28!


Nela kończy dziś 28 miesięcy :) Patrzę na nią i widzę jak bardzo się zmieniła w ciągu ostatnich tygodni. Mam wrażenie, że zarówno w strefie fizycznej jak i psychicznej pokonała olbrzymi skok rozwojowy :) Dwulatki potrafią utrzeć rodzicom nosa i Nelka nie jest tu wyjątkiem. Jest malutką zadziorą, która wie co chce osiągnąć. To dopiero początek jej życiowej drogi, ale ja jestem pewna już jednego - w życiu to ona sobie spokojnie poradzi :)
Nela nigdy nie miała problemów z mową ,a od kilku tygodni buduje już całkiem złożone zdania. Pewnie dlatego dużo bardziej lubi towarzystwo Gabrysia niż swoich równolatków :) Najchętniej całe dnie spędzałaby na dworze. Pierwsze co mówi do mnie po przebudzeniu to "Mamuś, wstań jest widno, chodź na dwór". Nie ma przebacz sama się ubiera i czeka przy balkonie na powiew świeżego powietrza. Nic nie szkodzi, że spodnie są na lewą stronę :) Etap "ja sama" przechodzi bardzo intensywnie i uwierzcie mi, że naprawdę większość rzeczy robi sama. Kiedy już zdaje sobie sprawę, że niekoniecznie jeszcze potrafi daną czynność prosi o pomoc. 

Miłość jej życia to Gabryś, wszystko mu wybaczy i ku mojemu zdziwieniu odda mu każdą rzecz o którą on poprosi. Nawet ukochane lody, które właśnie się kończą. Pod kątem dzielenia ma jedną zasadę - trzeba się jej zapytać czy można pożyczyć zabawkę. Jeśli weźmiesz bez pytania, no cóż, różnie z tym bywa :) 

Ulubione formy spędzania czasu w domu to czytanie - ja znam już na pamięć większość ulubionych tytułów -, ciastolina, zabawa na straganie oraz każda inna rozrywka, którą zapewnia jej brat. Bardzo chętnie pomaga mi ze wszystkimi domowymi czynnościami :) Razem sprzątamy i uwaga młoda nie daje się nabrać na zabawkowe przybory Kiedy zaproponowałam jej zabawkowy odkurzacz spojrzała na mnie i uroczo orzekła "ten nie ciągnie, ja nie chcę oszukanego". Wiesza pranie - chyba dostanę kartę najlepszego klienta w sklepie ze spinaczami :) Gotujemy - wyobraźcie sobie wspólnie robienie jajecznicy z młodą, która chce "siama" :)

Na dworze tak naprawdę lubi robić wszystko :) Uwielbia towarzystwo innych dzieci, ma swoje ukochane koleżanki i pędzi do nich na hulajnodze jak szalona :) Wspina się na wszystkie liny przyprawiając mnie o małe zapaści. Jest mały upraciuchem, więc jak już sobie coś wymyśli nie ma przebacz. Zaciska zęby i próbuje do czasu osiągnięcia celu.

Czasami doprowadza mnie do białej gorączki. Liczę w głowie do 10 i głęboko oddycham, a ona podchodzi do mnie, łapie mnie za rączkę i szepcze.

- Mamuś chodź już Nelka nie będzie tak robić. Pobaw się ze mną, bo ja Ciebie bardzo kocham.

Przytula się do mnie z całej siły i wszystko odchodzi w niepamięć :) Nic bym w niej kompletnie nie zmieniała, bo w moich oczach jest idealna w każdym calu :)

Na koniec trochę cyferek:

- waży około 12 kg, wzrost około 90 cm;
- ubrania nosi w rozmiarze 92, buty 21/22;
- nie lubi się czesać, ale uwielbia wszelkie spineczki, opaski czy gumeczki;
- pieluszkę zakłada na nocki;
- liczy do 5;
- sama posługuje się sztućcami;
- samodzielnie ubiera się, za wyjątkiem bluzek;
- ma jedną drzemkę w ciągu dnia około 2 godzinną;
- ulubione jedzenie to warzywa na parze w postaci brokuła, marchewki i kalafiora, pomidorówka
 i rosół oraz wszelkie owoce;
- za lody, tic-taki i mambę dałaby się pokroić;
- kiedy ją wkurzysz usłyszysz, że jesteś "starą babą"- nie wiem skąd ona to wytrzasnęła, ale w ustach Nelki to najgorsza obraza;
- ulubioną częścią garderoby są buty i torebki. Ma to po mamie :)








Udostępnij:

Komentarze

3 komentarze:

  1. kiedy ona tak urosła ? mała panienka już z niej ... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale jeszcze karmiona piersią....

      Usuń
  2. Rośnie jak na drożdżach ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)