Mamo postaw na siebie!


Siedzę na ławce, obok siada ona. Włosy potargane, próbuje je złapać gumką do włosów. Część zostaje złapanych w niechlujnego koczka, reszta swobodnie zwisa. Błyszczą się w słońcu lekko przetłuszczone. Zaczyna obgryzać paznokcie. Brud za paznokciami i lakier ukazują się na zmianę. Siedzi obok mnie i nieśmiało się do mnie uśmiecha, a ja jedyne co widzę to pożółkły nalot na zębach. Odpowiadam uśmiechem i ona zaczyna rozmowę. Każda z nas żegna się i idzie w swoją stronę. Ona w dziurawych trampkach i rozciągniętych dresach i ja lekko przerażona faktem, że w macierzyństwie część kobiet zaczyna zapominać o sobie.


Kocham moje dzieci tak mocno, że nie jestem w stanie tego wyrazić słowami. Dla nich "mam tę moc". Jednak czy to musi być równoznaczne z tym, że ja staję się tylko matką, a kobieta we mnie schodzi na dalszy plan? Cholera NIE! Nie możemy zapominać o tym co dla nas najważniejsze. Najczęściej słyszę, że mamy nie mają czasu. Nie może tak być, że my robimy wszystko dla rodziny, a zapomnimy o sobie samych. Kiedy mąż czy nie-mąż wróci zamknij się w łazience złap 10 długich oddechów i na chwilę się wyłącz. Wskocz do wanny pełnej piany i pomyśl tylko o sobie. Chyba nic tak nie poprawia kobiecie nastroju jak makijaż i pomalowane paznokcie, a to tylko 20 minut :) 

Stając się mamą nadal jesteśmy w oczach naszego mężczyzny kobietami - tą dziewczyna, dla której stracił głowę jakiś czas temu. Czy naprawdę chcemy aby przestał w nas dostrzegać nas. Czas zmienia nas wszystkich, ale to w jaki sposób należy w dużej mierze zależy od nas samych! Zatrzymaj się na chwilę i pomyśl co dziś zrobiłaś dla siebie?

Ja postawiłam na swoje ukochane fotografię i literaturę :) Codziennie znajduję choć maleńka chwilę aby poczytać :) To takie banalne. Codzienny rytuał w łazience - pomalowane rzęsy i paznokcie sprawiają, że dodaję sobie +100 do kobiecości ) Zastanów się co sprawi, że poczujesz się piękniejsza i właśnie teraz zrób to! :)

Udostępnij:

Komentarze

6 komentarze:

  1. Zgadzam się z tym postem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Krótko i na temat :). Czasem wystarczy tak niewiele i od tego niewiele trzeba zacząć, a z czasem dzieci urosną, a nam uda się znaleźć dla siebie coraz więcej czasu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj, tak, tak!!! Mama to tez kobieta. Nie mozna rezygowac z zadnej z tych rol.

    OdpowiedzUsuń
  4. 100 % racji, nic dodać, nic ująć :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Good day! I just would like to offer you a big thumbs up for your
    great info you've got here on this post. I will be returning to your site for more soon.

    Feel free to visit my website :: cach su dung do choi tinh duc

    OdpowiedzUsuń
  6. Otóż to. Ja nawet przy dwójce dzieci nadal wyznaję zasadę, że żeby móc przetrwać dzień muszę się dobrze czuć ze sobą, a żeby dobrze się czuć ze sobą, muszę rano się uczesać, umalować, zjeść śniadanie takie jak lubię - nic po łebkach w moim porannym rytuale, z niczego nie rezygnuję, a co najlepsze - dzieci się dostroiły. Fakt, wstaję specjalnie wcześniej, ale jak dzieciarnia obudzi się za wcześnie, to usłyszy, że mamusia jest jeszcze nie gotowa i mają sobie jeszcze poleżeć. Nawet jak młodsza wrzaskiem domaga się swojej butli - to jest mój czas. Ona dostanie o zwykłej porze. Wiem, że gdybym o siebie rano w ten sposób nie zadbała, cały dzień czułabym się fatalnie, a to bardziej odbiłoby się na moim zachowaniu w stosunku do dzieci, niż te kilka chwil porannego ich marudzenia.

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)