Dzień dziecka kiedyś i dziś


Grzebię patykiem w piachu i słyszę: 

"Ala uważaj, bo jak się pobrudzisz to nie pójdziemy na festyn"

Szybciutko wstaje, poprawiam wielką kokardę na sukience, otrzepuję rączki i staję obok moich ciotecznych braci. Zaraz wyruszymy na festyn z okazji dnia dziecka. Motyle w brzuchu i czuję, że to będzie wyjątkowo!  Dostałam małego metalowego bączka, kalejdoskop i zabawkę roku - grę, w której łapiemy kółeczka na patyczki. Wymarzone prezenty! Przykładam kalejdoskop do oka i odlatuję do krainy czarów...




Nowy scyzoryk, proca i galaretki z cukrem to było spełnienie marzeń. Całe dnie spędzaliśmy nav dworze grając w gumę albo odkrywając nieznane. Kiedy wsiadałam na karuzelę miałam wrażenie, że wyciągając rękę złapie najbliższe obłoki. Wata cukrowa, która oblepiała moją całą buzię, po kryjomu wycierałam łapki w sukienkę narażając się na krzywe spojrzenie mojej cioci. Jednak to był dzień dziecka  W ten dzień nie mieliśmy żadnych zakazów. To nasze święto i nawet wejście na wierzbę i porwanie cudnej kreacji kończyło się tylko na słowach: "Oj Ala, Ala" :)










Najbardziej cieszyły te małe pierdółki, a nowy kaseciak to istne szaleństwo. Połowa osiedla przychodziła do kolegi, bo dostał Commodore i tak siedzieliśmy ściśnięci wszyscy obok siebie, ale najważniejsza była atmosfera! Dzień dziecka był jednym z najwspanialszych dni w roku i wyczekiwaliśmy go wszyscy!

Tego dnia nie mieliśmy żadnych obowiązków domowych. Wspominam te czasy i czuję, że taki rodzaj świętowania był najwspanialszym z możliwych. Dla dlatego dziś w czasach konsumpcjonizmu stawiam przede wszystkim na podtrzymanie tradycji.

Spełniamy marzenia naszych dzieci :) Dlatego wczoraj Gabin już od 7 rano podróżował z tatą pociągami :) Zapytałam dziecioli co chcą robić, to oni ustalają rytm dnia. Karmiliśmy kaczki, jeździliśmy samochodzikami, była ciuchcia i wyścigi na hulajnogach! Ich wymarzony dzień jest wyjątkowy, bo tworzą go sami. My po prostu jesteśmy obok. Właśnie to jest najistotniejsze, aby tworzyć wspólnie piękne momenty! Abyśmy świętowali razem, a nie dawali najpiękniejsze prezenty i znikali.

Świętujmy ten dzień wspólnie, w końcu wszyscy jesteśmy dziećmi :)






Udostępnij:

Komentarze

2 komentarze:

  1. Córka podobna do mamy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja tez sie staram, by to byl wyjatkowy dzien dla mojej corki, bo takim go pamietam z dziecinstwa.
    I u mnie na blogu Dzien Dziecka, ale takie mnie smutniejsze refleksje naszly.
    http://olaoops.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)