Mój chłopak


Ty i ja, ja i Ty kręcimy się na karuzeli już od 5 lat. A mi ciągle mało i krzyczę "chcę więcej". Łapiemy nasze uśmiechy, magiczne momenty i zapisuję je na kartach mojego serca. Jesteś ze mną od wielu lat, jesteś moją miłością i spełnieniem. Czy mogłam sobie wymarzyć Ciebie? Nawet jeśli to nigdy nie byłbyś taki wspaniały jak jesteś teraz. Mój chłopak - blondyn z błyskiem w oku, pędzący na swej czerwonej hulajnodze! Mój chłopak - mały zawadiaka, który głośno mówi co mu się nie podoba. Mój chłopak - wielbiciel wszelkich wyścigów. Mój chłopak - mój syn :)


Porwałeś mnie w wir szalonych przygód. Pokazałeś, że miłość może mieć tysiąc odcieni. Uświadomiłeś mi, że więź pomiędzy matką, a jej dzieckiem jest nierozerwalna. Kiedy coś się dzieje czuję Twoją radość, Twój ból. Twoje łzy łamią mi serce i chyba nic tak bardzo nie boli jak Twoje smutki. Dorastasz, poznajesz nowych przyjaciół, kiedy upadasz coraz częściej podnosisz się sam. Patrzysz na mnie swoimi wielkim niebieskimi oczami i mówisz "ja już jestem duży mamusiu". Kurczę ja nie chcę abyś tak szybko dorastał! Chłopaku Ty zawsze będziesz w moich oczach tym małym okruszkiem, który 5 lat temu po raz pierwszy złapał mnie za palec i usnął w moich ramionach.

Wskakujesz do kałuży, biegniesz z Nelką ze rękę pokazując mi ręką "ok, mamo ja się nią zajmę", wskakujesz na rower i jedziesz przed siebie. Już sam robisz sobie płatki z mlekiem, już sam się codziennie ubierasz, kiedy jednak wskakujesz  po moją kołdrę i wtulasz się we mnie słyszę "chcę z Tobą pobyć mamo" czuję całą sobą naszą miłość. Kocham Cię chłopaku i czuję, że to uczucie dojrzewa z każdym kolejnym dniem, tygodniem i miesiącem.

Mój chłopak - mały łobuziak o cudownym uśmiechu. Mój chłopak - uparty lew, który jest obiciem charakteru swojego taty. Mój chłopak - wielbiciel czerwonego koloru. Mój chłopak - jedyny, idealny, MÓJ SYN!

Wszystkiego najlepszego mój 5-latku!











Udostępnij:

Komentarze

3 komentarze:

  1. Dziecko wywraca świat do góry nogami i sprawia, że staje się on piękniejszy i pełniejszy :) A my, matki, dostajemy hopla na ich punkcie, nieprawdaż? :D Widzę, że Twój Synek Alu, jest tak samo lipcowy jak moja Isia. Urodzinki latem to świetna sprawa! Zatem sto lat dla fajnego pięciolatka :)
    http://zmotylemnadloni.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Przeczytalam z lezka w oku. Piekny tekst. Wszystkiego najlepszego, 5latku!

    OdpowiedzUsuń
  3. To za rok już do szkoły....

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)