząc oczy widokami płynącej tuż obok Wisły :) Zdecydowanie najbardziej polecam wpaść z wizytą w okresie wiosennym! Magnolie, ach te magnolie :)

W 2016 zostanie otwarte oceanarium, więc warto wstrzymać się z wycieczką. Jak jesteście w okolicach to wpadnijcie. Tylko nie popełniajcie naszego błędu, weekendy nie są dobrą porą na odwiedziny zwierząt. Dziki tłumy przy kasie, łazience, a na lody czekaliśmy 40 minut. Jak wiadomo lody i gofry to must have podczas wycieczki z dziećmi :)














Ja muszę zdradzić swoje rodzinne miasto i cichutko szepczę Wam do ucha, że płockie zoo jest zdecydowanie bardziej rodzinne niż nasze warszawskie :)

Udostępnij:

Komentarze

2 komentarze:

  1. Aż chce się tam wpaść :) Magnolie och tak !:) Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. ZOO... my najbliższe mamy w Krakowie i przyznam, że dawno nas tam nie było....
    czas by je odwiedzić, zwłaszcza, ze wszystkie zwierzęta już na pewno wybudziły się z zimowego snu
    (jak i my hihi)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)