Pomyśl jak mówisz!


Zdecydowana większość moich znajomych używa słów niecenzuralnych.Sama też nie jestem wyjątkowa w tej materii i zdarzy mi się przekląć. Młodzież - swoją droga jaka ja już stara jestem, że do tej młodzieży się już nie zaliczam - często przeklina dla szpanu. Nie przechodziłam tego etapu, ale jestem w stanie go zrozumieć. Koledzy siarczyście zaklną, to co ja będę gorsza/y? I jak ogólnie nie rusza mnie ten ciężki język tak są pewne momenty, że mam ochotę mocno ochrzanić osobę, która zupełnie nie zwraca uwagi kto obok niej stoi i przekleństwa używa jako przecinka.

Stoimy z Gabrysiem przy starganie z owocami. Przed nami kilka osób, więc kolejka przesuwa się w mozolnym tempie. Do jednego z oczekujących na zakupy podchodzi kolega i zaczyna się:

- Ku!@# stary ale gorąco,ja pierd!@#, mam dosyć!
- Ja ledwo żyje, a starej się zachciało tych piep!@# truskawek!
- Hahaha, to masz przeje!@#.

Odwracam się i proszę o mniej soczystą wymow,ę bo stoję razem z młodym. Starsi panowie mocno zdziwieni i uwagą, przepraszają i dalej toczą dyskusję już bez wulgaryzmów. Czyli jednak można :)

Wracamy z wycieczki zatłoczonym autobusem, dzieciole siedzą obok mnie i obserwują skupisko ludzi. Do autobusu wchodzą dwie młode dziewczyny i zaczynają ze sobą rozmawiać:

- Gdzie idziemy w piątek, ku!@# mać już mam takie ciśnienie na dobry melanż.
- No.
- Może będzie ten zajebi!@# typ co nam wódkę stawiał. Ale się wtedy najb!@#.
- no w ch!@#.

Przepraszam, ale tu jadą dzieci, więc może spasujecie z tymi tekstami? Dziewczyny wywróciły oczami i rzuciły "aaa sorry, nie widziałyśmy" i o dziwo zamilkły. Wychodząc z autobusu Nelka się potknęła i pod nosem rzuciła "urwa mać".

To sytuacje z ubiegłego tygodnia, a zdarzają się nam notorycznie. Ludzie w ogóle nie zwracają uwagi na osoby im towarzyszące podczas pobytów miejscach publicznych. Obróć się i zobacz, że nie jesteś sam i słyszy Cię chcąc nie chcąc mnóstwo innych ludzi. Uwierzcie mi, że ja wcale nie chcę słuchać ty dyskusji na poziomie! Większość jest na nie skazana. Nie będę biernym słuchaczem kiedy chodzi o dzieci. Oni słuchają i bardzo szybko przyswajają nowe słowa. Gabin o dziwo nie podłapuje przekleństw. Za to Nelka uczy się uch w tempie błyskawicznym :(

Jest tyle sposobów na wyrażenie swoich emocji niekoniecznie muszą to być wulgaryzmy. W domu nie klnę, staram się uczyć dzieci ładnej wymowy. Kiedy 3 minuty z niemyślącymi ludzi sprawiają,że cała moja praca idzie w zapomnienie wiecie co chcę zrobić! Pomyśl co mówisz, bo nie jesteś sam! Ten mały człowiek właśnie nauczył się przekleństwa dzięki Twojej głupocie i braku kultury :( Dlatego też będę zawsze zwracać uwagę tym co wyrażać się nie potrafią!

Udostępnij:

Komentarze

9 komentarze:

  1. Czasami i bywa tak i ,że dzieci później biorą przykład z takich ludzi i powtarzają.

    OdpowiedzUsuń
  2. niestety, nasz niektóre słówka przyniósł z przedszkola....

    OdpowiedzUsuń
  3. A potem jak dziecko przeklnie przy obcych to ktos mysli ze mama nauczyla.no bo kto... U nas tesc klnie i corka sie nauczyla:/zwracam uwage ,chwile spokoj a zaraz dalej...

    OdpowiedzUsuń
  4. Raz przyjechaly kolezanki,jedna ma dziecko roczne ale zostawila z babcia i bylam w szoku jak ona jako matka klnie , glupio gada zeby moj dawid nie sluchal pani itp. Wreszcie dostala ochrzan ode mnie i od drugiej kolezanki. Tamta mowi ze sa dzieci to niech sie powstrzyma. Mam trojke i jak lubie czasami,sobie zaklac jak sie wkurze tak przy dzieciach nigdy nie uzywam takiego slownictwa

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety dzieci bardzo szybko przyswajają wszystko co się wokół nich dzieje. Niestety nie zmienimy tego co się wokół dzieje ale zawsze możemy upomnieć, a nóż coś pomoże :)

    OdpowiedzUsuń
  6. U nad było nieco inaczej... Na początku zwracaliśmy uwagę, ale kiedy mały skończył chyba 4 lata, albo coś ponad doszliśmy do wniosku, że wszystkich przekleństw z otoczenia nie wyeliminujemy i mały prędzej czy później i tak się ich nauczy. Poza tym, wulagryzmy są częścią języka polskiego, naszym dziedzictwem kulturowym. Właśnie dlatego mały je zna i wie, że choć służą do ubarwiania wypowiedzi, to używanie ich źle o nas świadczy i że może przez to kogoś obrazić albo do siebie zrazić.
    Zabawną sytuację mieliśmy ostatnio na placu zabaw, kiedy młody podszedł do jakieś niezbyt kulturalnej mamusi, która nadurzywała właśnie *urwy i zwrócił jej uwagę, że "nie mówi się *urwa tylko pieprzyk, bo *urwa mówią tylko ci ludzie, którzy nie potrafią mówić ładnie". Młodą mamusię zatkało, a ja i mąż nie potrafiliśmy przestać się śmiać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak to prawda....my obecnie jestesmy na urlopie. Na plaży mimo ze jest mnóstwo dzieci opalają sie i osoby dorosłe i ciągle słychać ku...je...pier....itp. Niestety dzieciaki bardzo szybko łapią i powtarzają

    OdpowiedzUsuń
  8. Podpisuję się pod tekstem obiema rękoma. Myślę, że obok znaku "zakaz palenia" powinien stać "zakaz przeklinania".

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarze, nawet nie wiecie ile radochy nam sprawiają:)