Pechowy pierworodny



Zawsze zastanawiałam się czy będę w stanie kochać dwójkę dzieci tak samo mocno? Czy ta miłość, która zrodziła się we mnie wraz z pojawieniem się Gabrysia może zostać podzielona na 2?  Czy dam radę tak mocno pokochać moje drugie dziecko?Pojechałam do szpitala z Nelą pod sercem, z rozmazanym makijażem i ogromnym poczuciem winy, że zostawiam mojego ukochanego maleńkiego synka! Jezuuuu jak ja za nim tęskniłam! Czułam się jakbym zostawiła moje serce poza ciałem. On był tak malutki i wciąż pojawiało się pytanie: jak sobie poradzi bez mamy?


Kiedy obie zwarte i gotowe skierowałyśmy się w stronę domu marzyłam o tym, żeby go wycałować. Gabin wskoczył w moje ramiona, a ja pomyślałam "o rany jaki on jest duży!". Nie widziałam go 3 dni, a nagle z maleńkiego chłopczyka stał się całkiem sporym chłopcem. Jak to możliwe, że tak nagle urósł? Od chwili kiedy stał się starszym bratem nagle stał się tym dużym, rozsądnym dzieckiem. Tylko czemu on tego tak nie odebrał?

Pomiędzy dzieciolami jest 27 miesięcy różnicy, tylko 31, a przez pierwsze kilka (naście) miesięcy miałam złudne wrażenie, że "aż" 31. W moim oczach Gabin przeszedł metamorfozę. Starszy brat, czyli ten rozsądniejszy, bardziej odpowiedzialny. Kiedy krzyknął na nią, że płacze albo rozwala mu wieżę z klocków to on był tym, który zachował się nieodpowiednio. Gryzłam się w język, żeby nie powiedzieć "ona jest mniejsza". Wiem, że to tylko zniechęciłoby go do siostry. Jednak w głębi duszy tak właśnie się zachowywałam. Młody powinien być przykładem dla młodszej siostry!

Czemu tak się dzieje, że wraz z pojawianiem się młodszego dziecka nagle zupełnie inaczej patrzymy na swoją starszą pociechę? Często oczekujemy rzeczy, które są kompletną abstrakcją dla starszaka. Nie ma czegoś takiego, że on powinien bo jest starszy!!!

Bo jest starszy? Cholera on nadal jest małym dzieckiem! Potrzebuje mamy tak samo jak jego młodsza siostra. Nie chciałam włączać mu bajki, dać nowych klocków po to tylko żeby mieć czas dla młodej.
 Podział obowiązków uratował mi tyłek, Gabin miał towarzystwo taty kiedy ja zajmowałam się karmieniem Neli. Dwoiłam się i troiłam, żeby tylko nie poczuł się zepchnięty na drugi plan. Udało się i pewnie dzięki temu teraz są fajnym zespołem. a nie dwójką dzieci, których łączą tylko rodzice i wspólne miejsce zamieszkania.


Synu przepraszam jeśli poczułeś, że zrzucam na na Twoje braki brzemię starszego brata. Ty nadal jesteś małym bąkiem i masz całkowite prawo do zabawy! Teraz już wiem, że pierworodny z założenia ma pod górkę i nie ma co się bać o to czy pokocham tak samo mocno maleństwo. Bać powinnam się tylko o to czy nie obciążę za bardzo starszaka i jak on odnajdzie się w roli starszego brata. Kiedyś usłyszałam jak się czuje dziecko kiedy pojawia się rodzeństwo, wyobraź sobie że któregoś dnia przychodzi Twój mąż i mówi, że jesteś najlepszą żoną o jakiej mógł marzyc, wspaniale się z Tobą bawi, świetnie jest w łóżku i jesteś wyjątkowa, ale od teraz w domu zamieszka jeszcze jedna kobieta. I jak? Kubeł zimnej wody.

Pamiętajmy, że każde z naszych dzieci chce nadal być przede wszystkim dzieckiem :)

Udostępnij:

Komentarze

11 komentarze:

  1. u nas ta sama historyja, różnica wieku 2 lata i 3msc, tyle, że dwóch chłopaków. czasami byłam wściekła na siebie, bo złościłam się na starszego synka, że jest głośny, że budzi brata, że zwraca na siebie uwagę w sposób ciężki i dobijający, ale to wszystko było jego prawem, bo to wciąż małe dziecko. u nas też chłopaki za sobą przepadają :) choć mały ma szkołę życia przy starszym, który czasem traktuje go jak królika doświadczalnego, ale wiem, że młodemu to wyjdzie na dobre :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja na twoim miejscu bym nie dała takich zdjęć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie jesteś na mom miejscu więc popełnił, że to ja będę podejmować decyzje jakie zdjęcia wrzucać na bloga:)

      Usuń
    2. Nie wiem czy wiesz,ale te zdjęcia uciekają dalej do internetu,nie zostają tylko na tym blogu,każdy może je wykorzystać,mogą trafić w niepowołane ręce,a różni ludzie bywają w sieci. Dlatego ja jestem przeciwna dawaniu takich zdjęć,ale to Twoja już sprawa co Ty z tym zrobisz.

      Usuń
    3. Nie wiem czy wiesz ale wzięcie zdjęcia z czyjegoś bloga to kradzież!!! Taką sprawę skierowalabym na policję.

      Usuń
    4. Nie wiem czy wiesz ale wzięcie zdjęcia z czyjegoś bloga to kradzież!!! Taką sprawę skierowalabym na policję.

      Usuń
    5. No właśnie.....odpowiedziałaś sobie na to pytanie.

      Usuń
    6. Dlatego na Twoim miejscu bym uważała co wrzucam do sieci ,tu chodzi o bezpieczeństwo naszych dzieci.

      Usuń
  3. Wybacz ,ale dla mnie to są bardzo osobiste zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Osobiste ale i bardzo piękne zdjęcia dzieciaków oraz miłości pomiędzy rodzeństwem ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)