Sposób na weeeknd


Są dwa typy rodziców. Jedni muszą mieć zaplanowany weekend od 6 rano w sobotę do czasu kiedy dzieci zasną w niedzielę, drudzy działają spontanicznie i bez większych spięć :) Zazwyczaj działamy na totalnym spontanie. Mam liczbę kilkunastu miejsc, do których mam zamiar zabrać dzieci i kiedy mamy odrobinę czasu to zazwyczaj je porywam na daleką wyprawę :) Uwielbiam ten czas kiedy dłużej można poleżeć w łóżku. Choć tak naprawdę z dzieciolami za długo poleżeć się nie da. Chyba, że ktoś lubi jak się po nim skacze :)



Mam swój rytuał weekendowy :) Najważniejszą zasadą jest brak pośpiechu, a kiedy już Gabin z Nelką są ubrani i z pełnymi brzuszkami czekają gotowi do podboju świata i wyruszamy :) Na dworze zrobiło się prawdziwe lato, więc korzystamy z pięknej aury :) Hulajnogi są naszymi środkami transportu :) Wiatr we włosach, uśmiech i czuję, że lepiej być nie może! Celebrujemy na wszelkie możliwe sposoby te wspólne weekendy i po prostu cieszymy się sobą:) Nie zawsze musimy chodzić do edukacyjnych muzeów czy modnych knajpek. Wystarczy nam zwykły park i nasze towarzystwo :)

Przed nami wyjątkowe 4 dni :) Spędzimy je daleko od wielkomiejskiego szumu w cudownym towarzystwie! Naładujemy akumulatory i Wam życzę tego samego :) Cudownych momentów w długi weekend, bo najważniejsze nie jest miejsce tylko ludzie z jakimi spędzicie ten czas :)



























Udostępnij:

Komentarze

5 komentarze:

  1. Masz rację, najważniejsze jest towarzystwo:)
    Nela wygląda bosko, ma fajną kurteczkę ;0 Dobrze, ze się przydała ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sliczne fotki. Szczegolnie zauroczyl mnie Gabin na hulajnodze. Ja czasami lubie sobie zaplanowac, ale oczywiscie najwazniejsze jest nasze bycie razem, gdziekolwiek to jest
    Udanego weekendu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Weekend za ciężko zarobione męża pieniądze.....

    OdpowiedzUsuń
  4. My niestety nie do końca spontaniczni, bo Młodszy ma długą drzemkę w ciągu dnia, 3-godzinną i trzeba tak zaplanować dzień by ja odbył, inaczej jest nie do zniesienia. Już nie mogę się doczekać jak pożegnamy drzemki, wózki i pieluchy i będzie można żyć na luzie, tak jak zakosztowaliśmy tego gdy Starszy był już całkiem duży a Młodszy jeszcze w brzuchu.

    OdpowiedzUsuń
  5. U nas weekendy zawsze są rodzinne - tata ma wtedy wolne i wrezcie mamy okazję pobyć razem

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)